Hunters PSŻ Poznań pokazał w tym roku, że można odnieść sukces i znaleźć się w czołówce Metalkas 2. Ekstraligi nawet bez budowania zespołu opartego na największych nazwiskach. Teraz chcą zrobić to ponownie, ale w nieco innym modelu.
Te nazwiska zostały już potwierdzone
Oczywiście nie ma mowy o całkowitym przemeblowaniu zespołu. Klub już wcześniej zabezpieczył pozostanie Bartosza Smektały oraz Dimitriego Berge. Obaj mają być jednymi z fundamentów drużyny na kolejne rozgrywki. W zespole na pewno pozostanie Kamil Witkowski. Należy pamiętać też o powrotach z wypożyczenia Kacpra Teski oraz Tobiasza Jakuba Musielaka, którzy zakończyli sezon w Polonii Piła spadkiem do Krajowej Ligi Żużlowej. W nowym sezonie mają być uzupełnieniem formacji juniorskiej.
- Trzech nowych zawodników, dwóch zagranicznych i jeden polski U24. Juniorów mamy - Kamila Witkowskiego, wraca Kacper Teska, wraca Tobiasz Musielak. No i będziemy walczyć o jak najlepsze wyniki [...] - zapowiedział otwarcie prezes Jakub Kozaczyk w rozmowie z Canal+ po pierwszym meczu barażowym ze Stalą Gorzów.
Po sezonie z klubem rozstał się już Niels-Kristian Iversen, a do PGE Ekstraligi przenosi się Ryan Douglas. Odejście Australijczyka było już wcześniej przesądzone, a po zakończeniu baraży prezes PSŻ Jakub Kozaczyk ponownie potwierdził, że jego dalsza jazda w Poznaniu nie wchodzi w grę (więcej TUTAJ).
- Dużo radości dało mi to, że mogłem rywalizować z tą drużyną w 2026 roku. Jestem bardzo wdzięczny za wszystkie wspomnienia, które wspólnie stworzyliśmy w tym sezonie. Zdaję sobie sprawę, że miałem wyścigi i momenty, w których oczekiwałem od siebie więcej. Jednak zarówno w dobrych, jak i trudniejszych chwilach zawsze czułem ogromne wsparcie ze strony klubu, całego sztabu, moich kolegów z drużyny oraz kibiców. Dla klubu był to sezon, z którego można być naprawdę dumnym, dlatego również cieszę się, że mogłem być częścią tej drogi. Dziękuję za wszystko i mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy - napisał Duńczyk w mediach społecznościowych.
Zgodnie z tym, o czym wspominał prezes "Skorpionów", zmian należy spodziewać się na pozycji U24. Kacper Pludra w przyszłym sezonie nie będzie już mógł korzystać z tej kategorii wiekowej. Wcześniej Poznaniacy próbowali zatrzymać na tej pozycji Antoniego Mencela, ale zawodnik nie zdecydował się podpisać zaproponowanego prekontraktu.
To oni mają zastąpić Douglasa. Klub nie chce jednak uchylać rąbka tajemnicy
Najwięcej emocji wzbudza oczywiście pytanie o następców Ryana Douglasa. Australijczyk był jednym z najlepszych zawodników całych rozgrywek i jego odejście oznacza dla PSŻ konieczność znalezienia nowego sposobu na zdobywanie dużej liczby punktów. Nazwiska są już dobrze znane, bo od kilku tygodni mówi się o duecie Kai Huckenbeck i Tom Brennan. "Skorpiony" nie zamierzają jeszcze potwierdzać medialnych doniesień.
- Myślę, że na potwierdzenie tego, kto u nas będzie jeździł, przyjdzie czas bliżej końca października, początku listopada. No nie ma co ukrywać, że gdzieś tam już jesteśmy z częścią zawodników po słowie. Natomiast rąbka tajemnicy, myślę, że jeszcze nie uchylimy, to jeszcze nie jest ten moment. Na razie ogłosiliśmy tych zawodników, którzy z nami zostają po tym sezonie. Myślę, że do końca listopada powinniśmy ogłosić wszystkich zawodników. Zakładam, że stanie się to wcześniej, natomiast chcielibyśmy to też zrobić troszkę inaczej niż do tej pory. Poza samymi grafikami chcielibyśmy parę filmików dla naszych kibiców stworzyć, bo to na pewno dużo lepiej się ogląda - powiedziała dyrektor klubu, Weronika Kęsy na antenie telewizji WTK.
W Poznaniu doskonale zdają sobie sprawę z tego, że nie da się po prostu „zastąpić Douglasa” jednym zawodnikiem. Jego odejście wymusza zmianę sposobu budowania wyniku i sztab szkoleniowy PSŻ-u ma już konkretny plan na załatanie tej dziury. To kierunek, który ma pozwolić Poznaniakom uniknąć sytuacji, w której cała odpowiedzialność za wynik spada na jednego rajdera.
- Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, aczkolwiek na pewno Ryan jest nietuzinkową postacią, jeżeli chodzi o nasz skład i to był taki nasz pewniak. Teraz będziemy musieli sobie poradzić bez niego i też drużyna była tak budowana, żeby te punkty się rozkładały. Główny ciężar do tej pory był na Ryanie, a my chcemy teraz, żeby wszyscy w tej drużynie dokładali tych punktów na tyle, żeby jego brak nie był tak widoczny. Czas pokaże, jak to będzie wyglądało i miejmy nadzieję, że zawodnicy, którzy przyjdą do Poznania, godnie zastąpią Ryana - przyznał trener Eryk Jóźwiak w programie "WTK Sport".
"Skorpiony" w dwumeczu barażowym ze Stalą Gorzów udowodniły, że potrafią gromadzić punkty drużynowo - zmuszeni byli stosować ZZ (zastępstwo zawodnika) za Dimitriego Berge. W ośmiu biegach udało się zdobyć 16+1 punktów przy średniej 2.125/bieg. Oczywiście to zupełnie inny poziom, niż odtworzenie dorobku Ryana Douglasa (sam Australijczyk miał spory udział przy tej ZZ), ale zwraca uwagę na to, że jest to możliwe do wypracowania.
Cel "Skorpionów" pozostaje niezmienny
Mimo przebudowy ambicje PSŻ-u się nie zmieniają. Celem na sezon 2027 ponownie mają być play-offy. PGE Ekstraliga to marzenie każdego w stolicy Wielkopolski, ale do awansu trzeba podejść też z rozsądkiem. Wciąż odpowiedniej poprawy wymaga infrastruktura na Golęcinie.
- Mamy tu już poprzeczkę zawieszoną wysoko i musimy starać się do tego równać, żeby nie było regresu. Zdecydowanie chcielibyśmy podtrzymać tendencję play-offów, umocnić się w tej lidze, żeby to PSŻ był taką mocną, silną marką, jeżeli chodzi o rozgrywki na drugim poziomie. To daje potem spokojne utrzymanie i walkę o coś więcej, więc to na pewno pierwszy krok, który będziemy chcieli zrobić w sezonie 2027. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku też nie będzie nas nikt stawiał w gronie faworytów, a my spokojnie swoje przy mureczku będziemy robić - dodał trener Eryk Jóźwiak.
Komentarze (0)