Fort Poznań realizuje plan szybciej, niż zakładano
Przed startem sezonu trudno było jednoznacznie ocenić, na co stać Fort Poznań. Był to początek zupełnie nowego rozdziału. Potencjał kadrowy z pewnością nie pozwalał na umieszczanie drużyny na szarym końcu ligi, ale zastanawiano się, jak nowy zespół poradzi sobie w praktyce. Pierwsze tygodnie rywalizacji pokazał, że Poznaniacy nie tylko dotrzymują kroku ligowym rywalom, ale też zadomowili się w czołówce tabeli.
Fort ma już za sobą przekonujące zwycięstwa z KPS Siedlce czy AVIĄ Sędziszów Małopolski, ale też solidne próby charakteru w spotkaniach z ICT PIERROT Czarnymi Radom (odwrócenie stanu z 0:2 na 3:2) oraz ostatnio z Lechią Tomaszów Mazowiecki (od stanu 1:2 do wygranego tie-breaku). W klubie nie spodziewano się, że po pięciu kolejkach uda się zakotwiczyć na podium. Wyżej znajdują się jedynie Nowak-Mosty MKS Będzin oraz PZL LEONARDO Avia Świdnik.
- Realizujemy plan dużo szybciej, niż zakładaliśmy. Podtrzymujemy nasze założenia na ten sezon, chociaż apetyty rosną, bo wyniki rzeczywiście dają ku temu powody. Zdajemy sobie jednak sprawę, że jesteśmy nazywani beniaminkiem i sami się nim czujemy, dlatego każdy sukces bierzemy jak złoto - powiedział Bartosz Witkowski, prezes Fortu Poznań w rozmowie z telewizją WTK.
Pełen profesjonalizm od początku towarzyszy klubowi także na polu organizacyjnym, a to ma swoje przełożenie na zainteresowanie siatkówką w stolicy Wielkopolski. Działacze nie przypuszczali, że od razu przyciągną taką uwagę, a jednak trybuny hali UAM na Morasku w obu meczach domowych wypełniły się praktycznie do ostatniego miejsca. To daje dodatkową motywację do dalszego rozwoju przedsięwzięcia.
- To, co na pewno realizujemy szybciej, to wszystkie nasze cele i założenia organizacyjne. Przyjęcie siatkówki przez poznańską publiczność również przekroczyło nasze oczekiwania – przyznał Witkowski.
Chcą stawiać na młodzież. Efekty już widać na parkiecie
Dobre wyniki pierwszego zespołu to tylko część pomysłu, który stoi za poznańskim klubem. Od początku ważnym założeniem było stworzenie miejsca dla utalentowanych siatkarzy z regionu, którzy kończą wiek juniora i chcą kontynuować karierę na wyższym poziomie. Przejście z siatkówki młodzieżowej do seniorskiej bywa trudnym etapem, ale Fort ma pomóc ambitnym graczom i przygotować ich na regularną rywalizację z bardziej doświadczonymi przeciwnikami.
Dla młodych siatkarzy przykładem mogą być obecni już w kadrze młodzieżowcy, którzy realnie stanowią o sile Fortu Poznań. MVP ostatniego spotkania w Tomaszowie Mazowieckim wybrano 19-letniego przyjmującego, Oskara Trawkę. Minuty na parkiecie zbierają także Maciej Drąg, Mateusz Madaj, Krzysztof Pietruszewski, a trener ma w szeregach jeszcze 18-letniego Filipa Gierczyńskiego.
- Od początku przyświeca nam idea, żeby ten zespół był takim flagowym okrętem dla młodzieży wielkopolskiej, która kończy wiek juniora. Mamy w Wielkopolsce kilka ośrodków świetnie szkolących młodzież. Brakowało nam jasnego kierunku, który pokazywałby, że można dalej się rozwijać. Poziom II Ligi jest dla części juniorów tym właściwym, ale mamy zdolną młodzież, która pokazuje w Forcie, że jest gotowa walczyć już jak równy z równym z seniorami na poziomie I Ligi i w ten sposób budować swoją dalszą karierę - tłumaczył prezes w programie WTK Sport.
Beniaminek może postraszyć faworytów? Taki stawiają sobie cel w tym sezonie
Sportowe ambicje klubu są konkretne. Fort nie ukrywa, że jeszcze w tym sezonie chce znaleźć się w fazie play-off, a dobry początek pozwala z optymizmem patrzeć na realizację tego założenia. Prezes tonuje jednak nastroje, wskazując, że do końca fazy zasadniczej pozostaje długa droga, a poziom rozgrywek w tym sezonie jest wyjątkowo wyrównany.
- Play-offy zdecydowanie są najważniejszym celem. Jak to wyjdzie dalej? To początek drogi i dobrze, że tak ją zaczynamy. Znamy swoją siłę, widzimy też jak te siły rozkładają się w całej lidze. Możemy się spodziewać przez cały sezon bardzo różnych wyników. Wygranej outsidera z tymi, którzy będą na górze. Wielu specjalistów twierdzi, że ta liga jest w tym roku jeszcze bardziej równa niż była w latach poprzednich latach. Cieszy nas to, że jesteśmy w tej chwili bardzo wysoko, ale studzimy swoje i wszystkich emocje - zaznaczył Bartosz Witkowski.
Poznaniacy muszą też brać pod uwagę kwestie zdrowotne i kondycyjne. Długi sezon wymaga odpowiedniego zarządzania siłami zawodników, a prędzej czy później mogą pojawić się słabsze występy.
- Zdajemy sobie sprawę, że przegrane mecze przyjdą. Będziemy robili wszystko, żeby było ich jak najmniej, i wyciągali wnioski. Sezon jest długi również pod kątem zdrowotnym i kondycyjnym. To coś, co musimy dobrze planować – podkreślił prezes Fortu.
Choć podstawowym celem pozostaje gra w play-offach, w Poznaniu nie brakuje też odważniejszych marzeń. Witkowski przyznaje, że zespół ma potencjał, by powalczyć o górną połowę pierwszej ósemki i spróbować pokrzyżować plany drużynom z nastawieniem na awans. W kolejnych latach Fort ma zamiar rywalizować na poziomie TAURON Ligi.
- Myślę, że mamy duży potencjał, żeby rzeczywiście bić się o górną część play-offów. To takie nasze ciche marzenia, zresztą nie tylko moje. Wiem, że zawodnicy czują swoją wartość i siłę na boisku. Nie wykluczam, że będziemy rzeczywiście podszczypywali zespoły z pierwszej czwórki i może jakąś niespodziankę sprawimy - zapowiedział w rozmowie z telewizją WTK.
Siatkarze Fortu Poznań na ligowy parkiet wracają w poniedziałek, 19 października. O godz. 18:30 rozpoczną starcie z MCKiS Jaworzno - drużyną, która także otworzyła ten sezon udanie i zanotowała do tej pory jedną porażkę przy trzech rozegranych meczach.
Komentarze (0)