reklama

Debiut w reprezentacji realny jak nigdy! Lider Lecha wykorzysta nieobecność gwiazdy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Debiut w reprezentacji realny jak nigdy! Lider Lecha wykorzysta nieobecność gwiazdy - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaGwiazda Lecha Poznań zalicza fenomenalny czas w klubie, a dzisiejsze informacje potwierdzają to, że dostrzega to też selekcjoner jego reprezentacji. Jedna z najjaśniejszych postaci Kolejorza może wkrótce spełnić swoje wielkie marzenie i dostąpić wielkiego zaszczytu. Taki obrót spraw nikogo nie dziwi, bowiem zawodnik ewidentnie jest na fali wznoszącej, a do spełnienia zawodowych ambicji przybliżają go problemy kadrowe drużyny.
reklama

Piłkarz Lecha pierwszą opcją na swojej pozycji w reprezentacji?

Tym razem Patrik Walemark nie potraktuje wrześniowej przerwy na kadrę jako okazji na urlop. Szwed już wkrótce stanie przed szansą na debiut w seniorskiej reprezentacji łącząc siły z najlepszymi zawodnikami z topowych lig Europy. Były gracz Feyenoordu został powołany do kadry seniorskiej na mecze Ligi Narodów z Rumunią (25 września 20:45 i 5 października 20:45), Polską (28 września 20:45) oraz Bośnią i Hercegowiną (2 października 20:45). Szansa na jego debiut jest bardzo duża z tego względu, że konkurencja nie będzie aż tak duża jak chociażby na mundialu.

reklama
Rozwiń

Na prawym skrzydle, na którym regularnie gra w Lechu Poznań, Walemark w kadrze Szwecji będzie rywalizował w zasadzie tylko z Alexanderem Bernhardssonem z Wolfsburga. Klub ten spadł z Bundesligi w tym roku, a sam pomocnik w pięciu meczach na zapleczu póki co odnotował dwie asysty i gola. Pod względem liczb, boiskowej aparycji i rozgłosu Patrik Walemark jest nieporównywalnie bliżej gry w pierwszym składzie kadry "Trzech Koron" niż jego rodak.  

Rozwiń

Obecnie nic nie stoi na przeszkodzie, by przekonał również i Grahama Pottera do swojego talentu. Szczególnie, że we wrześniu na zgrupowanie kadry i mecze Ligi Narodów nie pojedzie Anthony Elanga. Skrzydłowy Newcastle United do tej pory był faworytem do gry od pierwszych minut w reprezentacji Szwecji, ale nabawił się bardzo poważnego urazu. Piłkarz musi przejść dokładne badanie, a sytuacja jest na ten moment na tyle poważna, że nie wiadomo jak długo gwiazdor będzie pauzować. Angielskie media mówią nawet o zerwanych więzadłach krzyżowych. 

reklama
Rozwiń

Gwiazda Kolejorza jest na fali. Wystrzał jego formy dostrzegają wszyscy

Patrik Walemark zachwyca kibiców Lecha Poznań i rozkwita formą. Potwierdza to wynik aż sześciu goli oraz czterech asyst w 14 spotkaniach. Były piłkarz Feyenoordu być może nie jest katem ekstraklasowych bramkarzy, ale na arenie międzynarodowej nie bierze żadnych jeńców. W rewanżu z Klaksvik odnotował gola i asystę prowadząc zespół do zwycięstwa, przy Bułgarskiej wbił piłkę do siatki Thun dwa razy i zaaplikował mu jednego gola w samej Szwajcarii. W kwalifikacjach do Ligi Mistrzów Kolejorz właśnie jemu mógł mu zawdzięczać pierwsze zwycięstwo z Aarhus GF, kiedy to mógł się pochwalić strzeleckim dubletem. 

Rozwiń

Początek sezonu w jego wykonaniu jest wręcz magiczny i błyskawicznie przyciągnął uwagę dużych, europejskich marek. Parol na Walemarka zagięła w szczególności FC Kopenhaga, która według relacji mediów ostro licytowała kwotę za usługi piłkarza, proponując kilkumilionowe oferty. Sięgały one ponoć sześciu milionów euro, ale Kolejorz pozostawał nieugięty. To tylko podkreśla jak ważną rolę pełni piłkarz w układance Nielsa Frederiksena, ale też to, że jego wartość boiskowa jest doceniona przez inne marki.

reklama
Rozwiń

Przed Patrikiem Walemarkiem bardzo ważny czas, który przyniesie mu okazję, jakiej piłkarz może nie mieć przez dłuższy czas. Jeżeli kontuzja Elangi się przedłuży, gracz Lecha stanie przed szansą na regularną grę dla seniorskiej reprezentacji i udowodnienie swojej wartości w kontekście przyszłości. Presja jest duża, ale gwiazda Lecha Poznań znajduje się obecnie na tak dużej fali, że ciężko jest znaleźć sposób, by zrzucić gracza z piedestału. Na drodze stanąć mogą tylko problemy zdrowotne.

To właśnie ten aspekt martwi część kibiców Kolejorza, bowiem każdy kto oglądał mecze Walemarka w ostatnich latach zdawał sobie sprawę z tego, że piłkarz ma tendencję do odnoszenia poważnych kontuzji w szczytowych momentach. Póki co w nogach ma już blisko tysiąc minut we wszystkich rozgrywkach, a gra co trzy dni dopiero się rozkręca. Brak odpoczynku podatnego na kontuzje zawodnika podczas wrześniowej przerwy na kadrę i dalsze eksplatowanie jego sił może odbić się ze szkodą na Kolejorzu

reklama
Rozwiń
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo