reklama

Zawrotne kwoty Lecha Poznań! Tyle zarobił w zeszłym sezonie Ekstraklasy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zawrotne kwoty Lecha Poznań! Tyle zarobił w zeszłym sezonie Ekstraklasy - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Za Lechem Poznań znakomity sezon nie tylko na boisku, ale też w gabinetach.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTrwa złoty czas Lech Poznań nie tylko na boisku, ale też poza nim. Dziś po południu wreszcie po miesiącach oczekiwań opublikowano raport "Finansowa Ekstraklasa" za sezon 2025/26, którego autorem była firma "GrandThorton". Ich wyliczenia oraz sumy są wyznacznikiem tego, jak dobrze Kolejorz poradził sobie między innymi w sferze związanej z finansami, transferami czy kwestiami infrastrukturalnymi.
reklama
reklama

Imponujący wzrost przychodów Lecha Poznań. Wypracowana kwota robi wielkie wrażenie

Lech Poznań nie zdołał w minionym sezonie strącić z piedestału Legii Warszawa w kontekście rankingu przychodów, włączając to także sumy z transferów. Odwieczny rywal Kolejorza zarobił w sumie 290,46 miliona złotych, podczas gdy mistrzowie Polski ponownie musieli zadowolić się drugim miejscem z wynikiem 248,35 milionów złotych zarobku. Trzecia Jagiellonia nie mogła się choćby równać z dwoma dominatorami na krajowym rynku. Brązowi medaliści zyskali "tylko" 169,68 milionów złotych przychodu.

Rozwiń

Drugie miejsce w tym zestawieniu nie oznacza jednak porażki Kolejorza w tym zakresie. Raport "Grand Thorton Polska" podaje, że to właśnie on zanotował największy wzrost przychodów względem sezonu 2024/25. Do kasy mistrza kraju wpłynęło aż 103 dodatkowych milionów złotych. Przypomnijmy, że poprzednio obecni mistrzowie Polski zainkasowali 145,3 miliona złotych. Dla porównania druga Legia Warszawa wzbogaciła się teraz o 60 mln złotych, a trzeci Górnik Zabrze o 53 mln zł.

reklama
Rozwiń

Wyliczenia zaprezentowane dziś przez "Grand Thorton Polska" wskazują także na to, że pierwsze miejsce Legii Warszawa w kontekście rankingu przychodów jest podyktowane sumami z transferów. Gdybyśmy je wyłączyli i skupili się na podstawowej działalności to okazałoby się, że to Lech Poznań byłby na czele z wynikiem 233 milionów złotych zarobku. To efekt wzrostów w każdej kategorii przychodowej, w tym wpływom z UEFA w wysokości 57,8 mln zł oraz uwzględnieniu przychodów z tytułu zarządzania stadionem przy Bułgarskiej. "Wojskowi" wylądowaliby za jego plecami z wynikiem zaledwie 202 milionów złotych. 

- W rankingu pierwsze miejsce po dwóch latach zajął Lech Poznań, który obronił Mistrzostwo Polski i zwiększył przychody z działalności podstawowej o 124,9 mln zł względem poprzedniego sezonu. Klub wypracował 79,6mln zł ze scentralizowanych praw mediowych i marketingowych (w tym 41 mln zł od UEFA), 91,7 mln zł z działalności komercyjnej oraz 62 mln zł z dnia meczowego. Łącznie od UEFA Lech otrzymał blisko 58 mln zł, głównie dzięki udziałowi w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów i Ligi Europy, a następnie występom w fazie ligowej Ligi Konferencji, w której ostatecznie doszedł do 1/8 finału, gdzie przegrał rywalizację z Szachtarem Donieck. Na przychody komercyjne miało również wpływ uwzględnienie przychodów ztytułu zarządzania stadionem - możemy przeczytać w raporcie autorstwa "Grand Thorton Polska".

reklama

Lech postawił na transferową ofensywę. Ogromne wydatki klubu

Lech Poznań został bardzo poważnie zdystansowany w zasadzie tylko jeśli chodzi o kwestie związane z wpływami do klubowej kasy stricte z transferów wychodzących. Z tytułu krajowych ruchów na rynku zarobił ledwie 600 tysięcy złotych, natomiast w kontekście ruchów zagranicznych było to już 14,6 milionów. To daje mu ledwie siódme miejsce w tym zestawieniu. Kolejorz znajduje się w tej klasyfikacji blisko Cracovii czy Rakowa, ale daleko w tyle zostawiły go Jagiellonia, Legia i Górnik Zabrze

W przypadku lidera rankingu czyli Legii Warszawa pozycja lidera była spowodowana licznymi sprzedażami młodych talentów takich jak Jan Ziółkowski, który trafił do AS Roma czy Maxiego Oyedele, który przeszedł do RC Strasbourg. Oprócz tego doszło też do rozstania z gwiazdami: Ryoya Morishita trafił do Blackburn, natomiast Steve Kapuadi do Widzewa Łódź. To dało łączy wynik nieco ponad 88 milionów złotych zarobku.

reklama

W przypadku Jagiellonii z klubem przede wszystkim pożegnał się Oskar Pietuszewski, który trafił do FC Porto za kwotę około 32 mln zł, a także Bartosz Mazurkek. On z kolei przeniósł się do RB Salzburg za około 28 milionów złotych. Trzeci w zestawieniu Górnik Zabrze zainkasował natomiast w sumie 35, 6 milionów złotych po upłynnieniu Dominika Sarapaty do FC Kopenhagi za około 17 mln zł. Z kolei Ousmane Sow odszedł do Brøndby IF za około 11mln zł.

Lech Poznań postawił zdecydowanie na mistrzowską ofensywę. Nie sprzedał żadnego ze swoich najcenniejszych graczy, utrzymując młody trzon akademii. W związku z tym wyróżnił się w zupełnie innym zestawieniu, a mianowicie bilansu transferowego drużyn. Nikt poza bezkonkurencyjnym Widzewem Łódź nie przeznaczył tak dużo na transfery jak Kolejorz. Statystyki wskazują ujemny wynik na poziomie 18,6 mln złotych, co było spowodowane właśnie tą pracą nad umacnianiem fundamentów małej, mistrzowskiej dynastii. Inaczej niż Legia czy Jagiellonia Kolejorz nie pozbył się swoich kluczowych postaci.

Rozwiń

To właśnie wspomnieni zawodnicy z Akademii Lecha Poznań współprowadzili Kolejorza do sukcesu, a wkład klubu w jej rozwój był widoczny w liczbach. Kolejorz wydał na jej utrzymanie łącznie aż 25 milionów złotych. To aż o o 26% więcej niż w poprzedniej kampanii. 21 milionów złotych zostało w poprzednim sezonie przeznaczone na pozostałe koszty, a cztery na infrastrukturę.

Kolejorz nie zdołał jednak prześcignąć w tym zestawieniu Legii Warszawa. Ona zainwestowała w swoją akademię aż 32 milionów złotych na co złożyło się 9,8 miliona złotych na infrastrukturę oraz tak samo jak w przypadku Lecha 21 na pozostałe koszty. "Wojskowi" zdawali się dostrzegać na przykładzie Kolejorza, że to właśnie młodzież jest kluczem do budowania wielkiego projektu, bowiem zwiększyła nakłady na jej szkolenie aż o... 80%! 

Znakomity bilans Kolejorza. Wreszcie udało mu się zrzucić z tronu wielkiego rywala!

Creme de la creme Lecha Poznań to przychody komercyjne i te z dnia meczowego. W tych dwóch zestawieniach klub osiągnął najwyższe wyniki w lidze - w pierwszym przypadku było ich 91,7 miliona złotych, a w drugim 61,9 miliona złotych. Kibiców szczególnie może zainteresować ta druga z wymienionych kategorii, bowiem wreszcie wyprzedził w niej lidera zestawienia ostatnich dwóch sezonów czyli Legię Warszawa.

Wszystko to za sprawą świetnej dyspozycji zespołu, który: zdołał obronić mistrzostwo Polski od blisko 30 lat, brał udział w rozgrywkach europejskich, z tytułu których klub uzyskał 16,8 mln zł od UEFA, a także daleko zaszedł w Pucharze Polski. Do tego koniecznie trzeba też wspomnieć o... najwyższych w lidze przychodach ze sprzedaży biletów. Te czynniki złożyły się na wielki sukces Lecha Poznań w sezonie 2025/26.

Nie może zatem dziwić to, że Kolejorz znalazł się też samodzielnie na szczycie bilansu finansowego organizacji meczów. Składał się on z przychodów z dnia meczowego oraz kosztów organizacji meczu rozumianego jako wydarzenie sportowe. W wyliczeniu nie uwzględniono natomiast samych kosztów utrzymania obiektu poza dniem meczowym, nakładów na jego modernizację, ani także przychodów i kosztów wynikających z komercyjnego wykorzystania stadionu w innych celach niż mecze.

Rozwiń

Duopol Lecha i Legii w tej kwestii pozostaje niezachwiany, ale to Kolejorz minimalnie wysunął się naprzód z wynikiem 36,9 milionów złotych na plusie w porównaniu do 32,8 milionów złotych ich odwiecznego rywala. Reszta stawki została kompletnie zdystansowana, co potwierdza wynik już trzeciej w klasyfikacji Pogoni Szczecin zwynikiem 16,2 mln zł. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo