Już jutro na Enea Stadionie dojdzie do pojedynku Lecha Poznań z Rakowem Częstochowa. Szczególne znaczenie może on mieć dla Gustava Berggrena. Pomocnik Kolejorza grał bowiem wcześniej także pod Jasną Górą. Jak się okazuje nie jest on jedynym, który zaliczył występy w meczu niedzielnych rywali.
Olimpijski łącznik
Pierwszym zawodnikiem, który łączył Lecha Poznań z Rakowem Częstochowa, jest Jerzy Brzęczek. Selekcjoner młodzieżowej reprezentacji Polski nie zadebiutował co prawda w seniorskiej drużynie Rakowa, ale jest jego wychowankiem. Brzęczek do Poznania trafił jednak jeszcze przed pobytem w Lechu, bowiem przez cztery lata był piłkarzem Olimpii Poznań. Po bardzo udanych Igrzyskach Olimpijskich dla reprezentacji Polski, której był kapitanem, podpisał kontrakt z Kolejorzem, który w tamtym czasie był mistrzem Polski. W niebiesko-białych barwach Jerzy Brzęczek zagrał tylko jeden sezon, ale za to wygrał z Kolejorzem mistrzostwo Polski. Po roku gry przy Bułgarskiej były selekcjoner pierwszej reprezentacji Polski odszedł do Górnika Zabrze.
Kolejnym wychowankiem Rakowa, który grał także w Lechu Poznań, jest Maciej Gajos. W przeciwieństwie do Brzęczka Gajos w Rakowie grał w ekipach seniorskich i to aż przez cztery sezony, od 2009 do 2012 roku. Co ciekawe, jego trenerem pod Jasną Górą był... Jerzy Brzęczek, dla którego była to pierwsza praca trenerska. Wracając jednak do środkowego pomocnika, to zanim trafił on na Bułgarską, wcześniej przez trzy sezony grał w barwach Jagiellonii Białystok. Do Lecha trafił po mistrzowskim sezonie 2015/2016 i zdobył z nim Superpuchar Polski, a także zagrał w dwóch przegranych finałach Pucharu Polski. Maciej Gajos w niebiesko-białych barwach rozegrał 151 meczów i strzelił 18 goli.
Wychowankowie na wypożyczeniach i nie tylko
Przez pewien czas Raków Częstochowa był dość interesującym kierunkiem dla Lecha Poznań pod kątem wysyłania na wypożyczenia tam piłkarzy, zarówno tych bardziej, jak i tych mniej doświadczonych. Wówczas jednak Raków grał jeszcze w I lidze, wobec czego nie był w żaden sposób konkurencją dla Kolejorza.
Szlak Poznań-Częstochowa w 2018 roku przetarł Dariusz Formella, który udał się tam na kolejne w swojej poznańskiej karierze wypożyczenie. Pomocnik wcześniej na takiej samej zasadzie grał bowiem w Arce Gdynia i Pogoni Szczecin. Ostatecznie w 2019 roku Formella odszedł do Rakowa, ale miejsca tam na długo nie zagrzał. Jego przygoda pod Jasną Górą zakończyła się na dwudziestu dwóch spotkaniach i czterech golach. W Częstochowie zawodnik zetknął się jednak już z Markiem Papszunem, którego parodiował niedawno w trakcie swojego wywiadu w Kanale Sportowym.
@kanal.sportowy Hit 😆 Dariusz Formella parodiuje Marka Papszuna 😅 Na treningach musi być ciekawie 😉 #kanalsportowy ♬ dźwięk oryginalny - Kanał Sportowy
Dziś Michał Skóraś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich piłkarzy. Niedawno trafił do RC Lens, a wcześniej przez kilka lat grał w Belgii. Zanim jednak skrzydłowy zaczął być tak popularny, rozwijał się w strukturach Lecha Poznań. Zgodnie z filozofią akademii Kolejorza, która już wtedy zakładała wypożyczanie młodych, zdolnych graczy do ogrywania się w seniorskim futbolu, Skóraś trafił do beniaminka Ekstraklasy Rakowa Częstochowa. Pod Jasną Górą zagrał zaledwie jedną rundę. Wystąpił w niej wówczas w siedemnastu spotkaniach, gdzie zdobył jednego gola. Po rundzie jesiennej Lech sprowadził go z powrotem do siebie, co okazało się dobrą decyzją, bowiem z sezonu na sezon Michał Skóraś był coraz ważniejszą postacią drużyny ze stolicy Wielkopolski.
Ostatnim wychowankiem Lecha, który trafił także do Rakowa, był Szymon Czyż. W jego przypadku nie było to bezpośrednie wypożyczenie, a przygodę w obu klubach dzieliło kilka lat. Czyż bowiem tylko szkolił się w akademii Lecha i nigdy nie zadebiutował w pierwszym zespole. Pod Jasną Górę trafił w styczniu 2022 roku, gdzie przeszedł z Warty Poznań. Z Rakowem Czyż świętował każde możliwe trofeum na krajowym podwórku - Mistrzostwo, Puchar oraz Superpuchar Polski. Obecnie gra w Widzewie Łódź.
W pewien sposób akademię Lecha Poznań, pierwszą drużynę Kolejorza oraz Raków Częstochowa łączy także Maciej Wilusz. W swojej karierze piłkarskiej grał on na pozycji obrońcy, a obecnie jest asystentem trenera w drużynie Lecha II Poznań.
Bramkarskie epizody poznańsko-częstochowskie
Raków Częstochowa oraz Lech Poznań łączą także postaci dwóch bramkarzy. Jeden z nich jest nawet członkiem obecnej kadry Kolejorza.
Mowa o Mateuszu Lisie. Obecny poznański numer "1" swego czasu był regularnie wypożyczany jako młody talent do różnych drużyn z niższych lig. W taki też sposób, w rundzie wiosennej sezonu 2016/2017, trafił do Rakowa Częstochowa, który wówczas grał w II lidze. Pod Jasną Górą Lis pozostał także na kolejne rozgrywki, w których ekipa z Częstochowy zdobyła mistrzostwo II ligi i awansowała szczebel wyżej. Lis w ekipie spod Jasnej Góry zagrał trzydzieści dwa mecze, w których zachował dziewięć czystych kont.
Drugim bramkarzem, który łączy Raków Częstochowa z Lechem Poznań, jest Dominik Holec. W obu drużynach słowacki bramkarz nie zrobił jednak zbyt dużej kariery, grając w nich zaledwie siedem meczów.
Komentarze (0)