Jakub Wikłacz zadebiutował w UFC w październiku 2025 roku. W swojej pierwszej walce wygrał przez niejednogłośną decyzję sędziów z Patchym Mixem. Do klatki powrócił już w lutym bieżącego roku i także pozostał niepokonany, poddając sekundę przed końcem Muina Gafurova. Pojedynek Polaka został nagrodzony występem wieczoru, dzięki czemu 29-latek otrzymał aż 100 tys. dolarów bonusu.
Tak silnego przeciwnika jeszcze nie spotkał
Reprezentant Czerwona Smoka pokaże się publiczności już podczas czerwcowej gali UFC Fight Night w Las Vegas. Organizacja za pośrednictwem mediów społecznościowych potwierdziła plotki odnośnie najbliższego rywala Polaka. Wikłacz zmierzy się z Amerykaninen, Marcusem McGhee.
Po raz pierwszy stanie w UFC na przeciwko tak wysoko sklasyfikowanego przeciwnika. McGhee to obecnie 14. zawodnik rankingu w wadze koguciej. 35-latek ma na swoim koncie pięć walk w organizacji UFC. Debiut w tej federacji zaliczył w kwietniu 2023 roku, wygrywając przez poddanie z Journeyem Newsonem.
Na swojej drodze rozbijał potem JP Buysa, Gastona Bolanosa i Jonathana Martineza. Odkąd trafił do UFC, przegrał tylko raz. W lipcu 2025 roku stoczył ostatnią walkę z Petrem Yanem w ramach gali w Abu Zabi. Rosjanin zwyciężył z nim na punkty.
Dla porównania Jakub Wikłacz to w tym momencie 26. zawodnik rankingu UFC w wadze koguciej, ale na pewno głodny dużych sukcesów, co pokazały jego dotychczasowe starcia. To w końcu były mistrz KSW we wspomnianej kategorii wagowej.
"Polska gala" w Las Vegas
Gala UFC Vegas 118 została zaplanowana na 6 czerwca. Polscy kibice będą mogli zobaczyć tej nocy także innego z Biało-Czerwonych, Iwo Baraniewskiego. "Rudy" początkowo miał zastąpić Jana Błachowicza podczas majowej gali UFC 328 i stanąć w oktagonie z Bogdanem Guskovem. Uzbek nie wyraził jednak zgody na pojedynek z Baraniewskim, dlatego federacja obsadziła go w czerwcu w Las Vegas. W ten sposób Polak zawalczy z Billym Elekaną.
Walką wieczoru w hali META Apex będzie starcie w kategorii półśredniej. Na przeciw siebie staną Belal Muhammad oraz Gabriel Bonfim.
Komentarze (0)