reklama

Wojna nerwów na Golęcinie. PSŻ Poznań objechał ekstraligowca

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wojna nerwów na Golęcinie. PSŻ Poznań objechał ekstraligowca - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Wielki hit nie zawiódł oczekiwań, a PSŻ ma powody do optymizmu przed decydującym starciem.
Zobacz
galerię
45
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŻużelHitowy mecz PSŻ-u Poznań z Gezet Stalą Gorzów zdecydowanie nie rozczarował kibiców zgromadzonych na stadionie na Golęcinie. Drużyna Eryka Jóźwiaka zrobiła pierwszy ważny krok w stronę PGE Ekstraligi pokonując na swoim torze potencjalnego spadkowicza z najwyższej klasy rozgrywkowej 47:43. Mimo osłabień kadrowych z jednej i drugiej strony poziom zawodów był naprawdę wysoki, a żużlowcy trzymali swoich kibiców w napięciu do samego końca.
reklama

Ostra jazda na Golęcinie. PSŻ Poznań jechał na równi z ekstraligowcem 

PSŻ Poznań zaczął zmagania ze Stalą Gorzów od falstartu. Rywale w pierwszym biegu bez żadnego problemu zapewnili sobie pięć oczek dzięki Przedpełskiemu i Wrightowi, co pokazało gospodarzom, że nie mają co liczyć w pełni na przewagę własnego toru. Przetrzebiony kontuzjami ekstraklasowicz pokazał swoje atuty, ale formacja młodzieżowa do nich nie należała. Kamil Witkowski i Antoni Mencel wyrównali stan meczu na 6:6 po tym, gdy już na pierwszym łuku agresywnie, niczym weterani zamknęli przeciwnikom drogę do jazdy. 

reklama

Seniorzy Stali Gorzów prezentowali się jednak znakomicie. Przy wyjściu spod taśmy w trzecim biegu żużlowcy PSŻ Poznań wyglądali na wyjątkowo ospałych, podczas gdy rywale stawiali na zdecydowane ataki, co skutkowało kolejnymi pięcioma oczkami. "Skorpiony" przeplatały kiepskie chwile tymi pozytywnymi, a jedna i druga drużyna wymieniała się zwycięstwami drużynowymi. W kolejnym starciu Poznaniacy znów wypracowali sobie pięć oczek za sprawą Bartosza Smektały i Kamila Witkowskiego, jadąc w przewadze po wyeliminowaniu z powtórki biegu Kevina Fajfera. Wynik na tablicy świetlnej wynosił jednak tylko 12:12

Obie ekipy szły na początku szprycha w szprychę, ale po czwartym biegu układ sił zaczął się wyraźnie zmieniać. Piąte starcie wreszcie podgrzało emocje na Golęcinie za sprawą Kacpra Pludry, który choć kiepsko zaczął tę rywalizację, to na finiszu tego biegu pokazał prawdziwą żużlową klasę pokonując Charlesa Wrighta. PSŻ Poznań wreszcie wypracował sobie dwa zwycięstwa drużynowe z rzędu i doprowadził do wyniku 16:14 w całym spotkaniu. Podopieczni Eryka Jóźwiak szli dalej za ciosem i wyglądali jakby wreszcie przebudzili się po niespiesznym początku. 

reklama

Po siódmym biegu PSŻ Poznań prowadził jednak już tylko 22:20, tracąc wcześniejsze cztery oczka przewagi. Szczególnie duże powody do rozczarowania miał Bartosz Smektała, który przegrał rywalizację o trzecie miejsce z... 16-latkiem. Kewin Nycz odstawił lidera rywali na ostatnią lokatę przez co ten nie zdołał wywalczyć dla swojej ekipy przynajmniej remisu. Sytuacja "Smyka" dobitnie pokazała, że PSŻ Poznań miał wszelkie możliwości, by wygrać ten mecz, ale potrzebował pełnej mobilizacji ze strony wszystkich graczy. Tymczasem w pierwszej części zawodów to głównie Witkowski i Mencel w dużej mierze dźwigali na barkach "Skorpiony". 

Gospodarze ruszyli z kopyta. Końcówka podgrzała atmosferę na stadionie 

reklama

PSŻ Poznań bronił wyniku za wszelką cenę, a Stal Gorzów zdecydowanie nie odpuszczała w pogoni za prowadzeniem. Detale sprawiały, że szala w niesamowicie wyrównanych biegach dziewiątym i dziesiątym raz przechylała się na korzyść "Skorpionów" za sprawą Iversena, a raz na korzyść przyjezdnych za sprawą Thomasena. O wynikach decydowały chwile zawahania lub nawet w przypadku Pludry... zbyt długie spoglądanie za plecy. Po jedenastym wyścigu PSŻ Poznań prowadził już 36:30 i nie wypuszczał do tamtej pory z rąk żadnego ze starć drugiej części zawodów.

Poznański tor nie sprzyja licznym mijankom, ale dzisiejszy mecz stanowił wyjątek. Emocje w ostatnich wyścigach przed końcem sięgały zenitu, a jedni i drudzy prezentowali prawdziwy żużlowy kunszt, szukając luk w ustawieniach. Na torze czarowali raz Ryan Douglas, a raz Mathias Pollestad. Wyjścia z łuku już nie rozstrzygały z góry poszczególnych biegów, a każdy kolejny podgrzewał atmosferę na trybunach. Ozdobą drugiej części spotkania stał się 13. wyścig, kiedy to "Ryanair" wraz z odkupującym winy Smektałą pokazali ogrom iście ekstraligowej jakości wygrywając bieg z Wrightem i Thomasenem 5:1. 

reklama

PSŻ Poznań podchodził do biegów nominowanych przy wyniku 43:35, mając znakomitą okazję na to, by mocno odjechać rywalom przed wielkim finałem w Gorzowie. Wyścig 14. przyniósł jednak kibicom "Skorpionów" wielkie rozczarowanie, bowiem z Pollestadem oraz Thomasenem zupełnie nie poradzili sobie Pludra ze Smektałą. Potwierdzili tym samym dzisiejszą kiepską dyspozycję. Stal zgarnęła wtedy pięć oczek i mocno przybliżyła się w tamtym momencie do rywali przed spotkaniem rewanżowym. 

Ostatecznie wszystko na co stać było PSŻ Poznań w ostatnim wyścigu to remis za sprawą wybitnego Ryana Douglasa, który dzięki fenomenalnej pracy na pierwszym łuku przy bandzie kompletnie objechał Pollestada i Thomasena. Iversen niestety nie dał rady pomóc Australijczykowi i przyczynić się do zwycięstwa na koniec spotkania, ale remis w biegu 15. także postawił "Skorpiony" we względnie korzystnej sytuacji. Do Gorzowa PSŻ Poznań uda się z minimalną, ale ciągle jednak przewagą punktową przy wyniku 47:43. Mecz o wszystko podopieczni Eryka Jóźwiaka pojadą 4 października o godzinie 17:00. 

 

Hunters PSŻ Poznań - Gezet Stal Gorzów 47:43

 

PSŻ: Smektała 6+1 (0, 3, 0, 1, 2*, 0), Iversen 10+1 (1, 3, 3, 1*, 2, 0), Pludra 5 (0, 1, 2, 1, 1), Douglas 14 (t, 3, 2, 3, 3, 3), Witkowski 5+3 (2*, 2*, 1*), Mencel 7 (3, 1, 1, 2, 0), Ignaszak 0

Stal: Przedpełski 4+1 (2*, 0, w, 2, -), Pollestad 14+1 (3, 2, 2, 3, 2*, 2), Wright 6 (3, 0, 3, 0), Fajfer 2 (w, 2, 0, 0, -), Thomsen 13+2 (2*, 3, 3, 1, 3, 1*), Chatłas 2 (1, 1, 0), Nycz 2 (0, 1, 1).

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo