Fatalny początek podopiecznych Piotra Kobiereckiego
Reprezentacja Polski do lat 17 rozpoczęła turniej eliminacyjny do finałów Mistrzostw Europy, które na przełomie maja i czerwca odbędą się w Estonii. Awans uzyska jedna z czterech drużyn w każdej grupie, a kwalifikacje wyłonią dodatkowo uczestników mundialu w tej samej kategorii wiekowej. Mistrzostwa świata zaplanowano na tegoroczną jesień w Katarze.
Biało-Czerwoni znaleźli się w grupie z Irlandią, Chorwacją oraz Słowacją. W środowe popołudnie rozpoczęli turniej od spotkania z Irlandczykami, a w wyjściowym składzie reprezentacji Polski znaleźli się dwaj zawodnicy Lecha Poznań - Patryk Prajsnar oraz Hubert Smyrak.
Goście od pierwszego gwizdka prezentowali się na boisku znacznie lepiej i tylko doskonała postawa w bramce Kuby Bochniarza sprawiała, że w pierwszej połowie długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Irlandia na prowadzenie wyszła tuż przed przerwą, a gola do szatni zdobył Cillian Murphy.
Po zmianie stron selekcjoner Piotr Kobierecki od razu posłał do gry trzeciego z lechitów, Piotra Bartczaka. Irlandczycy błyskawicznie po rozpoczęciu drugiej połowy ponownie znaleźli drogę do bramki Polaków, a tym razem z gola cieszył się Joe Byrne.
Reprezentacja Polski próbowała nawiązać jeszcze walkę z przeciwnikiem, ale tego dnia świetne zawody rozgrywał też bramkarz przyjezdnych, Darragh Brunton. W 84. minucie Irlandczycy dopięli swego, dokładając trzecie trafienie. Na listę strzelców wpisał się Ryan Sheridan.
Patryk Prajsnar spędził na boisku pełne 90 minut, a Hubert Smyrak został zmieniony w 72. minucie przez Antoniego Kapustę. Oprócz wchodzącego z ławki Piotra Bartczaka, w rezerwie pozostali dwaj obrońcy Kolejorza - Hubert Janyszka oraz Aleksander Klimkiewicz, którego selekcjoner dowołał w ostatniej chwili w miejsce Jakuba Gliwy z Legii Warszawa.
Polska U-17 - Irlandia U-17 0:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Cillian Murphy 45', 0:2 Joe Byrne 48', 0:3 Ryan Sheridan 84'
Starsze roczniki zagrały z Irlandią na remis
Teoretycznie reprezentacja Polski do lat 19 rozegrała w środę dwa spotkania jednego dnia i nie ma w tym żadnego przypadku. Obecna kadra U-18 prowadzona przez selekcjonera Radosława Sobolewskiego rozpoczęła w Szkocji pierwszą rundę kwalifikacji do przyszłorocznego Euro U-19. Biało-Czerwoni swoje zmagania także rozpoczęli od pojedynku z rówieśnikami z Irlandii, choć tu rezultat okazał się bardziej obiecujący.
Do przerwy Polacy przegrywali po golu pomocnika Newcastle United, Rory'ego Finnerana. W drugiej połowie potrafili jednak wyrównać za sprawą Filipa Przybyłko w 65. minucie. Nasza kadra miała trochę szczęścia w tym meczu, bo zaledwie pięć minut później rzutu karnego nie wykorzystał Kian McMahon-Brown i ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Na to zgrupowanie powołanych zostało czterech piłkarzy Lecha Poznań. Wojciech Szymczak ostatecznie nie pojechał na kadrę z powodu urazu, ale w meczu wzięło udział trzech pozostałych - Sammy Dudek, Tymoteusz Gmur oraz Karol Delikat. Pierwszy z pomocników rozpoczął mecz z opaską kapitana, a na murawie towarzyszył mu Gmur. Obaj zawodnicy w 62. minucie zostali zmienieni przez swoich kolegów. Delikat cały mecz obejrzał z perspektywy ławki rezerwowych.
Polska U-18 - Irlandia U-18 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Rory Finneran 13', 1:1 Filip Przybyłko 65'
Debiut napastnika Warty z orzełkiem na piersi
Kadra U-19 pod wodzą Łukasza Sosina w trakcie marcowego zgrupowania rozgrywa drugą rundę eliminacji do młodzieżowego Euro, które odbędzie się jeszcze w tym roku. Początkowo na liście powołanych do tej reprezentacji miał znaleźć się Wojciech Mońka, którego ostatecznie przesunięto wyżej i obrońca Lecha Poznań będzie miał szansę zadebiutować u Jerzego Brzęczka.
Dodatkowe powołanie otrzymał za to Michał Smoczyński, napastnik Warty Poznań, dla którego to pierwszy sezon w seniorskiej piłce na poziomie Betclic 2. Ligi i zdecydowanie jest jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy Zielonych w obecnych rozgrywkach.
Biało-Czerwoni trafili na bardzo trudną grupę eliminacyjną, bo ich rywalami w turnieju są Anglia, Serbia oraz Portugalia. W środowe popołudnie Polacy rozpoczęli rywalizację od spotkania z drużyną z Półwyspu Iberyjskiego. Pierwsza połowa wyglądała naprawdę nieźle, a rywale nie byli w stanie oddać ani jednego celnego strzału.
Reprezentacja Polski grała ofensywnie, odważnie, ale brakowało konkretów. A te znalazły się po stronie Portugalii, która w 60. minucie wyszła na prowadzenie za sprawą Rodrigo Rodriguesa, wprowadzonego na boisko zaledwie minutę wcześniej. Kadra trenera Sosina robiła, co mogła, by odwrócić losy meczu, ale wynik nie uległ już zmianie, a końcówkę spotkania Polacy dograli w dziesięciu po drugiej żółtej kartce dla Jakuba Adkonisa. Michał Smoczyński pojawił się na murawie w 80. minucie, zmieniając Adriana Przyborka.
Polska U-19 - Portugalia U-19 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Rodrigo Rodrigues 60'
Komentarze (0)