W najbliższą sobotę 7 marca o godz. 20:15 Lech Poznań rozegra spotkanie 22. kolejki PKO Ekstraklasy na stadionie Widzewa Łódź. Gospodarze tego meczu znajdują się aktualnie w strefie spadkowej i tracą dwa punkty do bezpiecznego miejsca w tabeli. "Kolejorz" przy ewentualnych potknięciach Jagiellonii Białystok i Zagłębia Lubin może w sobotnim spotkaniu pokusić się nawet o fotel lidera.
Widzew Łódź z nowym trenerem na ławce
Rywal Lecha Poznań w ostatnich dziesięciu ligowych spotkaniach odniósł zaledwie dwa zwycięstwa i podobnie, jak niebiesko-biali, zakończył przygodę w STS Pucharze Polski na ćwierćfinale. W czwartkowe popołudnie klub ogłosił podpisanie kontraktu z nowym trenerem, Aleksandarem Vukoviciem. Serb zastąpił na tym stanowisku odsuniętego od obowiązków Igora Jovicevicia.
Niels Frederiksen doskonale pamięta swoje pojedynki z nowym szkoleniowcem Widzewa. Panowie dwukrotnie spotkali się w poprzednim sezonie, gdy Vuković prowadził jeszcze Piasta Gliwice.
- Pamiętam mecz, w którym zdobyliśmy mistrzostwo. To było trudne spotkanie. On zawsze organizuje swoją drużynę bardzo dobrze. Gdy był trenerem Piasta, było bardzo trudno stworzyć okazje przeciwko tej drużynie. Pierwszy mecz, który zagrałem przeciwko niemu w poprzednim sezonie skończył się 0:0 - mówił trener Lecha na przedmeczowym briefingu prasowym.
Duńczyk nie oczekuje łatwego meczu ze względu na zmiany w sztabie rywala. Gospodarze z pewnością będą chcieli pokazać się nowemu szkoleniowcowi z jak najlepszej strony. Szkoleniowiec niebiesko-białych docenił najbliższego przeciwnika, mówiąc o wysokiej jakości zawodników.
- Często zmieniają trenerów, bo gdy graliśmy z nimi w pierwszej rundzie, też zmieniali przed meczem. Nie sądzę, że nowy trener może zrobić cokolwiek pod względem taktycznym dwa dni przed meczem. Może za to dać drużynie wiarę i nową energię. Tego się raczej spodziewamy, ale też tego, że będą walczyć i ciężko pracować. Nie ma wątpliwości, że przy nowym trenerze zawsze tak jest. Oni zrobią wszystko, co w ich mocy. Czeka nas bardzo fizyczny i trudny pojedynek. Wydali bardzo dużo pieniędzy na dobrych zawodników. Bez wątpienia, mają dużo jakości - ocenił Frederiksen.
Mistrzowie Polski zamierzają zagrać w swoim stylu
Lechici muszą zmazać plamę po porażce z Górnikiem Zabrze, która pozbawiła ich marzeń o zdobyciu krajowego pucharu. Zdaniem trenera morale zespołu nie uległo zmianie, bo środowe starcie powinno zakończyć się zupełnie innym wynikiem z perspektywy całego spotkania. Drużyna chce teraz wrócić na zwycięską ścieżkę, na której była jeszcze chwilę temu po wygranej z Rakowem Częstochowa. "Kolejorz" mógł pochwalić się w ostatnich tygodniach serią sześciu zwycięstw z rzędu. Zmiana trenera w Widzewie także nie ma wpływu na przygotowania do sobotniego meczu.
- Nie zmieniamy dużo w zależności od przeciwnika, dla nas to nie jest problem. Oczywiście, teraz nie wiemy w jakiej strukturze zagrają, ale jeśli zobaczymy ich wyjściowy skład, to będziemy mogli ocenić, jaki mają plan. Musimy być kompaktowi i agresywni, nie zostawiać zbyt dużo miejsca w obronie. Musimy przywołać nową energię, bo oczekuję od swoich zawodników większej intensywności - zapowiedział trener Lecha.
Mistrzowie Polski powalczą o przełamanie krótkiej, nieudanej passy wizyt w Łodzi. Z ostatnich dwóch spotkań "Kolejorz" przywiózł do stolicy Wielkopolski tylko jeden punkt.
Komentarze (0)