Sytuacja zmienna jak w kalejdoskopie. Stal Gorzów miała być na straconej pozycji
Jeszcze do wczoraj PSŻ Poznań wydawał się dość oczywistym faworytem przynajmniej w pierwszym meczu na Golęcinie. Wszystko to w związku z katastrofalną sytuacją zdrowotną w szeregach Stali Gorzów, o której więcej pisaliśmy TUTAJ. W wielkim skrócie, ekstraligowiec po ostatnim etapie zmagań z Włókniarzem Częstochowa miał przystąpić do rywalizacji ze "Skorpionami" bez aż czterech zawodników. Palec w trakcie wyścigu złamał Igor Kordun, a silnego wstrząsu mózgu doznał Adam Bednar. Jakby tego było mało złamania ręki nabawił się także Oskar Paluch.
Wszystkie te urazy włącznie z wcześniejszą kontuzją Jacka Holdera sprawiły, że PSŻ Poznań zyskał wszelkie możliwości do tego, by zamknąć swoich rywali na 30 punktach i sprawić, że szanse Gorzowian na utrzymanie w PGE Ekstralidze staną się iluzoryczne. Kadra jaką miał dysponować szkoleniowiec wyglądała następująco: Anders Thomsen, Kewin Nycz, Charles Wright, Marcel Szymko, Paweł Przedpełski, Hubert Jabłoński, Oskar Chatłas oraz Mathias Pollestad. To zdecydowanie za mało na to, by stać się faworytem rywalizacji na Golęcinie.
Rywale PSŻ-u ratują się za wszelką cenę. Dokonali niemożliwego
Stal Gorzów była gotowa uciec spod topora za wszelką cenę i wczoraj dobitnie to wszystkim uświadomiła. Mateusz Puka z "WP Sportowe Fakty" poinformował, że Igor Kordun już przeszedł operację zespolenia złamanej kości palca i... przygotowuje się do występu w barażu w Poznaniu! Jeśli plan Stali by wypalił, wyszłoby na to, że 16-latek wróciłby do ścigania zaledwie 4 dni po zabiegu. To absolutne szaleństwo, które graniczyło z filozofią klasycznego makiawelizmu. Już wcześniej Stal Gorzów nie chciała doprowadzić do tego, by z powodu przymusowej przerwy związanej ze wstrząsem mózgu z gry nie wyleciał... Adam Bednar!
Rywale PSŻ-u Poznań odzyskali jednego ze swoich graczy, a jakby tego było mało dopięli wydawać się niemożliwy transfer last minute. Dzisiaj Ekstraliga oficjalnie poinformowała, że na baraże do Stali Gorzów dołączył Kevein Fajfer. W ostatnich dniach w mediach huczało od plotek, że zawodnik już dwukrotnie trenował na w Gorzowie, a rozmowy kontraktowe były zaawansowane. Oprócz gracza Ultrapuru Gniezno rozważano także jego partnera z drużyny - Norberta Krakowiaka. Największą sensacją był jednak pomysł zatrudnienia... Przemysława Pawlickiego z Falubazu Zielona Góra.
Czy Fajfer ma szansę pokrzyżować plany PSŻ-owi? 28-latek posiada obecnie średnią 1,620 w Krajowej Lidze Żużla, co czyni go czwartym najskuteczniejszym rajderem Ultrapuru. 10 razy plasował się na pierwszych pozycjach, 15 razy na drugich, 13 razy na trzecich i 7 razy na ostatnich. W rankingu KLŻ plasuje się na 24. miejscu z 91. To statystycznie piąty najlepszy rajder Ultrapuru Omega Gniezno, który wszedł do play-offów z trzeciego miejsca i odpadł w pierwszej rundzie z Landshutem Devils. Jak dotąd cztery razy przekraczał sumę 10 oczek w 13 meczach.
Zawodnika udało się zakontraktować za drugim razem, kiedy to pierwsza oferta finansowa została odrzucona. Kevin Fajfer wniesie do drużyny z pewnością atut znajomości golęcińskiego toru, na którym miał okazję jeździć już jako zawodnik PSŻ-u Poznań. Z drugiej jednak strony, z drużyną trenuje ledwie od początku tego tygodnia, a jego wynik w starciu z Landshutem Devils był zatrważająco niski. W pierwszym meczu zdobył zaledwie punkt w pięciu biegach. Czemu na wyższym poziomie miałoby mu pójść lepiej?
PSŻ Poznań traci kluczową postać. Oni muszą szczególnie stanąć na wysokości zadania
W PSŻ Poznań sprawa wygląda zgoła odmiennie, ponieważ dziś po południu klub potwierdził najczarniejszy scenariusz. Dimitri Berge w ostatnim biegu o przysłowiową pietruszkę w starciu z Polonią Bydgoszcz doznał złamania kości barku. Tym samym decyzją klubowego lekarza został on skierowany na dodatkowe badania w szpitalu i nie wystąpi w najbliższym meczu barażowym. Dla "Skorpionów" to fatalna wiadomość.
Francuz trzymał świetną formę w ostatnim czasie. To on po Ryanie Douglasie ma w zespole najwięcej punktów w tym sezonie i to on ma drugą najwyższą średnia punktów na mecz wynoszącą 1.685. Zgarniał też najwięcej drugich i trzecich miejsc. Być może nie stał na takim poziomie wirtuozerii jak Australijczyk, ale stanowił solidne zaplecze ekipy "Skorpionów" jako 25. najlepszy rajder w rankingu. Berge przez większość tego sezonu był gwarantem blisko dziesięciu oczek na spotkanie. Jego strata jest niepowetowana.
Brak Berge w niedzielnym meczu powoduje, że Bartosz Smektała i Kacper Pludra nie będą mieli przed sobą wymówek. Muszą pojechać zwyczajnie wybitne zawody po tym, gdy w ostatnich meczach wyników zdecydowanie nie dowozili. "Skorpionom" nie będzie brakować przed tym spotkaniem motywacji. Prezes Jakub Kozaczyk obiecał w końcu przecież blisko 300-400 tysięcy złotych za zwycięstwo ze Stalą, a jakby tego było mało, oprócz samego awansu do wygrania jest też potencjalne przedłużenie kontraktu z Ryanem Douglasem.
Atmosfera w niedzielę na Golęcinie będzie naprawdę gorąca. PSŻ Poznań poinformował, że na dzień dzisiejszy zapewnił sobie już 75% zajętości stadionu. Złożyła się na to choćby całkowita wyprzedaż na sektory 6 i 7. Pierwsza odsłona meczu o najwyższą stawkę rozpocznie się już o 19:30, a bilety wciąż są jeszcze do kupienia.
Komentarze (0)