reklama

Kibiców Warty Poznań czeka nerwowe lato. Czyje kontrakty zostały przedłużone?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kibiców Warty Poznań czeka nerwowe lato. Czyje kontrakty zostały przedłużone? - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Deska | Opis: Warta Poznań ogłosiła pierwszą listę zmian kadrowych. Na takie wiadomości czekali kibice?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWarta Poznań ma za sobą pierwszy ważny etap formowania kadry zawodniczej na nadchodzący sezon Betclic 1. ligi. Klub dziś w godzinach popołudniowych oficjalnie poinformował, z którymi bohaterami awansu oficjalnie udało się przedłużyć umowy przed startem przygotowań. Choć pojawiło się kilka szczególnie ważnych nazwisk, nie są to wszystkie, na jakie z pewnością liczyli fani Zielonych. Tym samym kibice muszą uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję, że kadra pozostanie niezmieniona w zdecydowanej większości.
reklama
reklama

Słodko-gorzki czas dla Warty Poznań. Przedłużenia kontraktów przeplatają się z bolesnymi rozstaniami

Warta Poznań póki co pracuje w ciszy, nie prezentując szczególnie imponujących, częstych ruchów transferowych przychodzących. Jedynym nowym graczem, jaki pojawił się w klubie został Jakub Kendzia, który przeniósł się do Zielonych ze Stali Stalowa Wola. Więcej na temat szczegółów jego transferu pisaliśmy TUTAJ. Poza tym władze klubu najbardziej koncentrują się na utrzymaniu dotychczasowych, najważniejszych postaci, które mocno przyczyniły się do sukcesu z poprzedniego sezonu. Bilans strat i zysków można ocenić mniej więcej po połowie. 

reklama

Owszem, siłą rzeczy w ekipie Warty Poznań pozostali Marcel Stefaniak oraz Tomasz Wojcinowicz, którzy w swoich kontraktach mieli opcję automatycznego przedłużenia wraz z awansem na wyższy szczebel rozgrywkowy. Pewny swojej przyszłości przy Drodze Dębińskiej był też trener Maciej Tokarczyk, który zrealizował postawiony cel w stu procentach.

Jednakże równocześnie w składzie nie udało się utrzymać Filipa Walusia, który zasilił szeregi Arki Gdynia, a także Szymona Michalskiego, który przeniósł się do rywala Warty Poznań z Betclic 2. ligi - Olimpii Grudiądz. To były straty, które zdecydowanie bolały. Ponadto skończyło się również wypożyczenie Karola Dziedzica, a także Kacpra Szymanka przez co utalentowany młody piłkarz powrócił do Motoru Lublin. Warta Poznań straciła tym samym swojego drugiego najlepszego strzelca, który odnotował sześć goli dla swojej drużyny. 

reklama

Młodzież przyszłością Warty Poznań. Czołowi młodzieżowcy zostają na dłużen

Warta Poznań nie sprawia zatem swoimi decyzjami, by jej fani popadali w nadmierny huraoptymizm przed rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu. Mimo to, z pewnością rozwiała dziś swoim oficjalnym komunikatem część wątpliwości, co do przyszłości innych ważnych postaci w swojej drużynie. Spośród pierwszoplanowych graczy na dłużej w klubie pozostanie Kacper Lepczyński, który obok Wojcinowicza i Avdeeva stanowił fundament obrony Zielonych w minionym sezonie. Mierzący 191 centymetrów wzrostu środkowy obrońca cechował się dobrym wyprowadzeniem piłki, czujnością w defensywie i odpowiednią agresją przy odbiorach. Rozegrał on 26 z 34 meczów Betclic 2. ligi.

reklama

Kibiców może także cieszyć przedłużenie kontraktu z Kacprem Rychertem - jednym z najjaśniejszych punktów drużyny na początku rozgrywek. Wahadłowy Warty Poznań imponował dobrym dryblingiem, szybkością i celnymi dośrodkowaniami. Kibice z pewnością długo nie zapomną cudownego gola przewrotką w rywalizacji z Podbeskidziem Bielsko-Biała, kiedy to w dramatycznej końcówce meczu ustalił wynik spotkania na 3:2. Wiosna w wykonaniu 21-latka nie była aż tak przebojowa jak jesień, ale nie zmienia to faktu, że wahadłowy był solidną postacią, której trener Tokarczyk zdecydowanie mógł ufać w kontekście jakości i odpowiednich umiejętności. Miniony sezon zakończył z dorobkiem dwóch goli i trzech asyst w 29 spotkaniach. 

Szczególnie cieszyć może także przedłużenie kontraktu z dwoma napastnikami: Michałem Smoczyńskim i Mateuszem Stankiem. Obaj stanowią wizytówkę szkolenia młodzieży w Warcie Poznań, Na pierwszym planie pozostawał jednak przez cały sezon popularny "Smok". To on był wiodącą postacią w ataku Zielonych, imponując co mecz rewelacyjną fizycznością, walecznością, grą w pressingu, dynamiką oraz wszechstronnością. Gra "na ścianę" w następnym sezonie może stać się dla rywali Smoczyńskiego piekielnie trudna, jeśli zawodnik dalej będzie rozwijał się tak szybko. 18-latek zdobył w zeszłym sezonie sześć goli i asystę w 33 meczach, będąc drugim najlepszym strzelcem drużyny. 

Mateusz Stanek starał się natomiast toczyć równorzędną rywalizację z Michałem Smoczyńskim oraz Patrykiem Kusztalem w walce o pierwszy skład. Choć jego 502 minuty nie były przeważające w kontekście wymienionych wcześniej graczy, Stanek i tak zostanie zapamiętany z tego sezonu głównie poprzez ultracenną bramkę w rywalizacji z Podhalem Nowy Targ. Mecz ten miał niebagatelne znaczenie w przypadku awansu, a młody piłkarz podpiął w nim swoją drużynę do prądu. Piłkarz ten będzie się śnił po nocach Olimpii Grudziądz, bowiem dwukrotnie po jego golach na 3:2 bezpośredni rywal Zielonych tracił punkty w meczach. Zostawienie perspektywicznego zawodnika, który tylko się rozwija może być zdecydowanie dobrą wiadomością dla kibiców Warty.

Weterani nie są pewni pozostania. Władze klubu testują nerwy kibiców

Kontrakty przedłużono także z innymi obiecującymi zawodnikami: Szymonem Zalewskim czy Janem Niedzielskim (do 2028 roku). Kibice mogą także liczyć na obecność Pawła Kwiatkowskiego oraz Patryka Kusztala przynajmniej do końca grudnia 2026 roku. Forma ofensywy zapowiada się zatem obiecująco, ale jak mawia klasyk: "parę niedociągnięć jest". O ile o formacji ofensywnej możemy mówić w superlatywach, o tyle w defensywie wciąż figuruje kilka niepokojących znaków zapytania.

Wśród graczy, którzy mogą być pewni swojej przyszłości nie wskazano chociażby na Leo Przybylaka. Pierwszy bramkarz Warty Poznań, jeden z jej najbardziej jakościowych wychowanków nie potwierdził jednoznacznie kontynuowania kariery w barwach macierzystego klubu. Nie wiadomo też co z innymi bohaterami poprzedniego sezonu: Dmytro Avddeevem, który przypieczętował awans i stał się jednym z najlepszych obrońców ligi; Kamilem Kumochem, czyli samym kapitanem oraz Sebastianem Stebleckim - weteranem, liderem szatni i cennym ogniwem środka pola. 

Warta Poznań nie poinformowała też o sytuacji Igora Kornobisa, Bartosza Wiktoruka, Marcela Zylli czy Filipem Jakubowskim. Kibice Zielonych muszą się zatem uzbroić w cierpliwość i liczyć na to, że władze klubu przedłużą kontrakt przynajmniej z częścią wspomnianych najważniejszych piłkarzy. Jednocześnie przypominają, że klub prowadzi obecnie rozmowy z potencjalnymi zawodnikami, którzy mogliby stanowić cenne wzmocnienie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo