Młody piłkarz Kolejorza ma za sobą przyzwoitą rundę w pierwszym zespole
Pierwsza część tego sezonu była dla Kornela Lismana bardzo udana. 19-latek zdołał rozegrać w Ekstraklasie łącznie 13 meczów, spędzając na boiskach polskiej lidze ponad 368 minut. Do tego zdołał również dołożyć asystę w rywalizacji z Arką Gdynia. Młodzieżowiec potrafił jednak błysnąć także formą strzelecką w wymagającym, wyjazdowym starciu z KRC Genk w ramach kwalifikacji do Ligi Europy. Łącznie pierwszą rundę zmagań w tym sezonie zakończył z wynikiem w sumie 22 rozegranych meczów i blisko 800 minut na swoim liczniku.Jego ciężka praca, ambicja i właściwa postawa zaowocowała tym, że pod koniec listopada młody zawodnik przedłużył kontrakt z Lechem Poznań aż do końca czerwca 2028 roku. W ten sposób władze klubu doceniły wszystko to, co dotychczas Kornel Lisman dał swojemu zespołowi, a słowa dyrektora sportowego Tomasza Rząsy tylko to podkreśliły.
- W ubiegłym sezonie Kornel potrafił stanąć na wysokości zadania w meczach decydujących o losach mistrzostwa, liczymy równocześnie na jego dalsze postępy i to, że będzie zawodnikiem potrafiącym regularnie notować liczby. Obdarzamy go zaufaniem także dlatego, że widzimy, że każdego dnia ciężko pracuje na swój rozwój. Wierzymy, że cały czas będzie w stanie jeszcze efektywniej potwierdzać swój potencjał oraz eksponować atuty w postaci dużej dynamiki oraz odwagi w pojedynkach z rywalami.
Niespodziewane problemy przed drugą rundą. Plan klubu spalił na panewce!
Krótko po tym wydarzeniu zaczęto jednak spekulować nad przyszłością zawodnika, a przedstawiciele klubu wyrażali chęć wypożyczenia młodzieżowca do niższej ligi. Ma to związek z powracającymi do dyspozycji Nielsa Frederiksena Patrikiem Walemarkiem i Danielem Hakansem. Zaczęto zatem rozważać różne opcje w kontekście przenosin piłkarza tak, by mógł dalej, regularnie rozgrywać mecze.W pewnym momencie wszystko wskazywało na to, że ostatecznie piłkarz dołączy do zespołu Polonii Warszawa, który zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w tabeli Betclic 1. lidze. Teraz jednak już wiadomo, że ten plan wypożyczenia będzie raczej niemożliwy do zrealizowania z powodu kontuzji, z którą od niedawna zmaga się zawodnik.
Dawid Dobrasz z portalu "Meczyki.pl" potwierdził, że piłkarzowi po powrocie z przerwy świątecznej doskierwa problem z kolanem. Już wcześniej informowaliśmy o tym, że według naszych źródeł chodzi o problem z łąkotką. Ponadto, jak ustaliliśmy, sam zawodnik miał nawet zgłosić klubowi chęć przejścia operacji. Dobrasz poinformował dziś, że obecnie rozważa się czy faktycznie będzie potrzebny zabieg artroskopii, czy obejdzie się bez ingerencji chirurgicznej.
Jaki scenariusz dla piłkarza jest najlepszy, a jaki najgorszy?
Niezmiennie jednak przejście przez zabieg zatrzyma wypożyczenie Kornela Lismana do ekipy "Czarnych Koszul" i spowoduje, że szanse piłkarza Lecha Poznań na grę w rundzie wiosennej będą bardzo niewielkie. Tym samym piłkarz rzecz jasna nie uda się również na zimowe przygotowania w Abu Zabi nawet mimo braku szans na zmianę klubu. Na ten moment nie wiadomo, jakie dokładnie problemy z łąkotką towarzyszą piłkarzowi. W zależności od stopnia ich zaawansowania powrót do gry może trwać od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy.
W przypadku braku zabiegu inwazyjnego czas leczenia to zazwyczaj ok. 4–8 tygodni, a powrót do sportu szacuje się na około 6-10 tygodni, jeśli oczywiście ból nie będzie odczuwany lub nie nastąpią inne dolegliwości. W przypadku artroskopii powrót do sportu powinien nastąpić po 6–8 tygodniach natomiast, gdy w najgorszym przypadku potrzebna jest rekonstrukcja łąkotki, wtedy czas rehabilitacji wydłuża się do 3-4 miesięcy, a do aktywności w sporcie można wrócić nawet po pół roku przerwy.
Komentarze (0)