Zwycięskiego planu się nie zmienia. Trener Lecha mówi o założeniach na przerwę
Wrześniowa przerwa reprezentacyjna pozwoli Lechowi Poznań odpocząć od wysokiej intensywności w rozgrywaniu spotkań. To dopiero początek sezonu, a Kolejorz ma już na koncie 16 meczów we wszystkich rozgrywkach. Dla porównania, Legia Warszawa będąca wiceliderem Ekstraklasy ma ich dziesięć. To pokazuje, że mistrzom Polskim zdecydowanie przyda się regeneracja choć trzeba zwrócić uwagę na to, że w niektórych przypadkach trudno będzie o zachowanie świeżości w związku z kolejną dawką rozegranych spotkań międzynarodowych
- Mamy ośmiu zawodników, którzy nas opuszczą i dołączą do swoich reprezentacji. Oznacza to, że nie będą z nami przez kolejne trzy tygodnie ze względu na swoje inne obowiązki. Dotyczy to także młodych graczy. Reszta naszej grupy zawodników spotka się jutro, aby przejść testy medyczne, sprawdzić czy z ich zdrowiem jest wszystko w porządku, a następnie otrzymają tygodniowe wolne - stwierdził wczoraj wieczorem Niels Frederiksen na pomeczowej konferencji prasowej.
Duńczyk prezentuje dość wyważone podejście co do rozdysponowania sił piłkarzy, którzy pozostaną w klubie. Przede wszystkim sztab szkoleniowy skoncentruje się na tym, by dać graczom zasłużony odpoczynek. Takie działanie przyniosło w zeszłym sezonie zdaniem trenera Nielsa Frederiksena zadowalające efekty i sztab szkoleniowy chce dalej podążać tą drogą. Wspomnijmy, że w tym roku jesienna przerwa reprezentacyjna będzie rekordowo długa. Wszystko to w związku z decyzją FIFY z 2023 roku o połączeniu wrześniowego i październikowego okna na kadrę.
- Myślę, że urlop jest niezbędny, ponieważ mieliśmy bardzo napięty grafik z mnóstwem meczów. To ważne, aby moi piłkarze mogli odpocząć, a także zregenerować ich ciała oraz umysły. Tak samo postąpiliśmy w zeszłym sezonie i przyniosło nam to dobre efekty. Miałem poczucie, że moi zawodnicy powrócili wtedy do gry z nową energią - mówił duński trener.
Naturalnie, dostępni piłkarze Kolejorza po tygodniowym odpoczynku od pracy powrócą do treningów, które powinny być dedykowane umacnianiu dotychczasowych mechanizmów w grze oraz dalszemu ugruntowywaniu piłkarskiej kultury wdrożonej przez Nielsa Frederiksena. Szkoleniowiec nie wskazywał na wczorajszej konferencji prasowej na potrzebę wprowadzenia dużych zmian względem dotychczasowych działań, co dodatkowo potwierdza wstępna informacja o potencjalnym, otwartym sparingu w nadchodzących dniach.
- W drugim tygodniu przerwy reprezentacyjnej powrócimy do pracy. Zaczniemy treningi i zagramy towarzyski mecz w piątek lub sobotę. Spodziewam się, że będzie on otwarty dla mediów. Nie dyskutowaliśmy jeszcze nad tym, ale nie zamierzamy niczego ukrywać, więc pewnie będzie dostępny. Natomiast w trzecim tygodniu zawodnicy zaczną powoli wracać do klubu ze swoich reprezentacji i powoli będziemy przygotowywać się na mecz ze Śląskiem Wrocław - informował Niels Frederiksen.
Przed Lechem czas na regenerację i łatanie dziur
Okres przerwy reprezentacyjnej nadchodzi w bardzo dobrym momencie ze względu na kontuzje w drużynie, które w ostatnim czasie najmocniej przetrzebiły środek pola. Po meczu z Widzewem Łódź na okres około 4-6 tygodni wypadł Antoni Kozubal zmagając się z pierwszym w karierze tak poważnym, długotrwałym urazem. Dzięki przedłużonej przerwie reprezentacyjnej finalnie ominie tylko cztery kolejki, które w trzech przypadkach zakończyły się zwycięstwem Kolejorza.
Młody piłkarz ma w związku z tym szansę na to, by spokojnie powrócić do gry po przerwie reprezentacyjnej, a jego zespół nie będzie musiał już szczególnie mocno przeżywać jego braku w kolejnych spotkaniach. Szczęściem w nieszczęściu są też problemy zdrowotne Gustava Berggrena, których Szwed nabawił się dopiero przed ostatnim starciem z Crystal Palace.
Bez niego i Kozubala sytuacja w środku pola zrobiła się wczoraj naprawdę kiepska, ale Niels Frederiksen poinformował, że piłkarz wkrótce wróci do jego dyspozycji tuż po spotkaniach międzynarodowych. Można odetchnąć z ulgą, że problemy zdrowotne byłego gracza Rakowa nadeszły dopiero teraz i nie odbiją się ze szczególną szkodliwością na ekipie Kolejorza.
- Berggren doznał małej kontuzji w trakcie ostatniego treningu przed meczem z Crystal Palace w środowy wieczór na Selhurst Park. Nie jest to poważny uraz, ale jednak dotyczy problemu mięśniowego na poziomie pierwszego lub drugiego. Sztab medyczny poinformował mnie, że według najlepszych zapowiedzi, będzie on gotowy do gry po przerwie reprezentacyjnej. Być może leczenie może potrwać jeszcze tydzień dłużej, ale mamy nadzieję, że tuż po przerwie reprezentacyjnej będzie już do naszej dyspozycji - relacjonował szkoleniowiec Lecha Poznań.
Przerwa reprezentacyjna nie wpłynie natomiast znacząco na sytuację Alexa Douglasa, który niedawno przeszedł zabieg chirurgiczny w fińskim Turku. To miejsce, które jest dobrze znane Lechowi Poznań z racji na wcześniejsze zabiegi, które przechodzili tam inni zawodnicy w ostatnim czasie. Szwedzkiego stopera w grze nie zobaczymy najprawdopodobniej do końca tego roku, bowiem długość jego przerwy szacowana jest na 2-3 miesiące.
Komentarze (0)