Nie tylko Tymoteusz Gmur
Młodym wychowankiem Kolejorza, który od początku sezonu zbiera bardzo dobre recenzje na zapleczu Ekstraklasy, jest Tymoteusz Gmur. 18-letni ofensywny pomocnik, mogący występować również na skrzydle, został latem wypożyczony z Lecha Poznań do Stali Mielec i błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie. W pierwszych siedmiu ligowych meczach zdołał już zdobyć dwie bramki i zanotować asystę.
Gmur nie jest jednak jedynym lechitą z rocznika 2008, który tego lata udał się na wypożyczenie do klubu występującego na zapleczu Ekstraklasy. Szeregi beniaminka, Unii Skierniewice, zasilił bowiem inny utalentowany 18-latek z Akademii Kolejorza - Sammy Dudek. I choć jego wejście w sezon nie było tak efektowne jak w przypadku Gmura, w poniedziałkowy wieczór Dudek dał o sobie znać w naprawdę spektakularny sposób. Zdobył swoją premierową bramkę w rozgrywkach Betclic 1. Ligi, a samo trafienie zdecydowanie może kandydować do miana jednego z najładniejszych goli kolejki.
Dudek trafił do Skierniewic na początku sierpnia, na zasadzie rocznego wypożyczenia bez opcji wykupu. Młody wychowanek Kolejorza dołączył do zespołu, który sezon wcześniej - będąc beniaminkiem - zdominował rozgrywki Betclic 2. Ligi, zapewniając sobie awans za zaplecze Ekstraklasy kilka kolejek przed końcem sezonu.
18-letni pomocnik rozpoczął sezon 2026/27 na ławce rezerwowych, ale szybko wskoczył do wyjściowej jedenastki, otrzymując od trenera Kamila Sochy szansę gry od 1. minuty w meczu 2. kolejki Betclic 1. Ligi z Polonią Warszawa. Choć Unia przegrała to spotkanie 1:3, Dudek utrzymał miejsce w składzie również na kolejne ligowe spotkanie z Arką Gdynia. Ekipa ze Skierniewic pokonała u siebie spadkowicza z Ekstraklasy 2:0, a wychowanek Lecha zaprezentował się z bardzo dobrej strony - na tyle dobrej, że redakcja TVP Sport wybrała go najlepszym młodzieżowcem 3. kolejki.
Śliczne trafienie 18-latka
Później sytuacja Dudka nieco się zmieniła. Zabrakło go w kadrze meczowej na spotkanie z Miedzią Legnica, natomiast mecz z Puszczą Niepołomice w całości przesiedział na ławce rezerwowych. Do gry wrócił w kolejnym spotkaniu, przeciwko Stali Rzeszów, pojawiając się na boisku w 57. minucie.
Poniedziałkowe starcie z Ruchem Chorzów ponownie rozpoczął jednak wśród rezerwowych. Unia do przerwy przegrywała 0:1, a trener Socha zdecydował się na dokonanie dwóch zmian w przerwie meczu. Na placu gry pojawił się doświadczony napastnik, Kamil Sabiłło, a także 18-letni wychowanek Lecha Poznań.
Dudek dobrze wykorzystał otrzymaną szansę. W 75. minucie otrzymał piłkę przed polem karnym i bez przyjęcia zdecydował się na uderzenie lewą nogą. Strzał był bardzo precyzyjny - piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki, nie dając bramkarzowi Ruchu większych szans na skuteczną interwencję.
Trafienie wychowanka Lecha nie pozwoliło jednak Unii na odrobienie strat - gospodarze zdobyli po przerwie dwie bramki i wygrali 3:1. 18-latek pokazał się jednak z dobrej strony, wysyłając jasny sygnał trenerowi. Teraz nie pozostaje mu nic innego, jak tylko ciężko pracować na treningach i walczyć o miejsce w podstawowym składzie beniaminka ze Skierniewic.
Komentarze (0)