reklama

Mieszane uczucia po srebrnym medalu HME. A przecież przed turniejem brano by go w ciemno

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mieszane uczucia po srebrnym medalu HME. A przecież przed turniejem brano by go w ciemno - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
3
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Hokej na trawie "Czuję smutek i rozczarowanie" - powiedziała po finale Halowych Mistrzostw Europy kapitan reprezentacji Polski Marlena Rybacha. W finale w Berlinie Polki przegrały z Niemkami 2:3. Zwycięski gol dla gospodarzy padł w ostatniej sekundzie z krótkiego rogu, którego sędziowie nie musieli wskazać. Smutek zrozumiały, ale nie zmienia to faktu, że srebrny medal biało-czerwonych to sukces, którego mało kto się spodziewał. Nasza drużyna zagrała przecież w Elicie pierwszy raz od sześciu lat, a ostatni medal w HME zdobyła osiem lat temu.
reklama

Biało-czerwone nie były faworytkami finału, ale i w poprzednich meczach pokazały, że rankingi i przewidywania nie grają. I tak było także w starciu o złoty medal. Polki jako jedyny zespół w turnieju przeciwstawiły się gospodyniom, które od początku mistrzostw wygrywały swoje mecze pewnie i wysoko (w półfinale rozgromiły Austrię 7:0).

Początek był wymarzony w wykonaniu podopiecznych Norberta Nederlofa. Już w trzeciej minucie Sandra Tatarczuk pokazała, że strzały z krótkich rogów to jej specjalność. Precyzyjnym, mocnym strzałem pokonała Selinę Muller. Wypełnione po brzegi i żywiołowo dopingujące trybuny w hali w Berlinie na chwilę przycichły. Ożywiły się kwadrans później, kiedy to firmową akcją popisały się Niemki. Nabiegająca Elisa Grave dostała precyzyjne podanie pod samą bramkę i tylko musnęła piłkę kijem kierując ją do siatki. Było 1:1. 

W czwartej kwarcie Niemki wyszły na prowadzenie, Laura Saenger pokonała Martę Kucharską z karnej zagrywki. Ale chwilę później Sandra Tatarczuk przechwyciła piłkę i w sytuacji sam na sam nie dała bramkarce szans. Był remis 2:2 i widniał na tablicy nawet wtedy, gdy wybrzmiała końcowa syrena. Polki zdążyły już nawet usiąść na ławkę, by przygotować się do karnych zagrywek. Sędziowie jednak skonsultowali jeszcze ostatnią akcję pod polską bramką i podyktowali krótki róg. Gospodynie zamieniły go na trzeciego gola i po chwili cieszyły się z mistrzowskiego tytułu.

Czuję smutek i rozczarowanie. Byłyśmy naprawdę bardzo blisko, żeby w tym meczu doprowadzić do karnych zagrywek. Te decyzje sędziowskie były takie, a nie inne. W ostatniej minucie przyznali krótki róg rywalkom i one go wykorzystały. Z drugiej strony jestem mega zadowolona ze swojej drużyny. Zrobiłyśmy na tym turnieju super robotę. Jest się naprawdę czym chwalić, ale ten niedosyt pozostał

- powiedziała Marlena Rybacha. 

Polki czuły po finale niedosyt, ale przecież przed turniejem taki wynik brałyby w ciemno. Podczas zgrupowania w Wałczu trener Nederlof mówił przecież: "Naszym celem jest utrzymanie". Nie jest tajemnicą, że zgrupowań nasza kadra miała mało, a meczów kontrolnych w hali z dobrymi rywalkami - wcale. A do tego Polki miały za sobą intensywne dwa tygodnie, bo w takim samym składzie (doszły tylko Dżesika Mazur i Viktoria Zimmermann) były w Omanie na Mistrzostwach Świata w Hokeju Piątkowym. Wywalczony tam medal z pewnością dodał im skrzydeł i zbudował atmosferę. Dzisiaj jest radość z sukcesu, zadanie od jutra (dla Polskiego Związku Hokeja na Trawie), by tego sukcesu nie zmarnować, bo właśnie takie sukcesy (przed tygodniem wicemistrzami Europy zostali też nasi hokeiści) są kołem napędowym do promocji dyscypliny, choćby wśród dzieci i młodzieży. I należy pamiętać, że obie nasze reprezentacje zapewniły sobie start w przyszłorocznych halowych mistrzostwach świata. 

Liczę, że przed mistrzostwami świata będziemy miały lepsze przygotowania i trochę więcej czasu spędzimy razem. Tak, żebyśmy wiedziały, jak w finale uporać się z tymi Niemkami

- dodała Rybacha.

Najlepszą bramkarką turnieju wybrano Martę Kucharską. 

Skład reprezentacji Polski, srebrnych medalistek HME: 

  1. Marta Kucharska – Grossflottbeker Hamburg
  2. Anna Gabara – KS Hokej Start Brzeziny
  3. Marlena Rybacha – HC Tilburg
  4. Monika Polewczak – KS Hokej Start Brzeziny
  5. Julia Balcerzak – Grossflottbeker Hamburg 
  6. Julia Kucharska – Douai Hockey Club
  7. Amelia Katerla – VMH&CC MOP
  8. Sandra Tatarczuk – Grossflottbeker Hamburg
  9. Daria Skoraszewska – AZS Politechnika Poznańska
  10.  Paula Sławińska – KS Hokej Start Brzeziny
  11. Dżesika Mazur – SV Blankenese Hamburg
  12. Viktoria Zimmermann – Russelsheimer RK

Sztab szkoleniowy: Norbert Nederlof – selekcjoner, Alicja Koperska – menadżer drużyny, Mateusz Mazany – trener współpracujący/monitoring, Jan Budziński – fizjoterapeuta  

Wyniki końcowe HME:

  • mecz o 9. miejsce Turcja - Włochy 10:7 (5:3)
  • mecz o 7. miejsce Ukraina - Szwajcaria 8:4 (3:0)
  • mecz o 5. miejsce Czechy - Belgia 2:1 (2:0)
  • mecz o brązowy medal Austria - Hiszpania 3:1
  • finał Niemcy - Polska 3:2 (1:1)
Klasyfikacja końcowa: 1. Niemcy, 2. Polska, 3. Austria, 4. Hiszpania, 5. Czechy, 6. Belgia, 7. Ukraina, 8. Szwajcaria, 9. Turcja. 10. Włochy.

Halowe ME elity po raz pierwszy odbyły się w formule 10-zespołowej, dotąd o medale rywalizowało osiem reprezentacji. Dwie ostatnie zostały zdegradowane do drugiej dywizji. Pięciu najlepszych uczestników - Niemcy, Polska, Austria, Hiszpania oraz Czechy zapewniły sobie kwalifikację do przyszłorocznych mistrzostw świata.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama