Wczorajszy mecz PSŻ-u ze Stalą był jego oficjalnym pożegnaniem z "Gołajem"
To już pewne, że w drużynie PSŻ-u Poznań w przyszłym sezonie nie pojedzie już Ryan Douglas. Prezes "Skorpionów" oficjalnie potwierdził to we wczorajszym pomeczowym wywiadzie dla Canal+Sport. 5 października druga najlepsza drużyna sezonu Metalkas 2. Ekstraligi z całą pewnością obudzi się w kompletnie nowej rzeczywistości, w której będzie musiała sobie radzić na torach bez zawodnika jeżdżącego jak na kodach przez praktycznie cały czas odkąd zawitał do Poznania.
- Ryan jak wiemy zmienia klub na ekstraligowy. Na pewno oglądają mnie włodarze tego klubu także dbajcie tam o niego (...). To już jest wszystko formalnie przyklepane, zresztą dałem słowo honoru prezesowi tamtego klubu. Nie jestem takim człowiekiem, który nie dotrzymuje słowa. Jeżeli tamta osoba nie zgodzi się na zmianę czegokolwiek, to Ryan będzie jeździć tam, gdzie ma jeździć - poinformował prezes Jakub Kozaczyk na antenie Canal+Sport.
Wypowiedź działacza PSŻ-u Poznań mocno kontrastruje z tym, co stwierdził na początku tygodnia w studiu TVP Poznań w programie "Włącz Sport". Mówił on wtedy, że w niedzielę Ryan Douglas "najprawdopodobniej" pożegna się z ekipą "Skorpionów", bo istnieje szansa, że awans do PGE Ekstraligi pozwoli na to, by podejść do rozmów jeszcze raz i utrzymać go w klubie. Jakub Kozaczyk tajemniczo zapowiadał, że w jego głowie istnieje pewien plan na to, jak tego dokonać. Wczorajsze wypowiedzi zdają się jednak zamykać sprawę, a awans PSŻ-u Poznań w tym temacie już niczego nie zmieni.
- Na pewno Ryan Douglas chce jeździć w Ekstralidze i mamy tego świadomość. Osobiście jestem też zdania, że jeśli ma spróbować tam swoich sił, to jest to odpowiedni moment. Rozumiem go jako sportowca, że chce się rozwijać i iść do przodu. Będziemy go w tej decyzji wspierali. Odnosząc się jednak do pytania, jeżeli udałoby nam się awansować no to pewnie szanse na pozostanie Ryana Douglasa w Poznaniu mogłbyby wzrosnąć. Awans na pewno mógłby nam pomóc, ale tak jak mówię, wiem, że bardzo zależy mu na tym, by jeździć w Ekstralidze. Całkowicie go wspieram w tej decyzji, a jak faktycznie będzie, to ostatecznie będziemy musieli jeszcze trochę poczekać - mówił dla nas jeszcze w sierpniowej rozmowie Jacek Kannenberg.
Wszystkie zmiany potwierdzone. Tak będzie wyglądać skład PSŻ-u na przyszły rok
Odejście Ryana Douglasa stanie się częścią iście koszykarskiej wymiany zawodników na linii Abramczyk Polonia Bydgoszcz-Hunters PSŻ Poznań, o czym głośno było już wcześniej. Dziennikarze podawali, że "Ryanair" powędruje właśnie do świeżo upieczonego ekstraligowca, a nie tak jak wydawało się wcześniej, do chociażby Unii Leszno za miedzę. Tymczasem w drugą stronę mają powędrować: jeden z liderów beniaminka Kai Huckenbeck oraz Tom Brennan, któremu decyzja o pozostaniu w ekipie dominatora przyniosła duże, sportowe rozczarowanie.
- Będziemy mieć trzech nowych zawodników: dwóch zagranicznych i jeden z Polski na pozycji U24. Wśród juniorów mamy Kamila Witkowskiego, a dodatkowo wraca też Kacper Teska i Tobiasz Jakub Musielak. Będziemy walczyć o jak najlepsze wyniki, ale pamiętajmy, że to jest sport - jeszcze tego dwumeczu nie przegraliśmy. Możemy dalej działać i walczyć - poinformował prezes Jakub Kozaczyk po pierwszym meczu ze Stalą Gorzów.
Tożsamość nowego zawodnika na pozycji U24 media ujawniły jeszcze pod koniec sierpnia i będzie to Oskar Hurysz. Jeździł on ostatnio dla drużyny Stelmet Falubaz Zielona Góra, a jego transfer jest istotny z tego względu, że Kacper Pludra za rok będzie już wśród seniorów. Jego następca to ścisła czołówka graczy rozgrywek Ekstraligi U24. Zajmuje w tej kategorii wiekowej czwarte miejsce ze średnią biegową 2.465, co na pierwszy rzut oka jest rewelacyjnym wynikiem. Łącznie w trakcie 43 startów 24 razy plasował się na pierwszej lokacie, 11 razy na drugim i 6 razy na trzecim. Ani razu nie był ostatni.
Wszystko w ekipie PSŻ-u Poznań na rynku transferowym zdaje się przebiegać dokładnie tak, jak wcześniej relacjonowały to media. Po odejściu Ryana Douglasa skład poznańskich "Skorpionów" mocno się wyrówna. Ciężar odpowiedzialności za wyniki zostanie rozłożony pomiędzy kilku bardzo solidnych zawodników, gdzie inaczej niż teraz nie będzie jednej supergwiazdy, która będzie koniem pociągowym całej drużyny. To z jednej strony dobra wiadomość ze względu na wzmocnienie siły ogniw na kilku pozycjach, a z drugiej strony i tak trudno będzie przejść do porządku dziennego bez jednej z największych gwiazd w historii PSŻ-u.
- Moim sukcesem jest to, że w drużynie z Poznania znalazłem taką perełkę jak Ryan Douglas, który przyszedł do nas nie mając nic. Przyszedł do nas w przysłowiowych majtkach i skarpetkach, a teraz jest nowym, drużynowym mistrzem świata, z czego jestem bardzo dumny. Jestem też dumny z tego, jakim on jest człowiekiem - nie zwariował, wciąż jest tym samym Ryanem - wspominał prezes Jakub Kozaczyk na antenie TVP Poznań w programie "Włącz Sport".
Kibice PSŻ-u Poznań mogą być pewni pozostania w drużynie Dimitriego Berge oraz Bartosza Smektały, którzy już wcześniej przedłużyli swoje kontrakty z klubem. Jakub Kozaczyk zapewnił też o tym, że nic nie zmieni się w sztabie szkoleniowym, który wykonuje świetną pracę i ma nadzieję, że tak pozostanie także w kolejnych sezonach. Ostatni mecz PSŻ-u Poznań w historycznym, 2026 roku zostanie rozegrany 4 października o godzinie 17:00 w Gorzowie. Obecny wynik starcia to 47:43 dla "Skoprionów
- To są bardzo pracowici ludzie. Cały czas działają z zawodnikami, z dokumentami i Ekstraligą. Nie widziałem żadnej potrzeby, aby jakkolwiek zmieniać ten sztab szkoleniowy. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni i mamy nadzieję, że będą działać jak najdłużej - poinformował Jakub Kozaczyk po starciu z Gezet Stalą Gorzów.
Komentarze (0)