Bułgar bardzo zadowolony z poziomu treningów. "Tęskniłem za takim podejściem"
Plamen Andreev to wychowanek Levskiego Sofia. W barwach klubu ze stolicy Bułgarii zaliczył niespełna 90 występów, a sezon 2021/22 zakończył zdobyciem krajowego pucharu. Co ciekawe, w wieku niespełna 18 lat pełnił funkcję kapitana zespołu, co przyznał w rozmowie z rzecznikiem prasowym Lecha Poznań, Adrianem Gałuszką.
- Levski przeżywał w tamtym okresie niemałe problemy, ale jeden z najlepszych trenerów w jego historii zaczął wtedy pracę i zapowiedział, że to bramkarze będą u niego kapitanami. [...] To było kapitalne i nie będę kłamał, czułem się strasznie dumny. Nie tylko jestem wychowankiem tego klubu - ja od dziecka kibicowałem mu z trybun. Ta rola w żaden sposób mnie nie paraliżowała, a wręcz przeciwnie - lubię presję i podczas meczów wcale mi ona nie przeszkadza - mówił wychowanek Levskiego.
reklama
Latem 2024 roku 20-letni Andreev przeniósł się do Feyenoordu Rotterdam, a ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w hiszpańskim Racingu Santander. Polska jest zatem dla Bułgara czwartym krajem, w którym będzie miał okazję zagrać. Młody golkiper stwierdził, że jest bardzo zadowolony ze specyfiki trenigów bramkarskich w Lechu Poznań, porównując je do tych, w których uczestniczył podczas pobytu w klubie z Rotterdamu.
- Każdy kraj ma swoją specyfikę, jeśli mówimy o zajęciach poświęconych bramkarzom. W Hiszpanii przykładowo cały czas powtarzasz te same treningi i ćwiczysz osobno od drużyny, w Holandii mają z kolei dość nowoczesne podejście - mocno angażuje się nas w treningi z zespołem, jest dużo małych i dużych gier, rywalizacja trwa cały czas. To zawsze intensywne zajęcia, ale sprawiają mnóstwo frajdy. Podobnie jest w Lechu, bardzo tęskniłem za takim sposobem podejścia do zawodników na mojej pozycji - cieszył się najnowszy nabytek Lecha Poznań.
reklama
21-latek błyskawicznie zaaklimatyzował się w nowych barwach. "Na ten moment podoba mi się dosłownie wszystko"
Choć Andreev dołączył do Lecha Poznań zaledwie kilka dni temu, jego aklimatyzacja w nowych barwach przebiega błyskawicznie. Jak sam przyznał w rozmowie z klubowymi mediami, na samym początku bardzo pomógł mu Bartosz Mrozek, a dobry kontakt złapał również z dwoma Szwedami - Alexem Douglasem oraz Patrikiem Walemarkiem, który do Kolejorza trafił właśnie z Feyenoordu.
- Dużo się ostatnio dzieje, ale na ten moment podoba mi się dosłownie wszystko. Na początku sporo pomagał mi Bartek Mrozek, teraz blisko trzymam się też ze Szwedami - Patrikiem Walemarkiem i Alexem Douglasem. To sprawia, że łatwiej jest zaadaptować się do wszystkiego - zakończył Plamen Andreev.
reklama
Komentarze (0)