Młody stoper wykorzystał szansę
Hubert Janyszka po raz pierwszy przedstawił się kibicom Lecha Poznań latem ubiegłego roku. Trener Niels Frederiksen powołał wówczas 16-letniego środkowego obrońcę, dysponującego imponującymi jak na swój wiek warunkami fizycznymi (1,92 m wzrostu) na przedsezonowy obóz przygotowawczy we Wronkach - i to pomimo faktu, że Janyszka występował do tamtej pory jedynie w zespołach juniorskich. Młody stoper otrzymał szansę gry w czerwcowym sparingu z Chrobrym Głogów, podczas którego zagrał zarówno na pozycji środkowego obrońcy, jak i na lewej stronie defensywy. Spisał się naprawdę dobrze - szczególnie pod kątem czytania gry oraz pojedynków ze zdecydowanie bardziej doświadczonymi zawodnikami rywali.
Choć sezon 2025/26 16-latek rozpoczął jeszcze w zespole juniorów starszych, w połowie września dostał szansę debiutu w trzecioligowych rezerwach Kolejorza. Od tamtej pory zaliczył łącznie 15 występów na czwartym szczeblu rozgrywkowym, a pewnie byłoby ich więcej, gdyby nie kontuzja, której nabawił się w końcówce rundy jesiennej.
Janyszka dał się poznać jako silny fizycznie środkowy obrońca, który dobrze radzi sobie zarówno w defensywie, jak i z piłką przy nodze. Dzięki znakomitym warunkom fizycznym kilkukrotnie udało mu się dojść do sytuacji strzeleckiej po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry - szczególnie bliski umieszczenia piłki w siatce był w marcowym spotkaniu z Polonią Środa Wielkopolska, które zakończyło się podziałem punktów.
Pierwszy z rocznika 2009
Utalentowany, lewonożny stoper przed szansą na debiut w pierwszej drużynie Kolejorza stanął już pod koniec listopada ubiegłego roku. Sztab szkoleniowy zdecydował się wówczas na zgłoszenie młodego defensora do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy z racji na fakt, że z problemami zdrowotnymi zmagali się wówczas Antonio Milić i Alex Douglas. Janyszka znalazł się w kadrze meczowej na domowe starcie z Radomiakiem Radom, lecz nie doczekał się szansy od trenera Nielsa Frederiksena, przez cały mecz nie podnosząc się z ławki. Sytuacja ta powtórzyła się również nieco ponad tydzień temu - młody środkowy obrońca, który w połowie marca obchodził swoje 17. urodziny, udał się wraz z zespołem do Szczecina, lecz i w tym przypadku duński szkoleniowiec zdecydował się postawić na innych zawodników.
Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. Upragniona chwila nadeszła w 86. minucie niedzielnej rywalizacji z Legią - Hubert Janyszka zmienił wówczas Roberta Gumnego, zaliczając tym samym swój premierowy występ w barwach pierwszej drużyny Lecha Poznań. Młody stoper przeszedł również do historii jako pierwszy zawodnik z rocznika 2009, który otrzymał szansę debiutu w pierwszym zespole Kolejorza.
Choć utalentowanego 17-latka bez cienia wątpliwości czeka jeszcze całe mnóstwo ciężkiej pracy, ma on potencjał na to, by w przyszłości stanowić o sile defensywy klubu ze stolicy Wielkopolski. Jego kontrakt z Lechem Poznań obowiązuje do końca grudnia 2028 roku.
Komentarze (0)