W Lechu Poznań nie zapewnił sobie pucharów. Później z nawiązką odbił sobie niepowodzenia
Nowym pierwszym trenerem GKS-u Tychy został Rene Poms, który przez 10 lat współpracował z dobrze znanym w Poznaniu Nenadem Bjelicą. To właśnie między innymi w Kolejorzu panowie mieli okazję działać ramię w ramię także w ekipie Kolejorza. Przy Bułgarskiej spędzili niecałe dwa sezony od końca sierpnia 2016 roku do początku lata 2018 roku. Nie zdołali jednak osiągnąć żadnych wielkich sukcesów z drużyną Lecha Poznań. Srebrny medal w przegranym finale Pucharu Polski przeciwko Arce Gdynia 1:2 w debiutanckiej kampanii to maksium, co udało się wypracować z kadrą Kolejorza.
W Ekstraklasie natomiast dwukrotnie zajmowali trzecie miejsce, a ostatniego meczu swojego drugiego sezonu nawet nie doczekali opuszczając pierwszą drużynę na dwie kolejki przed końcem. Finalnie Lech Poznań stracił wtedy 10 oczek do liderującej Legii Warszawa, a Bjelica wraz z Rene Pomsem dołączyli do Dinama Zagrzeb. Tam ich przygoda potoczyła się o wiele lepiej, bowiem bez żadnych problemów zdominowali ligę, zostając mistrzem kraju już w debiutanckim sezonie. Do tego dołożyli też srebro w Pucharze Chorwacji i awans do 1/8 Ligi Europy, gdzie przegrali dwumecz z Benficą 1:3. Później do swojego CV Rene Poms dołożył też kolejne starcia w Lidze Mistrzów tym razem przeciwko Manchesterowi City czy Atalancie w fazie grupowej.
Drogi obu panów rozeszły się po nieco ponad dwóch latach w NK Osijek, kiedy to Nenad Bjelica opuścił ten klubu. Obu panom mistrzostwa tak samo jak krajowego pucharu nie udało się już wspólnie zdobyć. Tak samo nie zdołali oni do spółki zagościć na dłużej w europejskich pucharach. Po odejściu z Osijek Poms próbował swoich sił w takich klubach jak Leoben, Giannina czy Grazer AK, ale jak się okazało na stanowisku pierwszego trenera nie wytrzymywał tam nawet roku.
GKS Tychy potrzebuje wyników na już. Były trener Lecha sprawdzał się już jako "strażak"
W GKS-ie Tychy były trener Lecha Poznań nie będzie miał łatwego zadania. Rene Poms będzie musiał poddźwignąć zespół z katastrofalnej sytuacji. Ostatnie zwycięstwo w Betclic 1. lidze klub odnotował 21 sierpnia 2025 roku i od tamtego momentu odniósł aż 15 porażek. Zespół potrafił odnować serie nie tylko po trzy przegrane z rzędu, ale też po pięć czy sześć! Były szkoleniowiec Kolejorza będzie w sumie trzecim człowkiem, który w tym sezonie spróbuje wyciągnąć GKS Tychy z gigantycznego kryzysu.
Doświadczenia z pewnością mu nie brakuje szczególnie, że potrafił prowadzić jako pierwszy trener chociażby Austrię Wiedeń w rywalizacji przeciwko Atletico Madryt w Lidze Mistrzów w sezonie 2013/14.
Nowy zespół Rene Pomsa zajmuje obecnie ostatnie miejsce w Betclic 1. lidze, lecąc na łeb, na szyję z wynikami. Do końca sezonu zostało już tylko dziesięć kolejek w związku z czym Austriak będzie musiał zagwarantować korzystne wyniki praktyczie od zaraz. Działacze GKS-u Tychy mają swoje powody, by ufać w jego umiejętności bowiem w poprzednich klubach, w których pełnił rolę pierwszego szkoleniowca udowadniał, że potrafi trzymać rękę na pulsie i zapewniać stabilne wyniki.
Warto jednak zwrócić uwagę, że do tej pory jeszcze nie mierzył się z tak poważną sytuacją, w której klub był zagrożony spadkiem. Co najwyżej znajdował się tuż za podium i chciał wzlecieć wyżej. Tymczasem teraz proporcje diametralnie się odwrócą. Kontrakt byłego szkoleniowca Lecha Poznań potrwa do końca tego sezonu. Warto też dodać, że jego asystentem będzie Dino Škvorc.
Komentarze (0)