Pierre Sage przekazał ważną informację. Chodzi o powrót jednego z kluczowych zawodników
Crystal Palace rozpoczyna rywalizację w Lidze Europy od starcia z Lechem Poznań, a przed tym spotkaniem Pierre Sage przekazał kibicom kilka istotnych informacji. Trener „Orłów” na przedmeczowej konferencji prasowej potwierdził, że dwóch zawodników wróciło do treningów z zespołem i będzie branych pod uwagę przy ustalaniu kadry na pojedynek z mistrzem Polski.
Francuz zdradził, że od początku tygodnia na pełnych obrotach z resztą zespołu pracowali Eddie Nketiah oraz Ismaila Sarr. Obaj napastnicy są więc w stanie pomóc zespołowi i mogą znaleźć się w kadrze meczowej na spotkanie z Lechem Poznań. Sage nie chciał jednak zdradzić, czy któryś z nich rozpocznie czwartkową rywalizację w podstawowym składzie, czy też pojawi się na boisku dopiero w trakcie meczu.
Dla Crystal Palace szczególnie ważny może być powrót Sarra. Senegalczyk był jednym z bohaterów poprzedniego sezonu, sięgając po koronę króla strzelców w rozgrywkach Ligi Konferencji z dorobkiem dziewięciu trafień w 15 meczach. Dodatkowo dołożył również dziewięć bramek w Premier League. Jego obecność w ofensywie może być więc dla zespołu z Selhurst Park ogromnym wzmocnieniem.
Nie zabrakło jednak także negatywnych informacji. Zespół Pierre'a Sage będzie musiał radzić sobie w starciu z Lechem bez dwóch bardzo istotnych postaci. W kadrze meczowej zabraknie zmagającego się z urazem Deana Hendersona, czyli podstawowego bramkarza zespołu z Londynu, który niedawno przedłużył kontrakt z klubem. Francuz podkreślił, że golkiper jest niezwykle ważną postacią zarówno na boisku, jak i w szatni.
Nieobecny będzie również Jean-Philippe Mateta. Francuski napastnik od kilku lat pozostaje jednym z liderów ofensywy zespołu - dość powiedzieć, że każdy z ostatnich trzech ligowych sezonów kończył z dwucyfrową liczbą zdobytych bramek. Dobra dyspozycja 29-latka została również zauważona przez selekcjonera reprezentacji Francji, Didiera Deschampsa. Napastnik otrzymał powołanie na mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, a podczas turnieju pojawił się na boisku w trzech spotkaniach - przeciwko Norwegii, Szwecji oraz Maroku, za każdym razem wchodząc z ławki rezerwowych.
Trener Crystal Palace wskazał, którego zawodnika Lecha obawia się najbardziej
Trener Crystal Palace nie ukrywał, że jego sztab bardzo dokładnie przygotował się do rywalizacji z Lechem Poznań. Pierre Sage zdradził, że przed czwartkowym spotkaniem obejrzał aż siedem meczów Kolejorza z tego sezonu i dobrze wie, czego może spodziewać się po drużynie prowadzonej przez Nielsa Frederiksena.
Francuz zwrócił uwagę, że Poznaniacy mieli wyjątkowo wymagający początek rozgrywek, ponieważ bardzo wcześnie rozpoczęli walkę o europejskie puchary, najpierw rywalizując w eliminacjach Ligi Mistrzów, a później w kolejnych rundach kwalifikacji. Jego zdaniem Lech jest zespołem, który mimo trudności rozwija się i ma bardzo jasno określony sposób gry.
- Obejrzeliśmy siedem meczów Lecha Poznań z tego sezonu, ponieważ rozpoczęli swoje rozgrywki bardzo wcześnie od eliminacji Ligi Mistrzów. To zawsze trudne, bo kiedy nie udaje się awansować, trzeba szybko przestawić się na grę w Lidze Europy, a jednocześnie rywalizować w lidze. Widzimy jednak zespół, który się poprawia i który ma bardzo jasne założenia. Dla nas najważniejsze jest to, abyśmy zrobili wszystko najlepiej, jak potrafimy, zgodnie z naszym sposobem gry. Mamy rzeczy, które możemy poprawić, ponieważ chcemy być najlepszą wersją samych siebie. Jutrzejszy mecz będzie dla nas kolejną okazją, żeby zrobić krok do przodu i zaprezentować się lepiej - powiedział Pierre Sage.
Szkoleniowiec ekipy z Londynu został również zapytany o zawodnika Lecha Poznań, na którego jego drużyna będzie musiała zwrócić szczególną uwagę. Bez większego zastanowienia wskazał Mikaela Ishaka. Kapitan Kolejorza to postać doskonale znana w europejskiej piłce, a w poprzednim sezonie rywalizował z Ismailą Sarrem o koronę króla strzelców Ligi Konferencji. Sage podkreślił, że napastnik ostatnio zmagał się z drobnym urazem, ale jest już gotowy do gry i dlatego jego podopieczni będą musieli zachować wobec niego szczególną ostrożność.
- Ishak zmagał się ostatnio z drobnym urazem, ale to zawodnik, którego zna każdy. W zeszłym roku strzelił wiele goli i rywalizował z Ismailą Sarrem o koronę króla strzelców Ligi Konferencji. Teraz jest już gotowy, dlatego jutro musimy na niego uważać i brać go pod uwagę. Musimy jednak podchodzić z szacunkiem do całego zespołu, ponieważ Lech gra dobrze. Jak mówiłem, musimy być bardzo skoncentrowani na tym, co mamy zrobić, ponieważ istnieje różnica między tym, jak chcemy grać, a tym, co pokazaliśmy do tej pory. To normalne, ale jutro mamy kolejne wyzwanie i musimy wejść na wyższy poziom - zaznaczył trener Crystal Palace.
Jeśli Mikael Ishak wpisze się na listę strzelców w starciu z Crystal Palace, stanie się najlepszym strzelcem Kolejorza w rozgrywkach Ligi Europy, wyprzedzając o jedno trafienie słynnego Artjomsa Rudnevsa. Czy kapitanowi Lecha Poznań uda się zaskoczyć defensywę Londyńczyków? O tym przekonamy się już w czwartkowy wieczór. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 21:00, a poprowadzi je arbiter ze Słowacji, Michal Ocenas.
Komentarze (0)