Trener Lecha Poznań tłumaczy gorszą dyspozycje swoich podopiecznych. "Piłka nożna pełna jest wzlotów i upadków"
Niedzielne starcie z Piastem Gliwice będzie dla Lecha Poznań szansą na zrewanżowanie się podopiecznym Daniela Myśliwca za porażkę poniesioną kilkanaście dni wcześniej na stadionie przy ulicy Okrzei. Jakiego spotkania spodziewa się szkoleniowiec Kolejorza?
- Mam nadzieję, że największą różnicę zobaczymy w końcowym wyniku. W Gliwicach ponieśliśmy porażkę, ale obraz gry był nieco inny - myślę, że stworzyliśmy znacznie więcej sytuacji niż oni. Oczywiście Piast to bardzo jakościowy zespół - co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Mam nadzieję, że grając u siebie, będziemy w stanie kontrolować mecz trochę bardziej. I oczywiście musimy strzelać gole z sytuacji, które tworzymy - czego nie zrobiliśmy w ostatnim meczu. To będzie starcie dwóch drużyn z wyraźną strukturą gry, dlatego nie spodziewam się wielu zmian w strukturze tego spotkania. Oczywiście zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wygrać. I to powinna być największa różnica w porównaniu do ostatniego meczu - przekonywał trener Niels Frederiksen.
Kilku zawodników Lecha Poznań, którzy jesienią pełnili absolutnie kluczową rolę w zespole prowadzonym przez Frederiksena, nie najlepiej rozpoczęło rundę wiosenną, co przyniosło swoje konsenwencje w postaci utraty miejsca w wyjściowym składzie. Czym Duńczyk tłumaczy gorszą dyspozycję Joela Pereiry oraz Luisa Palmy?
- Piłka nożna pełna jest wzlotów i upadków. To normalne, że zawodników, którzy w pewnym momencie znajdowali się w bardzo dobrej formie, może przytrafić się również gorszy okres. Joel rozegrał bardzo dużo minut, również w poprzednim sezonie. Być może nie zaczął tej rundy najlepiej - mamy rywalizację na wszystkich pozycjach, ale spodziewam się, że prędzej czy później znów wskoczy do wyjściowego składu. Bardzo ciężko pracuje i daje z siebie wszystko na treningach. Milić nabawił się drobnego urazu w sobotnim meczu z Górnikiem Zabrze - będzie jednak gotowy na spotkanie z Piastem. Luis Palma znajdował się zaś w bardzo dobrej formie jesienią, przed przerwą zimową. Jak dotąd na wiosnę nie udało mu się jeszcze wskoczyć na ten poziom, ale jestem pewien, że w pewnym momencie zapracuje na powrót do wyjściowej jedenastki. To trzech znakomitych piłkarzy, ale w zespole panuje ogromna rywalizacja - stwierdził duński szkoleniowiec.
Lech Poznań wyciągnął wnioski po fatalnej inauguracji rundy wiosennej i choć w spotkaniu z Piastem Gliwice zawodników Kolejorza zawiodła skuteczność, kilka dni później udało im się wywieźć cenny komplet punktów z Zabrza. Czy bardziej pragmatyczny styl gry jest kluczem do sukcesu zespołu prowadzonego przez Nielsa Frederiksena?
- W futbolu chodzi przede wszystkim o wygrywanie meczów i jeżeli widzimy, że musimy poprawić pewne elementy w naszej grze, po prostu to robimy.Wszyscy wiedzą jednak, że mamy jasno określony sposób, w jaki chcemy grać w piłkę. Nie sądzę, żebyśmy bardzo dużo zmienili, ale być może wprowadziliśmy drobne korekty, żeby być trochę bardziej stabilni w defensywie. Kilka rzeczy zostało poprawionych, ale nasze ambicje się nie zmieniły. Nadal chcemy być zespołem, który kontroluje mecz poprzez posiadanie piłki, atakuje dużą liczbą zawodników, gra bardzo centralnie między liniami i stara się tworzyć sytuacje właśnie stamtąd. Jednocześnie muszę, jako trener, patrzeć na to, gdzie w danym momencie jest zespół, jakie są warunki do gry i brać to wszystko pod uwagę. Myślę, że z upływem czasu wszystko będzie przychodziło nam z jeszcze większą łatwością - mówił trener Niels Frederiksen.
Absencja Ishaka nie spędza Frederiksenowi snu z powiek. "Mamy innych zawodników, którzy potrafią strzelać gole"
Choć Kolejorz zaliczył skrajnie nieudany początek rundy wiosennej, wciąż rywalizuje na każdym z trzech frontów. Sytuacja w ligowej tabeli uległa co prawda lekkiej poprawie, lecz Niels Frederiksen wciąż nie może być w pełni zadowolony z postawy swojego zespołu.
- Nie jesteśmy jeszcze dokładnie tam, gdzie chciałbym, żebyśmy byli. To nie jest przypadek, że mamy zbyt wiele remisów i za mało zwycięstw. Robimy wiele dobrych rzeczy - jesteśmy mocni przy piłce i tworzymy dużo sytuacji, ale nie strzelamy wystarczająco dużo goli. Możemy też poprawić pewne elementy gry defensywnej. Jeśli ocenimy się w skali od jednego do dziesięciu, gdzie dziesięć to poziom, na którym chcemy być, to obecnie wystawiłbym "siódemkę" - przyznał trener mistrzów Polski.
W niedzielnym starciu z Piastem Gliwice z powodu zawieszenia za kartki nie będzie mógł wystapić kapitan Kolejorza, Mikael Ishak, który zapewnił lechitom zwycięstwo w wyjazdowej rywalizacji z Górnikiem Zabrze. Czy jego absencja będzie ogromnym problemem dla drużyny mistrzów Polski?
- Zobaczymy po meczu! Doskonale wiecie, że Ishak jest kluczową postacią zespołu, jego najlepszym strzelcem. Mamy jednak również do dyspozycji innych zawodników, którzy potrafią strzelać gole i mogę zagwarantować, że w niedzielę wystawię w podstawowym składzie jedenastu, a nie dziesięciu piłkarzy - odparł z przekąsem duński szkoleniowiec.
Kilka dni przed meczem z Piastem Lech Poznań oficjalnie zgłosił do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy występującego do tej pory w drużynie rezerw 18-letniego napastnika, Wojciecha Szymczaka. Jak zapowiedział Niels Frederiksen, młody zawodnik znajdzie się w kadrze meczowej na niedzielne spotkanie, które będzie dla niego szansą debiutu w pierwszej drużynie Kolejorza.
- Szymczak wziął udział w zimowym obozie przygotowawczym i zrobił na nim naprawdę dobre wrażenie. W najbliższym meczu nie będę mógł skorzystać z zawieszonego Ishaka, a także Kamila Jakóbczyka, który zmaga się z kontuzją. Wojtek jest następny w kolejce - uważam więc, że włączenie go do kadry meczowej to naturalny proces. Nie wiem jeszcze, czy dostanie szansę gry, ale ma on odpowiednią jakość, by móc pojawić się w niedzielę na placu gry - powiedział Niels Frederiksen.
Od jakiegoś czasu w przestrzeni medialnej krążą informacje o niepewnej przyszłości trenera Nielsa Frederiksena. Jak przyznał jednak sam zainteresowany, na chwilę obecną w tej sprawie nie zapadły jeszcze żadne oficjalne decyzje.
- Otrzymywałem już podobne pytania na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy. Odpowiedź wciąż jest jednak taka sama - obecnie nie została podjęta żadna decyzja w sprawie przyszłości. Jak tylko zostanie ona podjęta, zostaniecie o niej poinformowani - uciął spekulacje szkoleniowiec rodem z Danii.
Komentarze (0)