reklama

Filar Lecha Poznań znów na bocznicy. Miał być rozwój, a jest... urlop

Opublikowano:
Autor:

Filar Lecha Poznań znów na bocznicy. Miał być rozwój, a jest... urlop - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Młoda gwiazda Lecha ma powody do ogromnej frustracji.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaAtmosfera wokół seniorskiej reprezentacji Polski jest obecnie tak gęsta, że można ją kroić nożem. Szczególne powody do frustracji mogą jednak odczuwać wszyscy ci, którzy wywodzą się ze środowiska Kolejorza. Jan Urban po raz kolejny przetestował cierpliwość kibiców swoją decyzją, odstawiając na bok jedną z najważniejszych postaci dziesięciokrotnych mistrzów Polski. Piłkarz miał zbierać cenne doświadczenia, a tymczasem przełom września i października przyniósł mu raczej nieplanowany urlop.
reklama
reklama

Mońka znów na trybunach. Irracjonalna decyzja selekcjonera

To już oficjalne: Wojciech Mońka po raz kolejny nie znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie Ligi Narodów w trakcie wrześniowo-październikowej przerwy reprezentacyjnej. Najlepszy obrońca poprzedniego sezonu PKO BP Ekstraklasy, który zwraca na siebie uwagę europejskich marek wciąż nie znajduje uznania w oczach Jana Urbana. To już druga taka sytuacja, w której 19-latek ląduje poza składem i będzie oglądać mecz z trybun. Wcześniej były trener Górnika Zabrze zdecydował o tym, że nie skorzysta z jego usług w meczu przeciwko Bośni i Hercegowinie. 

O ile starcie z naszpikowaną doświadczonymi zawodnikami Szwecją można było jeszcze potraktować jako to, które stanowiło względnie za wysokie progi dla debiutanta, to brak Mońki w starciach z ekipami jak wspomniana Bośnia, a już zwłaszcza Rumunia jest zupełnie niezrozumiały. Szczególnie, że piłkarz jeszcze przed momentem był jedną z wiodących postaci w starciu Lecha Poznań przeciwko Crystal Palace w Lidze Europy. Mońka zaprezentował się przeciwko tryumfatorom Ligi Konferencji jak prawdziwy lider, a tymczasem okazuje się niewystarczający na starcia z ekipami, którym daleko jest do bycia faworytami w meczach nawet z nieprzekonującą Polską. 

reklama
Rozwiń

Prestiżowe, premierowe powołanie dla Wojciecha Mońki spotkało się pierwotnie z ogromnymi gratulacjami z całej Polski, falą komplementów i oczywiście sporymi oczekiwaniami, co do jego debiutu w seniorskiej kadrze. Tymczasem póki co marzenia zastąpiła brutalna rzeczywistość, w której zawodnik zdaje się pełnić rolę raczej kwiatka do kożucha aniżeli piłkarza, którego poważnie przymierza się do regularnej gry dla seniorskiej drużyny.

Trudne momenty dla Wojciecha Mońki w reprezentacji nadeszły jeszcze wcześniej. Filar Lecha Poznań od razu po przybyciu na zgrupowanie musiał się zmierzyć z szokującą falą hejtu, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ. 

reklama
Rozwiń

Piłkarz Lecha Poznań marnuje czas. Opcji na produktywne działania było kilka 

Kibice są jednogłośni w kontekście absencji Wojciecha Mońki na mecz z ostatnią w tabeli Rumunią. Dziennikarze, eksperci i fani nie zostawili suchej nitki na Janie Urbanie nie tylko ze względu na rezygnację z oczywistej wartości, jaką może wnieść do drużyny 19-latek, ale też za zwyczajne marnowanie jego potencjału.

Zamiast siedzieć na trybunach piłkarz mógłby wydatnie wesprzeć drużynę U21 prowadzoną przez Jerzego Brzęczka, która walczy teraz z Włochami o wejście na nadchodzące mistrzostwa Europy z pierwszego miejsca. Biało-czerwoni mają tylko trzy punkty przewagi nad Squadrą Azzurra, a 5 października o 18:15 rozegrają bezpośredni mecz.

reklama
Rozwiń

Wojciech Mońka zamiast partnerować Michałowi Gurgulowi w meczach o wysoką stawkę będzie natomiast biernie obserwować poczynania seniorów, którzy kompletnie zawodzą oczekiwania w przeciwieństwie do młodszych kolegów. Jeśli mielibyśmy doszukać się pozytywów w zaistniałej sytuacji to z całą pewnością moglibyśmy wskazać na to, że młody lider Lecha Poznań zyskał wreszcie czas na odpoczynek. Dotychczas w 2026 roku grał praktycznie wszystkie mecze "od deski do deski" i już w ostatnim czasie informował, że powoli zaczyna doskwierać mu zmęczenie. 

Rozwiń

Przerwa na kadrę przyniosła mu zatem nieoczekiwaną, przedłużoną regenerację, ale Niels Frederiksen raczej nie ma powodów do zadowolenia. Gdyby piłkarz pozostał w klubie, tak czy siak otrzymałby tydzień wolnego, a następnie wróciłby do dyspozycji Duńczyka na treningach. Tymczasem teraz wytrącono go z rytmu, a zaistniała atmosfera wokół kadry zdecydowanie nie podbudowują jego mentalności. Selekcjoner wprost pokazuje mu, że nie widzi dla niego szans, mimo tego, że interesują się nim europejskie kluby z Anglii, Niemiec czy Holandii. 

Znaków zapytania wokół kontrowersyjnej decyzji selekcjonera jest coraz więcej, a konkretnych wyjaśnień takiego stanu rzeczy oczywiście nie ma. Można obecnie tylko snuć teorie, dla których niesamowity 19-latek jest mniej doceniany niż chociażby 32-letni Tomasz Kędziora czy obrońca Widzewa Przemysław Wiśniewski z doświadczeniem ze Spezii czy Venezii. Notabene on również został odesłany na trybuny przez Urbana.

Rozwiń

Nadzieja na debiut w reprezentacji jest nikła. Selekcjoner strzela sobie w oba kolana

Oczywiście, oprócz meczu z Rumunią, który odbędzie się dzisiaj o 20:45 jest jeszcze rewanż z Bośnią i Hercegowiną na zakończenie przerwy na kadrę 5 października o tej samej godzinie. Próżno jednak liczyć na to, że Jan Urban zdecyduje się na wystawienie Wojciecha Mońki akurat w tym spotkaniu. Szczególnie, że rywale już zawiesili Biało-czerwonym poprzeczkę dość wysoko. Polska zremisowała z Bośnią i Hercegowiną 0:0, a po dwóch meczach ma tylko jeden punkt. Gorszy wynik wykręciła tylko wspomniana Rumunia, co dość dużo mówi o podejściu Jana Urbana do Wojciecha Mońki. 

Kibice mogą dodatkowo ubolewać nad brakiem Mońki z tego względu, że 19-latek swoją postawą mógłby dużo pomóc Biało-czerwonym przy ich stylu gry. Seniorska reprezentacja stara się grać wysoko bez piłki i intensywnie w pressingu. Obrońcy próbują stawiać rywalom trudne warunki, przyklajając się do ich pleców i nie dając im przestrzeni do swobodnego rozegrania, gdy ci są ustawieni plecami do bramki. Mońka ze swoją szybkością, techniką, dynamiką oraz siłą fizyczną zdaje się pasować do tego stylu jak ulał, a więc frustracja z powodu decyzji personalnych Jana Urbana tylko narasta. 

Rozwiń
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo