reklama

Julia Nowak kończy mistrzostwa Europy po kapitalnej walce. Wicemistrzyni olimpijska była niewiele lepsza

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Julia Nowak kończy mistrzostwa Europy po kapitalnej walce. Wicemistrzyni olimpijska była niewiele lepsza - Zdjęcie główne
Autor: Taekwondo AZS Poznań/Facebook | Opis: Julia Nowak pokazała mnóstwo jakości, która niestety nie pozwoliła jej na radość z medalu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Taekwondo olimpijskieZnamy już pierwsze rozstrzygnięcia w kontekście przedstawicielek OŚ AZS-u Poznań na turnieju seniorskim w ramach mistrzostw Europy w Monachium. Dziś swoje zmagania oficjalnie zakończyła Julia Nowak, która pokazała wysoką formę w starciach z renomowanymi rywalkami. Choć ostatecznie nie udało jej się wywalczyć medalu, to zaimponowała pod wieloma względami. Między innymi tocząc zażartą, równorzędną rywalizację z niedawną wicemistrzynią olimpijską.
reklama
reklama

Pokaz siły w pierwszym starciu. Nowak nie dała żadnych szans Portugalce

Zawody dla Julii Nowak zaczęły się bardzo pomyślnie. 19-letnia zawodniczka w pierwszym starciu zmierzyła się z Portugalką - Aną Mafaldą Coelho. Obie zawodniczki miały już okazję rywalizować w trakcie mistrzostw Europy U-21 w Bukarszecie w 2024 roku w kategorii do 67 kilogramów. Górą wtedy okazała się Polka, pokonując rywalkę 2:0 w 1/32 finału. Zawodniczka OŚ AZS-u Poznań również i w 2026 roku nie dała szans swojej przeciwniczce. 

Coelho w pierwszej rundzie nie wykazywała się zdecydowaniem w swoich atakach, a zamiast tego starała się bardziej wyczuć swoją przeciwniczkę i badać jej reakcje. Julia Nowak dążyła natomiast do natychmiastowego przejęcia inicjatywy, pokazując dużo agresji w swoich poczynaniach. Portugalka zdawała się być zupełnie zaskoczona szybkimi i przede wszystkim mocnymi kopnięciami jej przeciwniczki, która niejednokrotnie była bliska wypchnięcia jej poza okrąg. Zawodniczka OŚ AZS-u bardzo wyraźnie pokazała swoją wyższość, pokonując Coelho aż 16:0.

reklama

W drugiej rundzie Portugalka wywalczyła sobie tylko jeden punkt wciąż przyjmując cios za ciosem od Nowak. Rywalka Polki przestała już prezentować dobrą obronę, dzięki czemu Poznanianka bez przeszkód uzyskiwała kolejne punkty po kopnięciach w tors. Ana Coelho była kompletnie bezsilna i momentami wyglądała jakby tylko czekała na zakończenie tego pojedynku. Polka bez niespodzianki odniosła pewne zwycięstwo i stanęła już do znacznie trudniejszego pojedynku, którego stawką był ćwierćfinał.

Niemiecka faworytka dała się we znaki Poznaniance. To był test jej koncentracji!

Poznanianka musiała zmierzyć się z jedną z najlepszych niemieckich taekwondzistek - Vanessą Körndl. 29-latka przeżywa w ostatnich latach znakomity czas, zgarniając w sposób seryjny kolejne medale w krajowych mistrzostwach. Ponadto w tym roku sięgnęła dwukrotnie po srebrne medale w zawodach rangi Open, co dobitnie świadczyło o jej wysokiej jakości. Przed Julią Nowak stało zatem trudne wyzwanie pokonania Korndl, która na własnym terenie czuje się jak ryba w wodzie.

reklama

Pierwsza runda zakończyła się remisem 1:1, choć finalnie w całym starciu to taekwondzistka OŚ AZS-u Poznań uzyskała prowadzenie 1:0. Było to w istocie zderzenie dwóch różnych stylów walki, w którym to Nowak budowała przewagę na zasięgu swoich nóg i mocnych kopnięciach, podczas gdy Niemka stawiała bardziej na szybkie ciosy po kontratakach. Taekwondzistka Marjan TKD nie dawała jednak rady skrzywdzić Körndl, bowiem ta często skutecznie uciekała od kopnięć Polki. Julia natomiast zmuszała przeciwniczkę niemal wyłącznie do kopnięć w plecy.

W drugiej rundzie pojedynek bardziej się wyrównał w ataku i zaledwie jedna jak również druga taekwondzistka regularnie musiała się ratować klinczowaniem. To jednak Körndl na 25 sekund przed końcem wyszła na prowadzenie 6:0, a Julia Nowak nie potrafiła znaleźć sposobu na przełamanie bloków przeciwniczki. Niemka bezbłędnie wykorzystywała swoje doświadczenie, co widać było przy jej ustawianiu i równoważeniu sił. 

reklama

Finalnie całą walkę wygrała Julia Nowak mimo tego, że w ostatniej rundzie zmagań padł remis 0:0. Finalna kwalifikacja do ćwierćfinału była efektem świetnej postawy reprezentantki OŚ AZS-u Poznań w obronie. Znakomicie czytała ciosy przeciwniczki, a także przy okazji stwarzała ogromne zagrożenie w ofensywie. Momentami wręcz wypychała Vanessę Körndl za okrąg prezentując kolejne kopnięcia. Był to jednak ledwie zwiastun jeszcze trudniejszej walki, jaką Polka musiała stoczyć

Wielkie emocje w walce z olimpijką. Julia Nowak była o krok od wielkiej sensacji

W tej fazie rozgrywek Julia Nowak stanęła do walki z Aleksandrą Perisić - serbską taewkondzistką, która na swoim koncie ma olimpijskie srebro na igrzyskach w Paryżu w 2024 roku. Jej droga do Monachium to praktycznie pasmo sukcesów: pięć złotych medali z rzędu w turniejach rangi Open. Te osiągnięcia przerwało dopiero niedawne srebro w Słowenii. To tylko kilka przykładów z ogromu wyróżnień, jakie zbierała 23-letnia Serbka w trakcie ostatnich lat. 

Dla Poznaniaki było to zatem jeszcze większe wyzwanie niż w przypadku Niemki, która dominowała na swoim podwórku. Perisić oraz Nowak mocno walczyły o przejęcie inicjatywy w trakcie pojedynku. Było to starcie dwóch bardzo podobnych do siebie zawodniczek, które w dodatku dysponowały podobnym wzrostem. Z tego względu pojedynek był bardzo wyrównany, ale i widowiskowy. Zawodniczka OŚ AZS-u Poznań była często zmuszana do bloków i klinczowania. Kluczowym czynnikiem w przypadku punktowania było to, kto ma pewniejszą nogę przy kopnięciach. 

Nowak wyszła na prowadzenie 4:2 i mocno go broniła aż do końca pierwszej rundy, pokazując swoje świetne umiejętności w obronie, ale finalnie niesamowite uderzenie olimpijki odebrało jej zwycięstwo na 0.50 sekund przed końcem starcia. Wynik na tablicy wynosił 4:5, a Polka w żaden sposób nie mogła się przygotować na tak ryzykowne zachowanie ze strony Serbki, która dała od siebie coś ekstra w tym zaciętym starciu. 

Postawiona pod ścianą Julia Nowak jeszcze bardziej zwiększyła obroty w drugiej rundzie, ale poskutkowało to większą wrażliwością na ciosy. Obie zawodniczki mimo większej odwagi w atakach ciągle toczyły zacięty bój, a na 48 sekund przed końcem wynik wynosił 4:4. Julia Nowak prezentowała wyjątkową gibkość przy wyprowadzanych kopnięciach, zaliczając także uderzenia w głowę utytułowanej rywalki. Chwilę później Polka prowadziła już 7:4, ale jej przeciwniczka błyskawicznie odpowiedziała imponującą skutecznością. Perisić wykorzystwała każdą lukę, punktując bezwzględnie po nawet najmniejszych okazjach.

Finalnie to właśnie na jej korzyść szala przechyliła się nieznacznie w ostatecznym rozrachunku. Ostatnie 20 sekund starcia było już regularną wymianą ognia i przy okazji znakomitą reklamą taekwondo. Obie zawodniczki zaprezentowały serię bezpardonowych ataków, w której bardziej niż obrona liczyła się zwyczajnie celność. Zawodniczka OŚ AZS-u Poznań goniła wynik jak tylko mogła w ostatnich czterech sekundach, ale Serbka wygrała walkę 15:12 i mogła dalej walczyć o medal. Tymczasem Julia Nowak po kapitalnych zmaganiach zakończyła zawody w Monachium na piątym miejscu pierwszego dnia zmagań w ramach mistrzostw Europy seniorów w kategorii do 67 kilogramów.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo