Fantastyczna frekwencja fanów Lecha Poznań. Tak dobrze nie było w żadnym meczu Ligi Konferencji
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że na trybunach podczas meczu Lecha Poznań z Szachtarem Donieck zasiądzie 35,248 tysięcy kibiców Kolejorza. Wszystkich dostępnych miejsc na stadionie dla gospodarzy jest natomiast 39,740 tysięcy. Najnowsze informacje wskazują na to, że w "Kotle" szykuje się komplet na pierwszych piętrach. Zasiądzie tam 5828 kibiców, natomiast na trzecim poziomie pojawi się ich prawie tysiąc, a dokładnie 994. Wyprzedana w całości została trybuna Białasa, na której zasiądzie 4116 fanów.
Fantastyczny wynik odnotowano także na trybunach Czapczyka i Anioły. Na pierwszej do kompletu brakuje już nieco mniej niż tysiąca osób, bowiem bilet aktualnie posiada 13305 kibiców z 14033. Z kolei na drugiej sytuacja wygląda podobnie - zespół Nielsa Frederiksena może liczyć na wsparcie 11005 sympatyków Kolejorza spośród 11981, których maksymalnie może pomieścić ten sektor stadionu. Kibice, którzy są chętni do obejrzenia meczu na żywo prosto z Bułgarskiej muszą się spieszyć, gdyż niedawno klub informował, że dostępnych jest jeszcze 4233 miejsc.
Takie statystyki to miła odmiana w kontekście dotychczasowych spotkań domowych Lecha Poznań w Lidze Konferencji. Można nawet stwierdzić, że ten mecz będzie ewenementem dla mistrzów Polski w tegorocznych rozgrywkach. Do tej pory nie udało się bowiem przekroczyć pułapu 30 tysięcy. Dotychczasowy rekord frekwencji w Lidze Konferencji podczas meczu domowego Kolejorza wynosi nieco ponad 28 tysięcy podczas rywalizacji z Mainz na własnym terenie. Nieco mniej, bo "tylko" 25 tysięcy osób zgromadziło się przy Bułgarskiej na inaugurację przeciwko Rapidowi Wiedeń.
W zestawieniu meczów w europejskich pucharach wciąż niezmiennie prym wiedzie domowy pojedynek z Crveną zvezdą w ramach eliminacji do Ligi Mistrzów. Wtedy to na stadionie Lecha Poznań zebrało się 39,743 tysięcy osób gotowych wspierać Kolejorza. Wysoka frekwencja w starciu z Szachtarem dobitnie podkreśla stawkę tego meczu, jak i rangę przeciwnika. Na trybunach zgromadzi się więcej fanów niż w przypadku rywalizacji w eliminacjach do Ligi Europy w starciu z Genk czy w pierwszym starciu w walce o Ligę Mistrzów z Breidablikiem.
Lech Poznań bliski najwyższych liczb. Tak wyglądało to w historycznej edycji Ligi Konferencji
Patrząc jednak historycznie na skalę frekwencji kibiców Lecha Poznań w Lidze Konferencji, trzeba przyznać, że poprzeczka jest zawieszona wysoko. W sezonie 2022/23 domowy mecz 1/8 finału tych rozgrywek przeciwko Djurgardens zgromadził przy Bułgarskiej ponad 40 tysięcy, nie wspominając już o Fiorentinie w ćwierćfinale. W tym momencie fani Kolejorza nieznacznie przebijają wynik frekwencyjny osiągnięty na własnym terenie z Bodo Glimt. Wtedy to z trybun Enea Stadionu Kolejorza wsparło 34 tysiące fanów.
Bezsprzecznie już na ten moment, w przypadku frekwencji wynoszącej 35 tysięcy kibiców, Lech Poznań będzie mógł się pochwalić jednym z najsilniejszych dopingów w swoich meczach domowych. W Ekstraklasie lepsze wyniki w kwestii obecności fanów przy Bułgarskiej udało się odnotować tylko w starciach z Jagiellonią i rzecz jasna Pogonią, gdzie padł rekord. W kontekscie krajowego podwórka wciąż niedościgniony pod względem liczb pozostaje superpucharowy pojedynek z Legią Warszawa, gdzie na trybunach stadionu Kolejorza zebrało się 40 tysięcy fanów.
Komentarze (0)