Nowa drużyna piłkarza Lecha Poznań na dobrej drodze do sukcesu. Sytuacja gracza wciąż jednak rozczarowuje

Opublikowano:
Autor:

Nowa drużyna piłkarza Lecha Poznań na dobrej drodze do sukcesu. Sytuacja gracza wciąż jednak rozczarowuje - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Wychowanek Lecha Poznań może sobie nieco osłodzić nieudane wypożyczenie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaOstatnie wypożyczenia piłkarzy Lecha Poznań nie należą w większości przypadków do udanych. Piłkarze zaliczają spadki formy lub koniec końców nie utrzymują się w drużynie mistrzów Polski tak jak to było w przypadku Iana Hoffmanna. Obecna sytuacja jednego z wychowanków jest tego najlepszym przykładem. Mimo regresu, wypożyczony piłkarz ma dużą szansę wrócić do Poznania z cennym trofeum.
reklama

Nowy trener wskazał piłkarzowi miejsce w szeregu. Przełamania wciąż nie ma 

Filip Szymczak nadal nie odnotowuje postępów w trakcie swojej przygody w belgijskim klubie Charleroi i wciąż walczy o zaufanie nowego szkoleniowca Hansa Cornelisa. Następca Rika De Mila nie decyduje się na to, by dać mu jakąkolwiek szansę na grę w nowej drużynie. Wcześniej wychowanek Lecha Poznań wchodząc z ławki potrafił spędzać w poszczególnych meczach od 10 do ponad 20 minut. Raz zagrał pełną pierwszą połowę i sporadycznie wchodził na zaledwie kilka chwil w końcówkach. 

reklama

Jego licznik zatrzymał się na 11 spotkaniach, w których zebrał 191 minut. Poza tym Filip Szymczak nie odnotował żadnej znaczącej statystyki w ekipie Charleroi. Przyjście Hansa Cornelisa póki co nie wskazuje na to, że 23-letni zawodnik miałby jakkolwiek zyskać na znaczeniu, a fanów w tym przeświadczeniu utwierdziła decyzja o niewystawianiu Polaka w ostatnim wygranym starciu z Club Brugge. Charleroi pewnie pokonało go 2:0 w ramach rozgrywek Pucharu Belgii i tym samym awansowało do półfinału rozgrywek

Drużyna trenera Cornelisa zagwarantowało sobie zwycięstwo już w pierwszej połowie, a szkoleniowiec wykorzystał cztery z pięciu przysługujących mu zmian. Mimo to Szymczak nie otrzymał żadnej szansy na grę. Frustrację może pogłębiać fakt, iż w trakcie spotkania trener zdecydował się wymienić niemal wszystkich zawodników w formacji ofensywnej, a jednak piłkarz Kolejorza nie otrzymał swojej szansy. 

reklama

Statystyki mówią jasno: lepiej było zostać w Poznaniu

Piłkarz po spotkaniu naturalnie cieszył się z sukcesu swojej ekipy, co pokazywał na swoim Instagramie, ale jego wkład do osiągnięć drużyny na boisku w tych rozgrywkach jest bliski zera. W Pucharze Belgii zawodnik rozegrał zaledwie trzy minuty w pierwszej rundzie przeciwko ekipie Luttich. To rozczarowujący dorobek, tym bardziej, że ten turniej mógłby być dobrą okazją dla rozwoju piłkarza. 

Trener Hans Cornelis ma jednak swoich oczywistych faworytów do gry, a ich pozycja jest jak widać nienaruszalna. Warto przypomnieć, że Lech Poznań nie uratuje swojego gracza, skracając wypożyczenie. Zmiana barw klubowych na Charleroi jest póki co porażką z punktu widzenia rozwoju piłkarza, ale mimo wszystko ma on bardzo dużą szansę powrócić do Poznania z Pucharem Belgii.  

reklama

Przypomnijmy tylko, że jeszcze w tym sezonie Filip Szymczak w barwach Lecha Poznań zdołał odnotować dokładnie tyle samo występów, co w ekipie mistrzów Polski. Różnica w minutach jest jednak bardzo wyraźna - na 191 minut w Charleroi w Kolejorzu miał ich aż 448. Dodatkowo w Lechu dołożył gola i dwie asysty. Z pewnością nie na takie rezultaty liczyli włodarze mistrzów Polski.

Kolejna szansa na grę przed Szymczakiem pojawi się już 18 stycznia przeciwko Standardowi Liege. Charleroi zajmuje obecnie jedenaste miejsce w tabeli spośród 16. drużyn. Od strefy spadkowej dzielą ją zaledwie cztery oczka. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo