reklama

Trwa złoty czas w karierze młodego taekwodzisty OŚ AZS-u Poznań. Jest nie do zatrzymania!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trwa złoty czas w karierze młodego taekwodzisty OŚ AZS-u Poznań. Jest nie do zatrzymania! - Zdjęcie główne
Autor: Taekwondo AZS Poznań/Facebook | Opis: Igor Grzybek dostarcza samych powodów do dumy swoją formą.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Taekwondo olimpijskieIgor Grzybek kontynuuje swój wielki marsz po kolejne medale. Zawodnika OŚ AZS-u Poznań nie da się w ostatnim czasie pokonać i to w dużej mierze jemu organizacja może zawdzięczać kolejne złote krążki, jakie wędrują do nich podczas kolejnych zawodów. W minioną sobotę dokonał on kolejnego imponującego wyczynu na turnieju w stolicy Bułgarii, przeistaczając się w prawdziwego dominatora w swojej kategorii wagowej.
reklama
reklama

Igor Grzybek przejechał się po rywalach w Bułgarii. Nikt nie znalazł na niego sposobu!

Igor Grzybek ponownie sięgnął po złoto tym razem zawodach Grand Prix Open Ramus w Sofii. Rywalizował on w kategorii kadetów do 65 kilogramów w sumie z trzema zawodnikami. Jako pierwszy na jego drodze stanął reprezentant Czarnogóry - Milos Vujović. Polak podszedł do walki bez jakiejkolwiek tremy i od razu zaczął dyktować swoje warunki na macie. Mimo to, pierwsza runda wycisnęła siódme poty z zawodnika OŚ AZS-u Poznań, bowiem poszedł on na wymianę ciosów z Vujoviciem. Panowie odpuścili sobie jakiekolwiek subtelności i od razu poszli na całość. Jednak to Grzybek wygrał pierwsze starcie wynikiem 37:22, prezentując zabójczą precyzję w ciosach, co miało zresztą stać się jego wizytówką w całym turnieju.

reklama

Taekwondzista ze stolicy Wielkopolski ewidentnie miał swój dzień, bowiem zdecydowana większość jego kopnięć dostarczała mu bezcennych punktów. Kibice mogli oglądać bardzo intensywne starcie także w drugiej rundzie, kiedy to postawiony pod ścianą Vujović coraz mocniej zagrażał Igorowi Grzybkowi. Reprezentant Czarnogóry próbował dominować i spychać Polaka za linie, ale ten zachowywał olimpijski spokój, odpowiadając na ciosy szybkimi, precyzyjnymi kopnięciami. Grzybkowi towarzyszyła bardzo duża pewność siebie i momentami dokładnie wiedział, w którym momencie zaatakować odsłoniętego rywala. Druga runda finalnie zakończyła się na 39 sekund przed czasem, a Polak odnotował wysokie zwycięstwo 20:6.

W półfinale zawodów Grzybek musiał zmierzyć się z reprezentantem Bułgarii - Spasem Trampovem. Przedstawiciel gospodarzy całego turnieju wcześniej na swojej drodze pokonał Greka Efthymiosa Kapetaniosa. Igor Grzybek w pierwszej rundzie bardzo wyraźnie górował nad swoim przeciwnikiem. Już po kilku sekundach zadał mu dwa ciosy na wysokości głowy za co otrzymał siedem punktów. Trampov widząc, co się święci próbował unikać kolejnych kopnięć, ale Grzybek dosięgał go ciosami od boku w tors, a na 50 sekund przed końcem popisał się niesamowitym trafieniem w głowę. Bułgar próbował walczyć, ale Polak był niesamowicie skuteczny kończąc pierwszą rundę wynikiem 22:6

reklama

Potem jednak Bułgar zdecydowanie bardziej się ożywił. Grzybek wciąż starał się dominować, ale przeciwnik w drugiej rundzie szukał swoich okazji po sprytnych kopnięciach w momencie, gdy Polak wyprowadzał ciosy. W ten sposób pojedynek się wyrównał, a na minutę przed końcem tablica wyników pokazywała rezultat 5:5. Wydawało się, że Bułgar otrzymał szansę na powrót do rywalizacji w całym pojedynku, ale seria ciosów Igora Grzybka stawała się coraz trudniejsza do powstrzymania. Zawodnik OŚ AZS-u Poznań raz za razem popisywał się znakomitą precyzją kopnięć, a Trampov tracił wiarę w odrobienie strat. Finalnie druga runda zakończyła się niemalże równie wysoką porażką Bułgara przy wyniku 21:5 dla późniejszego złotego medalisty.

Rozstrzygającą walkę o najwyższy laur Igor Grzybek stoczył z Chorwatem - Niko Braciciem. Ten rywal również na początku był bardzo rozważny w swoich poczynaniach i nie zamierzał od początku iść all-in. Zamiast tego starał się głównie unikać ciosów Polaka, ale i to mu się nie udawało. Zasięg nóg Grzybka był na tyle duży, że finalnie zdołał wyprowadzać udane ciosy w stronę przeciwnika. Chorwat nie potrafił w pierwszej rundzie znaleźć sposobu na Polaka, który wydostawał się nawet z najtrudniejszej sytuacji. W szczególności po stronie Grzybka imponowało błyskawiczne przejście z obrony do ataku i możliwość nagłego zdominowania rywala. Wynik 0:15 dobitnie potwierdził niemoc Bracicia w pierwszej rundzie. 

reklama

W drugiej natomiast powtórzył się schemat z poprzednich starć - Chorwat za wszelką cenę próbował wręcz dopaść Polaka. Bracić dał sobie spokój z ostrożnymi atakami i poszedł na wymianę ciosów, ale tylko się na tym sparzył. Igor Grzybek popisywał się kapitalną precyzją punktując raz za razem przeciwnika, którego jakby zupełnie nie obchodziła defensywa. Zawodnik OŚ AZS-u Poznań atakował go z każdej strony, łapiąc kolejne punkty, a Chorwat nadziewał się na kolejne bloki z jego strony. Na Grzybka nie było absolutnie żadnego sposobu, co potwierdził wynik 19:3. Zawodnik pokazał wręcz wybitną dyspozycję i jeśli ją utrzyma to OŚ AZS Poznań będzie miało jeszcze mnóstwo powodów do radości. 

Czy ktoś znajdzie sposób, by zatrzymać marsz Grzybka po złote medale? Taekwondzista zgarnia je wręcz seryjnie!

Zwycięstwo w Bułgarii to kolejny z wielu sukcesów Igora Grzybka, który w ostatnim czasie nie ma sobie równych. Wcześniej dorzucił do swojej kolekcji także złoto na XXXII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Rawie Mazowieckiej, a także zwycięstwa w swojej kategorii w Pucharze Polski na Morasku i w Ostrowcu Świętokrzyskim. W Europie natomiast odnosił sukcesy w Pucharze Świata w Lublanie, a także w Innsbrucku. Zawodnik ten jest po prostu nie do zatrzymania, a każdy, kto widział jego występy w Sofii doskonale zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego tak jest.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo