Młody Bułgar pierwszym zimowym transferem Kolejorza
Pierwszym zawodnikiem, który zasilił szeregi Lecha Poznań w zimowym oknie transferowym, został Plamen Andreev. 21-letni Bułgar jest wychowankiem Levskiego Sofia - barwy klubu ze stolicy reprezentował do sierpnia 2024 roku. Zaliczył łącznie 89 występów w pierwszej drużynie, aż 53 razy kończąc mecz bez straty ani jednego gola. W sezonie 2021/22 sięgnął natomiast wraz z Levskim po Puchar BułgariiNa początku sezonu 2024/25 młody golkiper przeniósł się do Feyenoordu Rotterdam. Tam pełnił jednak rolę zmiennika, przez niemal cały sezon oglądając poczynania kolegów z ławki rezerwowych. Szansę debiutu w pierwszej drużynie otrzymał w ostatniej kolejce rozgrywek, a konkretnie w wyjazdowej rywalizacji z SC Heerenveen, którą zespół z Rotterdamu przegrał 0:2.
Choć w celu łapania cennych minut Andreev udał się minionego lata na wypożyczenie do występującego w Segunda Division Racingu Santander, tam również długo nie mógł przebić się do wyjściowego składu. Szanse dostawał jedynie w rozgrywkach o Puchar Króla. Na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy zadebiutował dopiero w połowie grudnia, a jego licznik w barwach klubu z północnej części kraju zatrzymał się na zaledwie pięciu występach.
Zaskakujący wybór nowego bramkarza Lecha Poznań
Plamen Andreev trafił do Lecha Poznań na zasadzie półrocznego wypożyczenia z Feyenoordu Rotterdam. Kolejorz zagwarantował sobie również opcję wykupu 21-letniego golkipera, który ma wzmocnić rywalizację na pozycji bramkarza.
- Plamen Andreev trafia do nas na półroczne wypożyczenie z opcją wykupu z Feyenoordu Rotterdam. To młody, utalentowany bramkarz, który występuje w bułgarskiej reprezentacji młodzieżowej. Ma na koncie ponad 60 meczów w bułgarskiej ekstraklasie, z której trafił do Holandii, tam zadebiutował już w Feyenoordzie, a rundę jesienną spędził na wypożyczeniu w drugiej lidze hiszpańskiej w Racingu Santander. Liczymy na to, że wzmocni rywalizację na pozycji bramkarza. Nie brakuje mu atutów: potrafi pokazać refleks, skutecznie interweniować na linii bramkowej, wygrywać pojedynki z rywalami, ale też dobrze radzi sobie w powietrzu - powiedział na łamach klubowych mediów dyrektor sportowy Lecha Poznań, Tomasz Rząsa.
Co ciekawe, nowy nabytek Kolejorza zdecydował się na koszulkę z numerem 1, co mogło zaskoczyć niektórych kibiców klubu ze Stolicy Wielkopolski. Ostatnim bramkarzem, który występował w Lechu z tym numerem, był... Artur Rudko.
- Lech to klub z bogatą historią, ma na swoim koncie wiele trofeów i posiada najbardziej fanatycznych kibiców w kraju. Jest w grze na trzech frontach na wiosnę i mierzy wysoko, jeśli chodzi o wszystkie rozgrywki, dlatego liczę na to, że będę mógł pomóc drużynie w osiąganiu celów - mówił po podpisaniu kontraktu nowy nabytek aktualnych mistrzów Polski.
Komentarze (0)