Zabójcza końcówka w pierwszym meczu. Z nieba do piekła
Na dobry początek Warta rozegrała spotkanie z ostatnim w tabeli Zawiszą Bydgoszcz, który podczas pierwszego turnieju w Warszawie stracił aż 35 goli w trzech meczach. Zieloni byli faworytem tej rywalizacji i zaczęli naprawdę dobrze. Liam Brittles już w pierwszych minutach podjął próbę uderzenia z dystansu i sprawdził czujność golkipera Zawiszy.
Przed upływem dziesięciu minut, Warta miała doskonałą okazję, by wyjść na prowadzenie. Łukasz Mamczarz znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale skiksował, posyłając piłkę daleko obok bramki. Zawisza pozostawał zagubiony, miał problemy z organizacją gry. W kolejnych minutach wyglądało to dużo lepiej, ale Gniewomir Bon ani razu nie musiał poważnie interweniować między słupkami Warty.
Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. W przerwie meczu Mamczarz zwrócił uwagę na to, że grając przed własną publicznością, Warta musi zdobyć gola jak najszybciej. Nie udało się gospodarzom, za to skutecznością błysnęli goście. Dawid Nowak dośrodkował w kierunku ustawionego przed bramką Miłosza Dorszyńskiego. Zawodnik strzelił gola na raty, najpierw trafiając w Bona, a potem celnie dobijając swoje uderzenie.
Po chwili Dorszyński mógł mieć na swoim koncie dublet. Świetnie wyskoczył do główki i sprawił mnóstwo kłopotów bramkarzowi Warty, który zdołał odbić piłkę na poprzeczkę. W stolicy Wielkopolski coraz mocniej pachniało zaskakującym rezultatem.
W końcówce sprawy w swoje ręce wziął Jamie Oakey. Najpierw spróbował uderzenia z dystansu, ale chybił ponad poprzeczką. W doliczonym czasie gry świetnie przełożył rywali w obrębie pola karnego i huknął nie do obrony dla bramkarza. Ogromna radość wśród kibiców.
Niestety, nie potrwała zbyt długo. Warciarze popełnili błąd w defensywie, dopuszczając rywali pod swoją bramkę. Uderzenie Dorszyńskiego było w zasięgu Bona, ale piłka odbiła się niefortunnie od słupka i wpadła do bramki za plecami leżącego już golkipera. Warta musiała przełknąć gorzką pigułkę już na starcie turnieju, a wydawało się, że Bydgoszczanie będą najłatwiejszym przeciwnikiem.
Warta Poznań - Zawisza Bydgoszcz 1:2 (0:0)
Bramki: 0:1 Miłosz Dorszyński 23', 1:1 Jamie Oakey 40+1', 1:2 Miłosz Dorszyński 40+2'
Składy wyjściowe:
Warta: Gniewomir Bon - Liam Brittles, Marcin Lenart, Jamie Oakey, Oktawian Śniowski, Łukasz Mamczarz, Wojciech Wasilewski
Zawisza: Michał Idzikowski - Miłosz Dorszyński, Dawid Nowak, Krzysztof Kowalik, Sławomir Plicha, Michał Pryk, Szymon Smolarek
Sędziował: Mateusz Pizoń
Bez żadnych szans w starciu ze Śląskiem
Wicemistrzowie Polski oraz zwycięzcy Ligi Europy - z takim rywalem przyszło się zmierzyć Zielonym w drugim meczu sobotnich zmagań. Śląsk Wrocław niestety obnażył niedociągnięcia w poznańskim zespole i spotkanie zakończył z dwucyfrową liczbą goli na koncie. Już po pięciu minutach "Wojskowi" prowadzili dwiema bramkami, a tuż przed przerwą po rzucie rożnym dołożyli trzeciego gola.
Po zmianie stron Warta mogła jedynie przyglądać się kapitalnej grze Śląska. Efektownie tę część spotkania otworzył Mohcine Chrharh, zdobywając gola po silnym uderzeniu z dystansu. Kolejne gole padały minuta po minucie, a jedno trafienie dołożył były zawodnik Warty Poznań, a obecnie kapitan i grający trener WKS-u, Marcin Oleksy.
Pomiędzy bramkami dla Śląska, swój moment radości miała też Warta. Jamie Oakey uderzył kapitalnie z dystansu, zdobywając jedną z najładniejszych bramek turnieju.
W końcówce trener Kacper Pyto dokonał kilku zmian w składzie, a kibice mogli obejrzeć w akcji ampfutbolistki Warty Poznań oraz perspektywicznego, nastoletniego bramkarza, Pawła Zuzka. Młodzieżowiec miał odrobinę pecha, bo Śląsk w ostatnich dwóch minutach zasypał Zielonych trzema kolejnymi trafieniami. Gospodarze nie byli jednak w stanie zatrzymać tak rozpędzonego faworyta.
W niedzielnej części turnieju pozostanie im rywalizacja z Wisłą Kraków oraz Rekordem Bielsko-Biała. Te mecze odbędą się już na głównej płycie stadionu przy Drodze Dębińskiej. Wstęp dla kibiców jest bezpłatny.
Warta Poznań - Śląsk Wrocław 1:12 (0:3)
Bramki: 0:1 Mohcine Chrharh 3', 0:2 Łukasz Mazurowski 4', 0:3 Ilyass Sbiyaa 20+3', 0:4 Mohcine Chrharh 22', 0:5 Łukasz Mazurkowski 26', 0:6 Maks Moroz 27', 1:6 Jamie Oakey 29', 1:7 Marcin Oleksy 30', 1:8 Mohcine Chrharh 31', 1:9 Łukasz Mazurkowski 35', 1:10 Ilyass Sbiyaa 38', 1:11 Mohcine Chrharh 39', 1:12 Ilyass Sbiyaa
Składy wyjściowe:
Warta: Gniewomir Bon - Liam Brittles, Dawid Kaczmarek, Marcin Lenart, Jamie Oakey, Łukasz Mamczarz, Wojciech Wasilewski
Śląsk: Maciej Materac - Łukasz Mazurkowski, Mohcine Chrharh, Ilyass Sbiyaa, Kacper Płaczek, Maks Moroz, Mateusz Warakomski
Sędziował: Adrian Kozieł
Komentarze (0)