Ali Gholizadeh zabrał głos ws. swojego stanu zdrowia. "Chwała Bogu"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ali Gholizadeh zabrał głos ws. swojego stanu zdrowia. "Chwała Bogu" - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: W tym momencie przewidywania są dużo bardziej optymistyczne. Trzeba czekać na potwierdzenie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTo był dla Lecha Poznań niewyobrażalny cios. Irańczyk opuścił boisko w 19. minucie spotkania z Motorem Lublin, gdy nabawił się bardzo groźnie wyglądającego urazu. Skrzydłowy przechodził w niedzielę badanie rezonansem magnetycznym. Teraz pozostaje czekać na więcej szczegółów dotyczących jego stanu zdrowia. Ali Gholizadeh zdążył podzielić się swoimi odczuciami po pechowym dla niego spotkaniu.
reklama

Kluczowy zawodnik Lecha Poznań był zmuszony opuścić boisko na noszach już po pierwszym kwadransie. Jego reakcja zaraz po upadku jasno wskazywała, że skrzydłowy nie tyle, co nie dokończy spotkania w Lublinie, ale przy optymistycznym założeniu może wypaść Kolejorzowi do końca sezonu.

Ostatecznie powrócił na ławkę rezerwowych w drugiej połowie, a po meczu przy pomocy kolegów był w stanie udać się do szatni. Na twarzy Irańczyka pojawiał się nawet uśmiech.

Rzecznik prasowy klubu Adrian Gałuszka przekazał, że w poniedziałek Lech najprawdopodobniej oficjalnie poinformuje o absencji zawodnika, po zapoznaniu się z wynikami badań. Na ten moment wydaje się, że można wykluczyć najgorszy scenariusz, w którym piłkarza czekałaby kilkumiesięczna przerwa od gry. Jego nieobecność należy raczej liczyć w tygodniach.

reklama

Gwiazda drużyny skomentowała swoją sytuację

Ali Gholizadeh w pierwszej kolejności uda się na badania. Następnie pozostaje cierpliwość w oczekiwaniu na wyniki. Irańczyk postanowił jednak zabrać głos w sprawie potencjalnego urazu. Słowa zawodnika pozwalają mieć nadzieję, że skończyło się jedynie na strachu.

W tym sezonie już na boisku się nie zamelduje, ale jeśli zdecyduje się pozostać w Lechu po zakończeniu rozgrywek (jego kontrakt wygasa w czerwcu), to istnieje szansa na spokojne rozpoczęcie letnich przygotowań z zespołem. Kto wie - może nawet piłkarz zdąży dojść do pełnej dyspozycji przed mundialem w Ameryce Północnej.

- Wróciłem do Poznania, żeby wykonać rezonans magnetyczny. Chwała Bogu mogę zginać i prostować kolano. Rzepka wyskoczyła z miejsca, a potem wróciła z powrotem. Sztab medyczny mnie przebadał, dodatkowo skonsultowałem to z dwoma lekarzami. Wszyscy powiedzieli, że jeśli to tylko rzepka, to sprawa nie jest poważna i powinienem wrócić do formy za około cztery tygodnie - powiedział skrzydłowy cytowany przez irańskiego dziennikarza Erfana Hoseinyego.

reklama

Oby uraz nie okazał się dla niego poważniejszy, gdyż 30-latek jest obecnie w najlepszym momencie swojej kariery. Urazy wystarczająco już wyhamowały jej przebieg w ostatnich latach. W pierwszej kampanii po przyjściu do Lecha zawodnik miał już spore problemy z łękotką. Kontuzja doskwierała mu od momentu gry w Turcji i niepokojąco ciągnęła się za piłkarzem jesienią 2023 roku oraz wiosną 2024.

Przypomnijmy, że Ali Gholizadeh także w tym sezonie opuścił już zdecydowaną większość rundy jesiennej, a powodem były kłopoty nasilające się jeszcze w końcówce poprzedniego sezonu. Oficjalnie stracił przez kontuzje aż 77 spotkań w całej swojej przygodzie z piłką, a to prawie 30 proc. wszystkich meczów w piłce klubowej, jakie Irańczyk rozegrał.

reklama

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo