Fatalna sytuacja byłego piłkarza Lecha Poznań w nowym klubie. Po kilku miesiącach znów jest na wylocie!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Fatalna sytuacja byłego piłkarza Lecha Poznań w nowym klubie. Po kilku miesiącach znów jest na wylocie! - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Były piłkarz Lecha trafił z deszczu pod rynnę w nowym klubie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaProblemy nie opuszczają byłego piłkarza Lecha Poznań również w nowym klubie. Choć wydawało się, że po sadze transferowej z jego udziałem w ekipie Kolejorza gracz ten zaliczy miękkie lądowanie, ostatecznie stało się inaczej. Zawodnik znów znajduje się na walizkach i wszystko wskazuje na to, że jego przygoda w kolejnym klubie znów zakończy się przedwcześnie.
reklama

A miało być tak pięknie

Bartosz Salamon opuścił szeregi Lecha Poznań po licznych perturbacjach na początku tego sezonu. Dwukrotny mistrz Polski z Kolejorzem został niespodziewanie odstawiony na bocznicę przez trenera Nielsa Frederiksena. Duńczyk ewidentnie pokazywał weteranowi, że nie widzi go już w drużynie. Salamon nie łapał się do kadr meczowych, przegrywając walkę o pierwszy skład nawet z młodzieżowcami. Władze Lecha we wrześniu mocno pracowały nad jego odejściem z klubu, mimo, że kontrakt piłkarza był ważny jeszcze przez rok.

reklama

Stoper Kolejorza nie chciał jednak dołączyć do innej ekipy w Ekstraklasie, choć w pewnym momencie duże zainteresowanie usługami reprezentanta Polski wykazywał chociażby... Radomiak Radom. Ostatecznie pomocną rękę w stronę wychowanka Lecha wyciągnęło Carrarese Calcio czyli klub z włoskiej Serie B. Salamon na bieżąco relacjonował fanom cały proces przenosin do nowego zespołu począwszy od profesjonalnie przeprowadzonych testów medycznych, które zrobiły na nim duże wrażenie, aż do momentu podpisania kontraktu.

- Bartosz przyszedł, pokazując wielką pokorę. Nie wywyższa się swoim bagażem doświadczeń. Wnosi doświadczenie i charyzmę. My szukaliśmy obrońcy, który dzięki swojemu wzrostowi będzie mógł odegrać ważną rolę w defensywnych i ofensywnych stałych fragmentach gry. U niego dostrzegliśmy to wszystko - zwracał uwagę po transferze Salamona dyrektor sportowy Carrarese Iacopo Pasciuti w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

reklama

Polak ostatecznie powrócił na Półwysep Apeniński po czterech latach, kiedy to opuścił szeregi Spal i przeniósł się na Bułgarską. Jego nowi pracodawcy byli tym transferem zachwyceni i podkreślali, że bardzo cenią sobie profesjonalizm piłkarza jak również jego doświadczenie. Trener Antonio Calabro mówił swego czasu, że piłkarz przyszedł w dobrej kondycji fizycznej i szybko wkomponował się do drużyny. Niestety na pozytywnych zapowiedziach wszystko, co dobre się zakończyło.

Dziennikarze typują reprezentanta Polski do odejścia. Jego liczby są zatrważające!

Od momentu, kiedy Bartosz Salamon dołączył do drużyny Carrarese rozegrał w niej zaledwie jeden mecz. Miało to miejsce 21 września 2025 roku przeciwko Avellino. Stoper spędził wtedy na boisku 57 minut, a jego drużyna przegrała tamtą rywalizację 3:4. Od tego dnia reprezentant Polski nie zagrał ani minuty w rozgrywkach Serie B. Od 7 grudnia w czterech meczach z rzędu znajdował się poza kadrą meczową, co jasno mówiło o jego pozycji w zespole. Tym bardziej, że w mediach nie było mowy o żadnej kontuzji

reklama

Dziennik "La Nazione" niedawno poinformował, że Salamon jest obecnie na wylocie z Carrarese. Przyczyną problemów obrońcy jest ponoć brak dobrych relacji z trenerem Calabro. Plotki o jego odejściu teraz rzecz jasna tylko się nasiliły w związku z zimowym oknem transferowym. Sytuację piłkarza komplikuje fakt, iż ma kontrakt z Carrarese do 30 czerwca 2027 roku, a ten sezon zdecydowanie nie jest oknem wystawowym dla jego umiejętności. O transfer może być zatem trudno mimo tego, że jego wartość rynkowa według szacunków portalu "Transfermarkt" wynosi obecnie zaledwie 200 tysięcy euro.

Carrarese Calcio ma powody, by upłynnić Salamona i kilku innych graczy, bowiem w ten sposób, zdaniem dziennika "La Nazione", zdobędzie środki aby dokonać ważnych wzmocnień. Były stoper Lecha Poznań jest wymieniany jako drugi pewniak do odejścia zaraz po Alessandro Arenie. Trener Antonio Calabro na ostatniej konferencji prasowej w 2025 roku stwierdził jednak, że żadnych zmian w kontekście transferów przychodzących nie potrzebuje i jest zadowolony ze współpracy z obecną grupą. Problemy Carrarese są jednak widoczne gołym okiem. 

reklama

Zespół zajmuje obecnie 13. lokatę spośród 20 ekip w Serie B. Od strefy zagrożonej spadkiem dzielą go zaledwie trzy oczka, a na domiar złego drużyna Carrarese są trzecią najsłabszą defensywą na drugim szczeblu rozgrywkowym. Więcej goli traci obecnie tylko ostatnia Pescara i jedenaste Avellino. Przyjście Salamona w teorii miało poprawić dyspozycję obrony, ale trener najwyraźniej nie jest zdania, że Polak może szczególnie pozytywnie wpłynąć na zmianę gry drużyny pod własną bramką. 

Czy piłkarz przekona trenera do swojej użyteczności? 

Piłkarzowi pozostaje mieć nadzieje, że jego postawa na treningach w drugiej części sezonu spotka się z docenieniem ze strony sztabu szkoleniowego. Trudno uwierzyć w to, że 34-letni weteran mający w swoim CV 66 występów w Serie A, 140 spotkań w Serie B, a nawet epizody w Lidze Konferencji jest gorszy niż zawodnicy pokroju Juliana Illenese, Filippo Oliany, Marco Imperiale czy Fabio Rugerriego

"La Nazione" spekuluje, że do klubu zimą ma dołączyć doświadczony obrońca, co jeszcze bardziej utrudni Bartoszowi Salomonowi walkę o minuty. Szczególnie, że już teraz trener Calabro zdaje się stawiać na każdego innego stopera tylko nie na reprezentanta Polski, który jeszcze nie tak dawno grał na Euro 2024 i zdobywał mistrzostwa z Kolejorzem

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo