reklama

Grad pochwał pod adresem piłkarza Lecha Poznań. Dołączył się do nich także prezes rywala

Opublikowano:
Autor:

Grad pochwał pod adresem piłkarza Lecha Poznań. Dołączył się do nich także prezes rywala - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Piłkarz Lecha Poznań skradł serca kibiców w niedzielny wieczór.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań miał po swojej stronie w niedzielnym meczu z Koroną Kielce kilku bohaterów, ale szczególnie głośno zrobiło się o występie jednego z nich. Zawodnik oczarował trybuny przy Bułgarskiej swoją postawą, a pochwały zaczęły spływać także od jednego z największych rywali w PKO BP Ekstraklasie. Podopieczny Nielsa Frederiksena zalicza obecnie świetny czas i w najlepszym stylu pokazuje, jak należy odbijać się po niepowodzeniach.
reklama
reklama

Lech Poznań ma prawdziwego superbohatera. "Możesz tylko marzyć o tego typu reakcjach"

Pablo Rodriguez dość szybko, bowiem w zaledwie kilka dni, pokonał drogę od antybohatera do absolutnego superherosa. Hiszpański pomocnik skradł show w rywalizacji z Koroną Kielce, którą to praktycznie zdeklasował swoim występem. Zawodnik zaliczył w niedzielę hat-trick asyst i dołożył do tego także jeszcze dwa trafienia. Aktualnie ma już 16 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, na co we wszystkich rozgrywkach złożyło się osiem trafień i osiem decydujących podań w 19 spotkaniach. 

- Jestem bardzo usatysfakcjonowany dzisiejszym występem. Wszyscy wiemy, że Pablo jest bardzo silnym zawodnikiem i prezentował się znakomicie już we wcześniejszych meczach. Jako trener możesz tylko marzyć o tego typu reakcjach. Kiedy odpowiada w takim stylu na problemy, tylko pomaga zespołowi. Dobrze było go zobaczyć w takiej dyspozycji. To była dobra reakcja - ocenił występ Pablo Rodrigueza Niels Frederiksen po meczu z Koroną Kielce.  

reklama

Rodriguez szczególnie upodobał sobie w tym sezonie rozgrywki PKO BP Ekstraklasy, gdzie w 10 rozegranych meczach odnotował sześć goli i sześć asyst. Do siatki trafia, co 126 minut, a w starciach z Koroną Kielce i Radomiakiem popisał się strzeleckimi dubletami. W sumie tylko w trzech spotkaniach z polskimi rywalami nie przyniósł Kolejorzowi żadnej znaczącej liczby w ofensywie. Trafienie odnotował także w Superpucharze Polski przeciwko Górnikowi Zabrze. Widać, że w Ekstraklasie Hiszpan czuje się jak ryba w wodzie, co jasno dał do zrozumienia w wywiadzie po spotkaniu. 

- Kiedy jesteś po prostu szczęśliwy, dobrze czujesz się w szatni, w klubie i ogólnie w kraju, w którym żyjesz, to wszystko zaczyna układać się samo. Liczby nie są dla mnie najważniejsze, najważniejsze jest czerpanie radości z każdego dnia - to podstawa dla każdego człowieka. Bramki czy asysty są tego konsekwencją - szczerze mówił Pablo Rodriguez.

reklama

Pablo Rodriguez jest obecnie trzecim, najlepszym strzelcem PKO BP Ekstraklasy. Przed nim plasują się tylko Ilya Shkurin (osiem goli) oraz Jordi Sanchez (9 trafień). Pomocnik Lecha Poznań już przebił swoje osiągnięcia z poprzedniego sezonu, kiedy to w 43 spotkaniach odnotował cztery gole i pięć asyst. W polskiej lidze miał ich natomiast zaledwie kolejno trzy i jedną, a zatem obecnie notuje dość wyraźny progres.

Rozwiń

Piłkarz imponuje statystykami. Od chimerycznej gwiazdki do żelaznych płuc zespołu

Obecnie trudno wskazać jeden aspekt gry, w którym Hiszpan imponuje najbardziej. Jeszcze rok temu przypominał zachowaniami stereotypowego, chimerycznego i pretensjonalnego gwiazdora, któremu brakuje boiskowej ogłady i przysłowiowej "mapy" na boisku. Oczywiście, swój udział w tym wszystkim miała dłuższa aklimatyzacja zawodnika, który momentami przypominał w meczach "jeźdźca bez głowy". Teraz jednak sytuacja odmieniła się w sposób znaczący, a Pablo Rodriguez stał się jednym z najbardziej kompletnych graczy PKO BP Ekstraklasy. 

reklama
Rozwiń

Jego wszechstronność potwierdzają także całościowe statystyki w PKO BP Ekstraklasie. Z pomocą przychodzi nam tutaj portal "FotMob", który podkreśla jakość pomocnika prezentując dane z przeliczenia średnich na 90 minut. Wychowanek Realu Madryt oddaje 3,69 uderzeń na spotkanie z czego przynajmniej jedno jest celne. W rozegraniu natomiast tworzy swoim kolegom średnio 3,1 okazji strzeleckiej. Wysoką jakość widać także naturalnie przy liczbach podań: wykonuje ich średnio 23 na spotkanie, zachowując 75% skuteczności.

