Fatalna inauguracja rundy wiosennej
Lech Poznań rozczarował swoich kibiców, rozpoczynając rundę wiosenną od domowej porażki z Lechią Gdańsk. Podopieczni trenera Nielsa Frederiksena pierwszego gola stracili już w 3. minucie gry, kiedy to po indywidualnym rajdzie znakomicie Camilo Meny precyzyjnym strzałem zza pola karnego popisał się Tomasz Neugebauer. Choć lechici odpowiedzieli za sprawą Alego Gholizadeha, a do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 1:1, 120 sekund po zmianie stron rozgrywający świetny mecz Mena przeprowadził kolejny szybki atak, po którym pechową bramkę samobójczą zdobył Antonio Milić.W 55. minucie prowadzenie gości podwyższył najlepszy strzelec w obecnych rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy, Tomas Bobcek. Choć Kolejorz ruszył do ataku, przez resztę meczu jedynie bił głową w mur. Dobrze broniąca się Lechia nie dała się już zaskoczyć i po końcowym gwizdku mogła cieszyć się ze zdobycia cennych trzech punktów.
Choć trudno w to uwierzyć, Lech Poznań jest czwartą najgorszą drużyną w lidze, biorąc pod uwagę wyniki osiągane na własnym stadionie. Podopieczni Nielsa Frederiksena zdobyli przy Bułgarskiej zaledwie 13 punktów w 10 meczach, wygrywając trzy spotkania, ponosząc trzy porażki, a w czterech meczach dzieląc się punktami z przeciwnikiem. Ostatni domowy mecz w PKO BP Ekstraklasie bez straty gola Kolejorz zanotował natomiast... 24 maja ubiegłego roku.
Zbigniew Boniek uderzył w trenera Lecha Poznań
Po spotkaniu z Lechią spora fala krytyki spadła zwłaszcza na trenera mistrzów Polski, Nielsa Frederiksena. Jedną z osób, które w bardzo krytycznych słowach wypowiedziały się o pracy Duńczyka, jest były prezes PZPN i legenda polskiego futbolu, Zbigniew Boniek.
- Lech Poznań gra bez trenera, a nikt o tym nie mówi. To, co ta drużyna robi w obronie... To jest kryminał. Trener bardzo rzadko ma wpływ na warianty ofensywne - tu przede wszystkim jest improwizacja, wiele zależy od indywidualnych umiejętności piłkarzy. Ale tam, gdzie widać pracę trenera, to ustawienie drużyny w fazie defensywnej. Umiejętność obrony bramki, umiejętność pressingu, umiejętność ustawienia zespołu pod przeciwnika... Dobra drużyna musi mieć dobrą obronę - stwierdził 80-krotny reprezentant Polski na antenie kanału Meczyki.pl.
Szansę na zmazanie plamy po bardzo słabej inauguracji rundy wiosennej Lech Poznań będzie miał bardzo szybko, bo już 3 lutego. We wtorkowy wieczór Kolejorz zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice, który również poniósł porażkę w 19. kolejce PKO BP Ekstraklasy, uznając wyższość Górnika Zabrze.
Na chwilę obecną podpieczni Nielsa Frederiksena znajdują się na 9. miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy, tracąc do lidera (Wisły Płock) siedem punktów. Zwycięstwo w zaległym meczu z Piastem Gliwice pozwoli jednak lechitom na awans o cztery lub pięć pozycji (w zależności od wyniku poniedziałkowego meczu Cracovii).
Komentarze (0)