Spore zmiany w składach obu drużyn
Obie drużyny postawiły na spore zmiany w swoich szeregach. Zdecydowanie więcej, bo aż dziewięć mieliśmy w drużynie gospodarzy. Trener Gian Luca Privitelli w stosunku do meczu w Poznaniu pozostawił tylko Marco Burkiego oraz Nassima Zoukita.
Tymczasem Niels Frederiksen dokonał czterech korekt. Na ławce znaleźli się bowiem Joel Pereira, Radosław Murawski, Pablo Rodriguez i Patrik Walemark. W ich miejsce od pierwszej minuty wybiegli Robert Gumny, Yannick Agnero, Daniel Hakans oraz Gustav Berggren, dla którego był to debiut w wyjściowym składzie Kolejorza.
Początek jak w Poznaniu. Thun zaskakuje w końcówce
Początek spotkania wyglądał bardzo podobnie do meczu w Poznaniu. Lepiej prezentowali się gospodarze i to oni stworzyli sobie pierwszą groźną sytuację. W 13. minucie gry dość niespodziewanie strzał na bramkę Mateusza Lisa oddał bowiem Louis Passavant, a więc obrońca Thun. Lech jednak wyczekał swojej sytuacji i w 17. minucie objął prowadzenie. Dobrą akcję Gustava Berggrena i Yannick Agnero wykończył wrzutką Luis Palma. W polu karnym z kolei niepilnowany był Robert Gumny i to właśnie prawy obrońca Lecha strzelił z woleja tuż przy słupku.
Lech miał szansę na podwyższenie prowadzenia, ale dość niespodziewanie to Thun strzeliło gola. Dwójkową akcję napastników gospodarzy wykończył Simon Lengen. Sytuacja była dość długo sprawdzana na wozie VAR pod kątem spalonego Furkana Dursuna, który podawał do Lengena, ale ostatecznie arbiter uznał trafienie, choć można było mieć wątpliwości, czy ocena VAR-u była słuszna.
W 26. minucie kibice Lecha mogli znów zaniepokoić się stanem zdrowia jednego ze swoich piłkarzy. Zmieniony wówczas został bowiem Daniel Hakans, a w jego miejsce wszedł Patrik Walemark. Taką samą zmianę oglądaliśmy w Poznaniu, wówczas jednak boisko opuszczał Szwed, a wchodził Fin, teraz mieliśmy odwrotność. Jak przekazali w trakcie transmisji komentatorzy TVP zmiana była podyktowana prewencją, gdyż Hakansa miało coś "zakłuć". Wracając na boisko, w 35. minucie Allahyar Sayyadman podawał do Agnero. Niestety Iworyjczyk nie przymierzył dokładnie i piłka poleciała w trybuny. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej części gry gracze Thun wyszli na prowadzenie. Do asysty gola dołożył bowiem Dursun i dość sensacyjnie to właśnie gospodarze prowadzili po pierwszej połowie.
Patrik Walemark znów strzela i daje remis. Lech melduje się w Lidze Europy.
W przerwie trener Niels Frederiksen dokonał jednej korekty. W miejsce Antoniego Kozubala na placu gry pojawił się bowiem Radosław Murawski. Przez dość długi fragment dość długo oba zespoły nie były w stanie sobie stworzyć dogodnych sytuacji. W 53. minucie żółtą kartkę za próbę wymuszenia rzutu karnego obejrzał Patrik Walemark. Powtórki pokazały, że decyzja sędziego o ukaraniu Szweda była słuszna. Dwanaście minut później na boisku konieczna była medyków poznańskiego klubu. Po rzucie rożnym skuteczną interwencję zaliczył Mateusz Lis, ale okupił ją urazem głowy.
Ostatecznie interwencja sztabu medycznego wyszła na plus dla bramkarza Lecha, bowiem trzy minuty później zanotował on asystę przy trafieniu Walemarka. Szwed otrzymał bezpośrednie podanie od Lisa i po zejściu do środka oddał ładny strzał po długim rogu wyrównując stan gry!
Lech mógł się jeszcze pokusić o gola dającego zwycięstwo także w wyjazdowym meczu z FC Thun, ale na spalonych łapani byli Michał Gurgul i Pablo Rodriguez. Z kolei Filip Jagiełło po swoim uderzeniu z pola karnego został zablokowany i Kolejorz miał rzut rożny, ale ze stałego fragmentu nic nie wyszło. Remis jednak wystarczył i można oficjalnie ogłosić iż Lech Poznań zagra w fazie ligowej Ligi Europy. Cały czas jednak Poznaniacy nie wygrali meczu na szwajcarskiej ziemi.
FC Thun - Lech Poznań 2:2 (2:1) (dwumecz: 2:9)
Bramki: 17' Robert Gumny 0:1, 22' Simon Lengen 1:1, 43' Furkan Dursun 1:2, 68' Patrik Walemark 2:2
FC Thun: Tim Spycher - Lucien Dahler, Louis Passavant, Marco Burki, Tom Strannegard (46' - Fabio Fehr) - Nico Maier (56' - Adam Ilic), Fabio Saiz (46' - Justin Roth), Nassim Zoukit, Dorian Derbaci - Furkan Dursun (61' - Ricardo Braschi), Simon Lengen
Lech: Mateusz Lis - Robert Gumny, Mateusz Skrzypczak, Wojciech Mońka (80' - Terry Yegbe), Michał Gurgul - Antoni Kozubal (46' - Radosław Murawski), Gustav Berggren - Allahyar Sayyadmanesh (67' - Pablo Rodriguez), Luis Palma, Daniel Hakans (26' - Patrik Walemark) - Yannick Agnero (80' - Filip Jagiełło)
Żółte kartki: Maier, Passavant (Thun) - Walemark, Frederiksen, Skrzypczak (Lech)
Sędziował: Halil Umut Meler (Turcja)
Komentarze (0)