Kapitalne wrażenie robią aktualnie także jego wyniki w kontekście posiadania piłki, bowiem posyła średnio trzy podania na mecz, które przełamują linie poszczególnych formacji w drużynie rywala. Wygrywa do tego aż 6,55 pojedynków na spotkanie na 60% skuteczności. Swoją jakość w tym zakresie doskonale objawił przy asyście do Patrika Walemarka na 1:0 w starciu z Koroną. Bardzo aktywnie pracuje też siłą rzeczy w polu karnym, notując aż 5,71 kontaktów z piłką w tej strefie. Łącznie w meczu ma ich średnio 52. 

Rozwiń

Piłkarz nie zawodzi też w grze bez piłki, zachwycając kibiców swoją intensywnością w pressingu, agresywnością w doskoku, zawziętością i determinacją. Obecnie notuje 1,9 odbioru na mecz, wykonując w sumie trzy akcje w defensywie. Kapitalnie reaguje na straty, co pokazuje statystyka blisko czterech odzyskiwanych piłek. To piłkarski odpowiednik koszykarskiego zbierającego, na co wskazuje średnia 0,83 zdobytych piłek w strefie obronnej przeciwnika. Dla przykładu Radosław Murawski na 90 minut odbiera 2,43 piłek jako "szóstka" i odzyskuje 5,53 piłek. Na mecz wykonuje 4,86 akcji w obronie. 

Piłkarz Lecha zyskuje uznanie nie tylko grą. Ten gest nie przeszedł bez echa!

Oprócz statystyk, kibiców w meczu z Koroną Kielce zachwycił także wielki charakter Pablo Rodrigueza. Piłkarz rozpętał wokół siebie ogromną burzę, o której szczegółach pisaliśmy TUTAJ a następnie, jak na lidera drużyny przystało, powrócił do rywalizacji w wielkim stylu. Przeciwko Bayerowi Leverkusen dał natychmiastowy impuls z ławki i w 15 minut z miejsca udowodnił swoją wartość dla drużyny. Wygrał cztery z ośmiu pojedynków w obronie i zanotował 70% skuteczności podań na połowie rywala. Jego wyjścia spod pressingu i wyprowadzanie ataków po fazach przejściowych stało się ozdobą tamtego starcia.

Rodriguez pokazał wtedy, że choć chwilowo potrafią nim targać skrajne emocje i jest w gruncie rzeczy bardzo specyficznym człowiekiem, nigdy tak naprawdę nie zapomina o swojej etyce pracy, powinnościach wokół drużyny czy wartościach. Szczególnie ten ostatni aspekt zyskał wczoraj na znaczeniu, kiedy to Hiszpan skradł serca wszystkich fanów, pomagając medykom w jak najszybszym dotarciu do Ondreja Lingra. Pomocnik Lecha Poznań pochwycił torbę i jak najszybciej przyniósł ją do gracza Korony Kielce, który doznał bardzo groźnie wyglądającej kontuzji szczęki. 

- To była dla mnie naturalna reakcja. Widzieliśmy już wiele takich sytuacji na boiskach. Zawsze powtarzam, że w pierwszej kolejności jesteśmy ludźmi, a dopiero potem piłkarzami. Kiedy ktoś obok potrzebuje pomocy, powinniśmy reagować bez zastanowienia. Szacunek i zwykłe koleżeństwo są najważniejsze - tak samo w futbolu jak i w życiu - mówił na gorąco po spotkaniu Pablo Rodriguez.  

Rozwiń

Gest zawodnika poniósł się szerokim echem w mediach społecznościowych, a do kibiców chwalących postawę Pablo Rodrigueza dołączył sam Alex Haditaghi - prezes Pogonii Szczecin. Włodarz "Portowców" bardzo mocno docenił pomoc piłkarza, pisząc wprost o tym, że takie zachowanie wyraża wszystko, co najpiękniejsze w piłce nożnej. 

- Pablo Rodriguez to prawdziwy luzak! Co za akt klasy i fantastyczny przykład prawdziwego ducha sportu oraz fair play. To sprawia, że piłka nożna jest taka piękna. Nic więcej tylko miłość i szacunek dla Pablo! - napisał w swoim poście na platformie "X" właściciel Pogoni Szczecin.

Dotychczasowy sezon w wykonaniu Pablo Rodrigueza dobitnie uświadamia fanów piłki, że posiadanie w swoich szeregach "kolorowych ptaków" wcale nie musi być jednoznaczne z siedzeniem na beczce prochu. Przy odpowiednim podejściu do zawodnika, które będzie szło w parze z jego własną ambicją, mentalnością i piłkarską jakością, może powstać z tego fantastyczna mieszanka, którą zresztą obserwujemy właśnie teraz w przypadku Hiszpana.

Rozwiń

Posiadanie cech komiksowego villaina nie wyklucza możliwości zostania superbohaterem, jeśli ktoś wytyczy tobie ścieżkę, a i ty będziesz pamiętać kim jesteś i na czym tobie zależy. Rodriguez jest tego przykładem, a część fanów z pewnością w dużej mierze właśnie za to go uwielbia - za złożoną osobowość, koloryt i duszę indywidualisty, która wymyka się ramom. 

- Jako trener w każdym tygodniu rozmawiam z zawodnikami, żeby popchnąć ich do przodu w rozwoju. Piłkarze nie zawsze są szczęśliwi z tego, co im mówię, ale moją misją jest pchanie ich naprzód - wyciskanie z nich maksimum. W tym tygodniu popchnąłem nieco bardziej Pablo, ale też innych zawodników. Lubię momenty, kiedy mamy takie reakcje jak dzisiaj. Bez wątpienia był to bardzo przekonujący występ - mówił o dyspozycji Hiszpana Niels Frederiksen po starciu z Koroną Kielce. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo