reklama

Enea Basket Poznań pokona niedawnego ekstraklasowicza? Trener Valeiko ma okazję do rewanżu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Enea Basket Poznań pokona niedawnego ekstraklasowicza? Trener Valeiko ma okazję do rewanżu - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Trener Valeiko zrewanżuje się dziś swojej byłej ekipie?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KoszykówkaEnea Basket Poznań zrobiła kapitalne wrażenie na swoich kibicach w meczu z Weegree Politechniką Opolską. Drużyna trenera Edmundsa Valeiki pokonała ją blisko 20-stoma punktami różnica, a teraz na swojej drodze zmierzy się ze spadkowiczem z Basket Ligi. Wielkopolanie podejdą do tego meczu na straconej pozycji, czy może utrzymają rozpęd z poprzedniego spotkania?
reklama

Miasto Szkła Krosno przeszło przez załamanie. Powtórzą wielki sukces?

reklama

Miasto Szkła Krosno nie notuje obecnie najlepszego czasu. Z hukiem wyleciało z Orlen Basket Ligi po tym, gdy w sezonie 2024/25 dostało się tam w świetnym stylu wygrywając sezon zasadniczy z bilansem 26:8. W play-offach faworyci szli jak burza wygrywając dwie pierwsze serie po 3:0, aż w końcu w finale musieli poważnie namęczyć się z Astorią Bydgoszcz. Była to fenomenalna, emocjonująca i piekielnie zażarta rywalizacja, którą Krosno zdołało rozstrzygnąć dopiero w piątym meczu.

Niestety, po awansie do Orlen Basket Ligi wszystko zaczęło się sypać. Klub po pierwszych ośmiu kolejkach pozbył się architekta swoich dotychczasowych, największych sukcesów - Edmundsa Valeiki. Beniaminek wygrał w tym czasie tylko jeden mecz co najwyraźniej przelało czarę goryczy u działaczy klubu. Przyjście Marosa Kovacika zmieniło tylko tyle, że Miasto Szkła Krosno wygrało przez resztę sezonu... dwa mecze więcej! 

reklama

- Naprawdę nie wiem, czy jestem w stanie zrobić w swojej karierze trenerskiej jeszcze raz coś takiego. Oczywiście mam nadzieję, że tak się stanie. Do tej pory jestem z zawodnikami w kontakcie: dostaję zdjęcia i wiadomości. Kiedy byliśmy w Krośnie ożenili się: Zagórski, Wrona, Laihonen czy Chrabota. Klub też dołożył coś od siebie, żebyśmy byli bliżej siebie. Charles Jackson III miał w sobie mnóstwo pozytywnej energii jako obcokrajowiec w Polsce. O co tylko go nie zapytałeś, to wypowiadał się o wszystkim i wszystkich z uśmiechem. To jest właśnie taki przykład, jak pozytywne myślenie przenosi się na parkiet. Dzięki niemu możesz zrobić dwa razy więcej rzeczy - wspominał w wywiadzie dla nas miniony czas w Krośnie trener Edmunds Valeiko.

Spadek do 1. ligi nie mógł dziwić i nie był przypadkiem. Posadę stracił finalnie nawet następca Edmundsa Valeiki, a niedawna rewelacja zaplecza Orlen Basket Ligi zdecydowała, że nowym sternikiem zostanie Robert Witka. Wielokrotny reprezentant Polski, uczestnik Mistrzostw Europy, trzykrotny Mistrz Polski, a do tego zdobywca Pucharów i Superpucharów Polski. Jako trener nabierał doświadczenia w Rosa/HydroTruck Radom oraz GTK Gliwice. 

reklama

Do tego Miasto Szkła Krosno utrzymało postacie stanowiące dotychczasowe fundamenty jak: Bartosz Chodukiewicz, Ivica Radić, Michał Chrabota czy Michał Jankowski. Do tego dołożyli także renomowanego gracza 1. ligi czyli Filipa Struskiego, który w zeszłym sezonie reprezentował barwy Sokoła Łańcut. Rozgrywał tam blisko 30 minut na mecz, notował średnią ponad 10 punktów, aż 7.6 zbiórek na spotkanie oraz 1,7 asysty. Do tego wszystkiego dochodziła też obecność nowego obcokrajowca - Jaylena Murraya. Wejdzie on w buty dotychczasowego lidera Charlesa Jacksona III. 

Krosno nie zbudowało sobie w tegorocznym letnim oknie transferowym konstelacji gwiazd jak na warunki 1. ligi i to może wyrównać szanse dla Enei Basket Poznań. Kilka miesięcy temu pożegnało chociażby: Bena Shungu, Mārtiņš Laksę, Jairusa Hamiltona, Leemeta Böckler, a także samego Przemysława Wronę. W kontekście transferów przychodzących postawiło głównie na młodych zawodników, którzy grali w 2. lidze. Pierwotnie zdołali też pozyskać ekstraklasowicza w postaci Aleksandra Załuckiego, ale ten nie przeszedł testów medycznych.

reklama

Enea Basket Poznań będzie potrafiła zagrozić przeciwnikom. Co ze zdrowiem gwiazdy?

W teorii Miasto Szkła Krosno nie wygląda na zespół, który byłby dla Enei Basket Poznań ewidentnie poza zasięgiem. Szczególnie, że spadkowicza z koszykarskiej Ekstraklasy ograła na własnym terenie 91:85 Polonia Bytom, a zatem beniaminek. W trzeciej kwarcie potrafili nawrzucać im aż 29 oczek, a dogrywkę wygrali wynikiem 14:8. 

Statystyki z tamtego spotkania dobitnie pokazały, kogo Enea Basket Poznań powinna się wystrzegać. Murray odnotował aż 27 punktów, a Ivica Radić z Szymonem Pawlakiem kolejno 19 oraz 14. Na podopiecznych Edmundsa Valeiki szykuje się bardzo trudna walka pod koszem przeciwników. W poprzednim spotkaniu Struski zgarnął ze swojej tablicy dziewięć z łącznie dziesięciu zbiórek - tyle samo co wspomniany wcześniej Radić. 

Reszta składu w tym zakresie ewidentnie jednak nie dojechała, co może stanowić atut Enei Basket Poznań. Drużyna trenera Valeiki może nie ma dwóch wiodących postaci, którzy dominują na tablicach, ale swoje cegiełki do przejmowania kontroli nad meczem dokłada każdy zawodnik. W ten sposób siła drużyny przyjezdnych może wygrać ze znakomitymi indywidualności Krośnian. Szczególnie, że morale zespołu z Poznania po pięknym zwycięstwie z Weegree Politechniką Opolską w świetnym stylu będzie zapewne wysokie. 

Humor trenerowi może popsuć jedynie problem Somto Dimanochiego z kolanem, który wyeliminował go z gry w tej kolejce. Klub jednak przekonuje, że zawodnik wkrótce powinien wrócić do treningów. W starciu przeciwko Radicovi Enea Basket Poznań potrzebuje dużej jakości na pozycji centra, a zatem pozostaje mieć nadzieje na to, że Sebastian Rompa stanie na wysokości zadania i pokaże swoją wartość dla drużyny. Z Weegreee rozegrał tylko 12 minut, notując w tym czasie dwa punkty, pięć zbiórek i cztery faule.

W teorii wydaje się, że asem w talii Enei Basket Poznań jest też chęć rewanżu ze strony trenera Valeiki na Mieście Szkła Krosno za to, co wydarzyło się przed rokiem. Łotysz po niebagatelnych osiągnięciach dla klubu rozstał się z nim w warunkach, które zdecydowanie nie przystawały do jego renomy. Jak jednak przyznawał w rozmowie z nami kilka miesięcy temu, w dzisiejszym meczu będzie się liczyć tylko dobro jego drużyny. 

- Mam świadomość, co zrobiłem w tym klubie. Pamiętam tamten zespół, gdy byłem tam przez pierwsze dni i ilu kibiców było na meczu. Tak samo jak to miało miejsce ostatniego dnia. Wiem, co tam zrobiłem i jestem z tego dumny. Dla mnie to będzie kolejny mecz. Jeżeli będę myślał tylko o swoim rewanżu, to zespół na pewno nie będzie gotowy na mecz. Ja jestem tutaj. W Krośnie było super przez 2,5-3 lata, ale życie sportowe jest takie, a nie inne. Jestem dumny z tego co tam osiągnąłem, tak jak mówiłem wcześniej. Zostało dużo dobrych ludzi w tym mieście. Teraz jestem tutaj i cała moja energia skupia się na Poznaniu. Chcę zrobić z Enei najlepszą możliwą drużynę. Jeśli żyjesz historią, to się nie rozwijasz - opowiadał Edmunds Valeiko TUTAJ. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo