Lech Poznań walczy o obronę mistrzowskiego tytułu
Lech Poznań sięgnął w maju 2025 roku po dziewiąte w swojej historii mistrzostwo Polski, rzutem na taśmę wyprzedzając Raków Częstochowa. Pomimo, że w obecnych rozgrywkach Kolejorz nie prezentuje się tak zjawiskowo, jak sezon wcześniej, wciąż może marzyć o pierwszej od 33 lat obronie mistrzowskiego tytułu. Choć przerwę zimową podopieczni Nielsa Frederiksena spędzają na 8. miejscu w ligowej tabeli, z racji na wyjątkowo wyrównaną rywalizację ich strata do lidera jest naprawdę niewielka - do znajdującej się na 1. miejscu Wisły Płock wynosi zaledwie cztery punkty, a warto pamiętać, że lechici mają jeszcze w zanadrzu zaległy mecz z Piastem Gliwice.Kolejorz, mający za sobą naprawdę udaną końcówkę roku, jest uważany za jednego z faworytów do zdobycia mistrzostwa Polski w sezonie 2025/26. Oprócz klubu z Poznania, w gronie zespołów mających największe szanse na końcowy triumf wymienia się również Jagiellonię Białystok oraz Raków Częstochowa, a więc drużyny, które do tej pory zgromadziły na swoich kontach po 29 punktów - o trzy więcej niż podopieczni Nielsa Frederiksena.
Mistrzostwo przybliży Kolejorza do udziału w Lidze Mistrzów
Zdobycie mistrzostwa Polski, poza tak oczywistymi benefitami jak powiększenie klubowej gabloty o kolejne cenne trofeum, a także pokaźny zastrzyk finansowy, będzie dla Lecha Poznań niezwykle istotne z jeszcze jednego powodu. Istnieje bowiem naprawdę spora szansa, że zdobywca mistrzowskiego tytułu będzie rozstawiony nie tylko w II, ale również w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Dla Kolejorza byłaby to zatem ogromna okazja do tego, by osiągnąć upragniony cel i po raz pierwszy w historii zakwalifikować się do tych prestiżowych rozgrywek.Co jednak musi się wydarzyć, by mistrz Polski faktycznie znalazł się w gronie drużyn rozstawionych w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów? Jak przekazał za pośrednictwem portalu X zajmujący się tego typu wyliczeniami Piotr Klimek, zdobywca tytułu (oczywiście o ile będzie nim zespół mogący pochwalić się dość okazałym współczynnikiem, czyli Lech, Raków, Jagiellonia Lub Legia) będzie musiał liczyć na to, że któremuś z klubów prognozowanych do udziału w tej fazie eliminacji nie uda się zdobyć mistrzostwa.
Szanse na taki obrót spraw są dość spore - na chwilę obecną problemy na rodzimym podwórku mają chociażby duńskie Midtjylland, węgierski Ferencvaros czy serbska Crvena zvezda. Choć Kolejorz ze swoim współczynnikiem wynoszącym na chwilę obecną 24.750 nie znalazłby się według aktualnych prognoz w gronie drużyn rozstawionych, wpadka jednej z wyżej wymienionych drużyn dałaby zespołowi ze stolicy Wielkopolski rozstawienie, a co za tym idzie - uniknięcie na tym etapie rozgrywek rywala pokroju chociażby Crvenej zvezdy.
Choć Lech Poznań musi trzymać kciuki za potknięcia innych drużyn, najważniejsze będzie rzecz jasna zdobycie mistrzostwa Polski. Przed podopiecznymi Nielsa Frederiksena jeszcze 17 ligowych spotkań, a pierwsze z nich czeka Kolejorza już 31 stycznia. Mistrz Polski podejmie wówczas przy Bułgarskiej Lechię Gdańsk, a pierwszy gwizdek wybrzmi o godzinie 20:15.
Komentarze (0)