Lider Lecha Poznań odniósł się do swojej przyszłości w klubie. "Jestem otwarty na oferty"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lider Lecha Poznań odniósł się do swojej przyszłości w klubie. "Jestem otwarty na oferty" - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Weteran Lecha może rozegrać swoją ostatnią rundę przy Bułgarskiej.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaZespół Lecha Poznań już wkrótce uda się do Abu Zabi, aby rozpocząć przygotowania do drugiej części sezonu. Przed Kolejorzem newralgiczny czas, który będzie miał ważny wpływ na to, czy drużynie uda się finalnie spełnić wszystkie cele. W rozmowie z przedstawicielami mediów Antonio Milić wypowiedział się na temat tego jak funkcjonowała drużyna w rundzie jesiennej, a także skomentował temat swojej przyszłości przy Bułgarskiej.
reklama

Trudny rok w wykonaniu Lecha Poznań. Co stało za kiepską dyspozycją w obronie?

Sądzisz, że spośród wszystkich drużyn w Ekstraklasie Lech Poznań aktualnie mimo wszystko ma największe szanse na to, żeby sięgnąć po mistrzostwo? Kolejorz jest aktualnie najlepszy w tegorocznych rozgrywkach? 

reklama

- Tak, jesteśmy bardzo silni. Tym bardziej teraz ze względu na to, że kolejni zawodnicy wracają po kontuzjach. Wierzę, że będziemy jeszcze silniejsi i utrzymamy najwyższą dyspozycję do samego końca 

Mimo to w pierwszej rundzie pokazaliście po swojej stronie kilka słabych punktów. Jednym z głównych problemów była defensywa, która szczególnie na początku sezonu traciła dużo goli. Co spowodowało tak duże kłopoty już na starcie rozgrywek w twojej opinii?

- Z tego, co widziałem była to głównie kwestia adaptacji nowych zawodników do drużyny. W defensywie uczestniczy cała drużyna i dopiero pod koniec rundy znaleźliśmy odpowiedni balans. Wtedy rezultaty były już o wiele lepsze.

Czy liczne rotacje na pozycji stoperów wpływały na pogarszające się wyniki w defensywie. Byłeś stałym punktem drużyny, ale obok ciebie raz grał Mateusz Skrzypczak, raz Alex Douglas, a raz Wojciech Mońka. To mocno utrudniało tobie zadanie?

reklama

- Nie, chociaż trzeba przyznać, że trzeba było pracować nad adaptacją. Musiałem się dostosować do stylu gry moich partnerów na środku obrony i uczyć się tego jak grają. Musieliśmy się wzajemnie możliwie jak najlepiej rozumieć i próbowałem przewidywać ich zagrania oraz to jak w danym momencie się zachowają. Generalnie jednak musimy pamiętać o tym, że broni cała drużyna, a nie tylko dwóch czy czterech zawodników.

Weteran pomaga kolegom z drużyny nad dalszym rozwojem. Co jest dla niego najważniejsze?

Ten sezon można traktować dla ciebie jako wyjątkowy z tego względu, że bardzo wybrzmiewałeś jako lider. Twoja rola w zespole z perspektywy trybun mocno urosła. Czy w tym sezonie szczególnie czujesz odpowiedzialność za swój zespół?

reklama

- Rzeczywiście lubię mówić i naciskać na kolegów, żeby w swojej grze byli lepsi. Lider nie lider, przede wszystkim staram się robić, co w mojej mocy, aby zawodnicy grali lepiej. Próbuję uczyć młodszych zawodników i sprawiać, żeby wszyscy na boisku mogli się lepiej rozumieć. 

Na boisku byłeś w pierwszej rundzie wyjątkowo często, ale ostatecznie w końcówce nie uniknąłeś kontuzji. W ostatnich meczach zespół na boisku musiał radzić sobie bez ciebie. Jak przebiega twój powrót do zdrowia?

- Jest dobrze. Około 10 dni temu w pełni wyzdrowiałem, zacząłem już treningi i pracuje nad tym, by odzyskać najlepszą formę.

W końcówce rundy szansę na grę dostał natomiast Wojciech Mońka i ponownie jego forma była bardzo dobra. Czy obecnie dla ciebie jest godnym rywalem o pierwszy skład?

reklama

- Nie wiem czy nazwałbym go rywalem, ale jestem z niego naprawdę dumny. Wiedziałem, że ma duże umiejętności, a do tego pokazuje świetny charakter oraz jakość w swoich poczynaniach. Miałem okazję często grać z nim pod koniec poprzedniego sezonu i czuję dumę, widząc jak się rozwinął. Wiedziałem, że będzie zdolny do tego wszystkiego, co pokazuje dzisiaj.

Lecha czeka odejście kolejnego weterana? Piłkarz odpowiada

Czy 2025 roku był dla ciebie najważniejszym na tle wszystkich pozostałych, gdy byłeś zawodnikiem Kolejorza?

- Myślę, że nie. Z pewnością będę go jednak doceniał i dobrze wspominał, bo wykonaliśmy niesamowitą pracę i nikt się nie spodziewał aż takiego poziomu. W dodatku potrafiliśmy tym sukcesem zarządzać z czego możemy być tylko dumni.

Twój kontrakt w Lechu Poznań zbliża się już do końca. Latem po zakończeniu sezonu staniesz się wolnym zawodnikiem. Z pewnością wielu kibiców Kolejorza nadal chciałoby ciebie oglądać przy Bułgarskiej. Jak zapatrujesz się na swoją przyszłość w barwach Lecha Poznań?

- Nie otrzymałem jeszcze oficjalnej oferty, ale jestem na nie otwarty. Jestem tutaj naprawdę szczęśliwy i naprawdę kocham ten klub. Każdego dnia staram się robić, co w mojej mocy dla niego i zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Czy są jakieś szczególne aspekty, które mogą ciebie przekonać do tego, aby pozostać w Lechu Poznań na dłużej?

- Nie. Na ten moment ma oficjalnych ofert i wciąż na nie czekam, a zatem oficjalnie raczej nic takiego nie wskażę. Jak mówiłem, zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo