Ponad 600 minut w rundzie jesiennej
Choć latem w mediach pojawiały się informacje o tym, że 19-letni skrzydłowy Lecha Poznań, Kornel Lisman, uda się na wypożyczenie, a spore zainteresowanie tym graczem wykazywała choćby Wieczysta Kraków, o czym na antenie Kanału Sportowego wspominał pracujący w strukturach klubu ze stolicy Małopolski Sławomir Peszko, ruch ten nie doszedł ostatecznie do skutku.Lisman został w Kolejorzu, a z racji, że wielu skrzydłowych Lecha zmagało się jesienią z problemami zdrowotnymi, otrzymał on całkiem sporo szans od trenera Nielsa Frederiksena. 19-latek zaliczył w rundzie jesiennej łącznie 20 ligowych występów w pierwszym zespole, spędzając na placu gry ponad 600 minut. Udało mu się wpisać na listę strzelców w wyjazdowej rywalizacji z KRC Genk, a w ligowym starciu z Arką Gdynia popisał się asystą przy trafieniu Pablo Rodrigueza.
19-latek miał udać się na wypożyczenie
Ponieważ w rozpoczynającej się pod koniec stycznia rundzie wiosennej młody skrzydłowy nie miałby tak wielu szans na regularne występy (do zdrowia wrócili już Daniel Hakans i Patrik Walemark), Lech Poznań postanowił poszukać 19-latkowi klubu, do którego mógłby przenieść się on na zasadzie wypożyczenia.Kilka dni temu dziennikarz portalu Meczyki.pl, Dawid Dobrasz, poinformował, że klubem, w którym Kornel Lisman spędzi drugą połowę sezonu, będzie znajdująca się na 9. miejscu w tabeli Betclic 1. Ligi Polonia Warszawa, realnie walcząca o udział w barażach o awans do PKO BP Ekstraklasy. Jak się jednak okazuje, ruch ten stanął pod ogromnym znakiem zapytania.
Transfer Lismana stanął pod znakiem zapytania
W środę, 7 stycznia, Dobrasz przekazał, że 19-letni skrzydłowy Lecha Poznań zmaga się z urazem, a konieczna może okazać się operacja. Jak wynika z naszych informacji, chodzi o problemy z kolanem, a konkretnie łąkotką. Sam zawodnik miał natomiast zgłosić klubowi chęć przejścia operacji.Choć decyzja w sprawie najbliższej przyszłości młodego skrzydłowego jeszcze nie zapadła, na chwilę obecną zdecydowanie bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym Lisman - zamiast udać się na wypożyczenie - trafi na stół operacyjny. O szczegółach sprawy będziemy informować na bieżąco.
Komentarze (0)