Trudna jesień Szymczaka w Belgii
Filip Szymczak na początku września został wypożyczony z Lecha Poznań do Royal Charleroi SC. Jesienna runda Jupiler Pro League nie ułożyła się jednak po myśli 23-letniego napastnika. Wychowanek Kolejorza nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie belgijskiego zespołu i pełnił rolę rezerwowego.
Na ligowych boiskach pojawił się dziesięciokrotnie, za każdym razem wchodząc na murawę z ławki rezerwowych. Łącznie rozegrał 188 minut i nie zdołał wpisać się na listę strzelców, co naturalnie wywołało pytania dotyczące jego dalszej przyszłości. Szymczak zaliczył również jeden występ w Croky Cup, pojawiając się na boisku w końcówce spotkania - grając przez trzy minuty.
Wypożyczenie Szymczaka nie zostanie skrócone
Portal Transfery.info, a w ostatnich dniach także belgijski serwis voetbalnieuws.be, informowały, że Charleroi może dążyć do skrócenia wypożyczenia, a Szymczak miałby wrócić do Lecha już zimą. Jak jednak udało nam się ustalić, taki scenariusz nie jest prawdopodobny.
Ponadto, podczas spotkania z działaczami Kolejorza, które odbyło się przed meczem Ligi Konferencji z Sigmą Ołomuniec (2:1), przedstawiciele Lecha jasno przekazali, że belgijski klub nie posiada zapisów umożliwiających wcześniejsze zakończenie umowy. W praktyce oznacza to, że wypożyczenie nie może zostać skrócone.
Tym samym Filip Szymczak pozostanie w Charleroi do końca sezonu 2024/2025, zgodnie z pierwotnymi ustaleniami pomiędzy klubami. Warto dodać, że napastnik jest związany kontraktem z Lechem Poznań do końca czerwca 2027 roku.
Komentarze (0)