reklama

Kolejne problemy byłego piłkarza Lecha. Ta decyzja zniweczy jego plan na sezon?

Opublikowano:
Autor:

Kolejne problemy byłego piłkarza Lecha. Ta decyzja zniweczy jego plan na sezon? - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Problemy byłego piłkarza Lecha. Znalazł się na nieznanych wodach.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaGłośny transfer nie zawsze musi być jednoznaczny z dobrym wyborem w karierze. O tym aktualnie przekonuje się były zawodnik Lecha Poznań, którego sytuacja jest obecnie biegunowo odległa od chociażby satysfakcjonującej. Jego problemy sportowe się namnażają, a dziś rano doszła do tego kolejna, utrudniająca życie decyzja.
reklama

W klubie byłego piłkarza Lecha zrobiło się bardzo gorąco

Kornel Lisman będzie mieć nowego trenera. To już oficjalna informacja, którą podzieliła się z kibicami Venezia na swojej stronie internetowej. Do tej pory wszystko w tym temacie oscylowało wokół medialnych spekulowacji, ale czara goryczy w gabinetach beniaminka Serie A w końcu się przelała. Giovanni Stroppa stracił posadę po poniedziałkowej porażce 1:3 z Atalantą. Mecz ten jak na dłoni pokazał wszystkie problemy zespołu Lismana czyli kompletny brak efektywności i skuteczności.

reklama
Rozwiń

Zwolnienie dotychczasowego szkoleniowca nastąpiło po serii sześciu meczów bez zwycięstwa. Beniaminek osiadł na samym dnie tabeli z wynikiem aż 16 straconych goli i ledwie pięcioma trafieniami na koncie. Fakt faktem, trzeba przyznać, że do tej pory mierzył się głównie z największymi włoskimi markami jak wspomniana Atalanta, ale też Milan, Lazio czy Fiorentina. Nic jednak nie tłumaczy porażek z Lecce czy Frosinone, a zatem zespołami jak najbardziej w zasięgu Venezii. 

Rozwiń

Włoskie media, na czele z Nicolo Schirą, już na gorąco po porażce z Atalantą podawały informacje o tym, że działacze beniaminka wytypowali swoich faworytów do objęcia stanowiska. Byli to: Igor Tudor, Roberto D'Aversa, Davide Nicola czy Paolo Zanetti. Klucz kategoryzujący był oczywisty - znaleźć najlepszego, etatowego wręcz "strażaka", który wyrobił sobie markę jako ktoś, kto wyspecjalizował się w wydostawaniu zespołów z kryzysów. Wspomniany Schira informował jednak, że Venezia nie będzie mogła sobie przebierać w nazwiskach jak w ulęgałkach. 

reklama

Igor Tudor i Roberto D'Aversa odrzucili propozycję beniaminka, a w grze aktualnie pozostaje dwóch szkoleniowców. Najbardziej prawdopodobną kandydaturą do objęcia Venezii jest ta Paolo Zanettiego, który już dał do zrozumienia, że jest gotowy do podjęcia tej misji. Schira informuje jednak, że Venezia nie składa jednak broni w walce o Davide Nicolę. Aktualnie trwają rozmowy w celu sfinalizowania umowy choć jeszcze wczoraj podawano, że szkoleniowiec nie jest zainteresowany tym wyzwaniem.

Rzeczywistość zweryfikuje ambicje byłego gracza Lecha Poznań?

Cała ta sytuacja dla Kornela Lismana jest co najmniej niejednoznaczna. Głównie, dlatego, że był on transferowany do klubu jako uzupełnienie składu właśnie Giovanniego Stroppy - miał funkcjonować według jego planu, schematów i założeń. Pod jego batutą przepracował cały obóz przygotowawczy, będąc gotowym do tego, by dopasować się do jego filozofii. Nie wiadomo natomiast, jaki projekt na uratowanie Venezii utworzy Davide Nicola. Czy były zawodnik Lecha Poznań będzie jakkolwiek mieścił się w jego planach? Jaką rolę będzie dla niego w ogóle przewidywać sam trener i w jakim ustawieniu beniaminek będzie teraz w ogóle grał?

reklama
Rozwiń

Czas na eksperymenty się skończył, a Venezia koniecznie musi gasić pożary. Wyniki są potrzebne na już, by wydostać się ze strefy spadkowej. Aktualnie ekipa z północy Włoch potrzebuje pięciu oczek, żeby tego dokonać. Lisman póki co jest jednym, wielkim znakiem zapytania. W Serie A jak dotąd nie rozegrał żadnego spotkania, a w całym, obecnym sezonie ma na koncie ledwie kwadrans w Pucharze Włoch przeciwko Udinese. Nie ma formy meczowej, nie ma ligowego doświadczenia, a dodatkowo nie pomaga mu też pół roku bez gry.

Venezia mecz w mecz musi gonić wynik, a były piłkarz Lecha Poznań nie wchodzi na boisko nawet wtedy, gdy szkoleniowiec wykorzystuje cztery zmiany zamiast maksymalnych pięciu. Wiadomo było, że niewielu miało duże oczekiwania, co do przyszłości Kornela Lismana w ekipie beniaminka. Szczególnie biorąc pod uwagę to, jaki los spotkał chociażby Filipa Marchwińskiego. Obecnie wydaje się, że 20-latek podąża dokładnie tymi samymi śladami, co jego poprzednik i niewiele wskazuje na to, by cokolwiek w tej materii miało się zmienić. 

reklama
Rozwiń

Sytuacja jest napięta, a piłkarz będzie mieć w obecnej sytuacji o wiele trudniejsze warunki do walki o swoje minuty niż wcześniej. Correia wydaje się aktualnie bezkonkurencyjny na lewym wahadle, a nawet jeśli Stroppa do tej pory nie decydował się na niego w pierwszym składzie, to wychodził w nim koniec końców doświadczony Haps lub Sagrado. Wychodzi na to, że Kornel Lisman będzie musiał zapewnić coś unikatowego na treningach, aby zyskać przychylność nowego szkoleniowca.

Tutaj piłkarz mówił o swojej motywacji przed przyjściem do Venezii, o swoich ambicjach i celach. W poprzednim sezonie dla Lecha Poznań odnotował 22 mecze we wszystkich rozgrywkach. Zdobył w nich gola i dwie asysty. Po dwa razy wystąpił w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów i Ligi Europy, a także trzykrotnie w Lidze Konferencji Europy, gdzie rozegrał 116 minut. Oby się nie okazało, że "złoty strzał" w karierze, cofnie ją jak nigdy wcześniej.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo