Oceny zawodników Lecha Poznań po spotkaniu z Koroną Kielce:
- Bartosz Mrozek - 6
Nie miał zbyt wiele szans przy straconym golu i był to jedyny celny strzał Korony w kierunku jego bramki. Zachował spokój w defensywie i dobrze wprowadzał piłkę od własnej bramki, notując stuprocentową skuteczność podań.
- Robert Gumny - 5
To był najgorszy mecz 27-latka w tej rundzie. Grał bardzo wysoko na połowie przeciwnika, do czego przyzwyczaił już w tym sezonie. Bardzo aktywny w ofensywie, już w 10. minucie spotkania miał szansę na pierwszego gola po powrocie, ale jego uderzenie powędrowało w boczną siatkę. Łącznie oddał dwa strzały w kierunku bramki Dziekońskiego i kilkukrotnie gościł w polu karnym Korony. Przed przerwą radził sobie dość poprawnie w defensywie, choć przegrywał za dużo pojedynków na ziemi. Po zmianie stron sprokurował trzy rzuty wolne na własnej połowie. Uzbierał najwięcej fauli w drużynie.
- Wojciech Mońka - 7
Solidny występ 18-letniego stopera. W pierwszych minutach przegrywał pojedynki biegowe z Antoninem, ale w miarę upływu czasu całkowicie zdetronizował Hiszpana w ofensywie. Grał odważnie i dokładnie w rozegraniu, osiagając skuteczność podań na poziomie 91 proc. Nie miał problemów z pojedynkami powietrznymi, nie był zamieszany w stratę bramki przy stałym fragmencie gry.
- Antonio Milić - 7
Bardzo dobry występ doświadczonego obrońcy. Nie pozwalał na zbyt wiele napastnikom Korony, skutecznie wybijał piłkę z własnego pola karnego. Znakomicie odnalazł się także w szesnastce rywali, zdobywając gola tuż przed przerwą. Chorwat zagrał tak, jak przystało na lidera defensywy Lecha Poznań.
- Michał Gurgul - 6
Poprawny mecz w wykonaniu 20-letniego lewego obrońcy. Często pomagał swoim kolegom w ofensywie, miał jedną groźną próbę po dośrodkowaniu, które mogło zaskoczyć bramkarza Korony. W defensywie radził sobie całkiem nieźle, szczególnie w pojedynkach powietrznych, których zanotował najwięcej. Przed meczem wspominał o tym, że ciężko było mu grać poprzednio na Wiktora Długosza, ale w starciu z wahadłowym Korony pozostawał czujny. Mógł lepiej rozgrywać piłkę, gdyż momentami był zbyt przewidywalny.
- Antoni Kozubal - 7
W pierwszej połowie był jednym z najlepszych zawodników na boisku, notując wiele ważnych odbiorów w środku pola. Po przerwie jego gra była uzależniona też od postawy reszty zawodników. Często szukał przyspieszenia w grze, notując aż 85 proc. skuteczność podań do swoich kolegów w ofensywie. Miał najwięcej kontaktów z piłką w całym zespole i z pewnością dźwignął ciężar gry w roli głęboko ustawionego pomocnika.
- Filip Jagiełło - 6
Zaliczył dość przyzwoite spotkanie. W pierwszej połowie często widzieliśmy go pod grą, poruszał się niemal na całej szerokości boiska. Zaliczył skuteczność podań na poziomie 90 proc., a w defensywie wygrał trzy z czterech pojedynków. Miał swoją próbę uderzenia na bramkę z rzutu wolnego, ale pomysł uderzenia pod murem zakończył się mizernie. Po przerwie nie pojawił się już na boisku, a jego miejsce na murawie zajął Patrik Walemark.
- Ali Gholizadeh - 8
Na takiego Irańczyka czekano w Poznaniu. Jego obecność w wyjściowej jedenastce była pewnym zaskoczeniem, ze względu na to, że w ostatnich dniach zmagał się z drobnym urazem. Od początku spotkania był bardzo aktywny na połowie rywala, a w 30. minucie wykończył świetny kontratak swojej drużyny. Miał kluczowy udział także przy drugim golu, gdy znakomicie nawinął obrońcę Korony w polu karnym. To po jego zagraniu Antonio Milić skorzystał z zamieszania i umieścił piłkę w siatce. Koledzy mogli liczyć na jego obecność w rozegraniu, skuteczność zagrań oscylowała w granicach 93 proc. Problemy zdrowotne dały o sobie znać w końcówce meczu, przez co opuścił boisko w 80. minucie na rzecz Taofeeka Ismaheela.
- Pablo Rodriguez - 6
Warto docenić jego pracę w ofensywie. Bardzo mocno naciskał na obrońców Korony w wysokim pressingu. Skutecznie radził sobie w grze na małej przestrzeni, przyspieszając akcję "Kolejorza". Stoczył aż dziewięć pojedynków w środku pola, wygrywając siedem z nich. Niestety, nie upilnował przy stałym fragmencie gry Mariusza Stępińskiego, który zdobył kontaktową bramkę dla gospodarzy.
- Leo Bengtsson - 6
Skrzydłowy zanotował całkiem niezłe spotkanie, które zakończył z asystą przy golu Alego Gholizadeha. Akcje ofensywne Lecha Poznań często przechodziły lewą stroną boiska, ale 27-latek nie do końca korzystał z takich okazji. Potrafił utrzymać piłkę w bocznym sektorze boiska, nieźle radził sobie w dryblingu, ale nie oddał w tym meczu ani jednego strzału na bramkę. Opuścił plac gry w 64. minucie na rzecz Luisa Palmy.
- Mikael Ishak - 6
Wykonał sporo pracy w utrzymaniu piłki tyłem do bramki, pomagał swoim kolegom w rozegraniu. Sam jednak rzadko dochodził do sytuacji bramkowych, a tym samym nie dał żadnych argumentów w polu karnym Korony. Oddał łącznie dwa strzały na bramkę, w tym jeden celny po bardzo jakościowym uderzeniu lewą nogą w dość nieoczywistej sytuacji. W pierwszej połowie dał się złapać na spalonym przy doskonałym zagraniu prostopadłym Alego Gholizadeha.
Rezerwowi:
- Patrik Walemark (wszedł w 46. minucie, zszedł w 94. minucie) - 6
- Luis Palma (wszedł w 64. minucie) - 6
- Taofeek Ismaheel (wszedł w 80. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
- Timothy Ouma (wszedł w 80. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
- Yannick Agnero (wszedł w 94. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
Korona Kielce - Lech Poznań 1:2 (0:2)
Bramki: 0:1 Ali Gholizadeh 30', 0:2 Antonio Milić 45+1', 1:2 Mariusz Stępiński 54'
Korona Kielce: Xavier Dziekoński - Bartłomiej Smolarczyk, Konstantinos Sotiriou, Marcel Pięczek - Wiktor Długosz, Martin Remacle (64. Simon Gustafson), Tamar Svetlin, Konrad Ciszek - Marcin Cebula (70. Nikodem Niski), Antonin (83. Nono), Mariusz Stępiński
Lech Poznań: Bartosz Mrozek - Robert Gumny, Wojciech Mońka, Antonio Milić, Michał Gurgul - Antoni Kozubal, Filip Jagiełło (46. Patrik Walemark, 90+4. Yannick Agnero) - Ali Gholizadeh (80. Taofeek Ismaheel), Pablo Rodriguez (80. Timothy Ouma), Leo Bengtsson (64. Luis Palma) - Mikael Ishak
Żółte kartki: Smolarczyk (Korona) - Ouma (Lech)
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)
Komentarze (0)