reklama

Piąty z rzędu domowy mecz Warty bez wygranej. "To Piast może mówić o niedosycie" WIDEO

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Klaudia Berda/wartapoznan.pl

Piąty z rzędu domowy mecz Warty bez wygranej. "To Piast może mówić o niedosycie" WIDEO - Zdjęcie główne

foto Klaudia Berda/wartapoznan.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Piłka nożna Piłkarze Warty Poznań nie przełamali passy meczów "u siebie" bez zwycięstwa. Kompletu punktów w roli gospodarza nie wywalczyli już piąty raz z rzędu, chociaż z przebiegu gry z Piastem Gliwice, remis trzeba docenić. I zrobił to trener Zielonych Dawid Szulczek.
reklama

Spotkanie rozpoczęło się dla piłkarzy Warty Poznań wyśmienicie. Już w 3. minucie, Kajetan Szmyt po indywidualnej akcji pokonał Frantiska Placha. Było to jego piąte trafienie w sezonie, Zieloni prowadzili. 1:0.

20 minut później goście wyrównali. Patryk Dziczek wstrzelił w pole karne piłkę wybitą po dośrodkowaniu. Jorge Felix miał wystarczająco dużo miejsca i zagrał przed bramkę, gdzie Michael Ameyaw z bliska kopnął do siatki na 1:1.

Do końca pierwszej połowy nic ciekawego na boisku się nie działo. Druga odsłona też nie była porywającym widowiskiem, ale zdecydowanie bardziej widoczni byli piłkarze Piasta Gliwice. Wystaczy wspomnieć, że strzelali na bramkę Jędrzeja Grobelnego aż 10 razy. Zieloni, w całym spotkaniu odnotowali jeden celny strzał. Był to strzał Szmyta z 3. minuty...

Byliśmy dzisiaj lepszym zespołem. Może początek był zły, ale od momentu wyrównania na 1:1 mieliśmy zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych. Co z tego, skoro wywalczyliśmy tylko punkt. Szanujemy go, chociaż Warta niczym nas dzisiaj nie zaskoczyła

- powiedział po meczu Patryk Dziczek z Piasta Gliwice.

To było dla nas trudny mecz. Wiemy, jak gra Piast Gliwice, który w większości spotkań tworzy więcej sytuacji i dobrze broni. Finalnie często remisuje, ale za to przejmuje inicjatywę. Myślę, że dzisiaj Piast też miał lekką przewagę. My przy większym szczęściu mogliśmy zrobić więcej, ale to Piast może mówić o niedosycie. W ostatnich trzech meczach zdobyliśmy pięć punktów i doceniamy ten dorobek. Teraz przygotowujemy się do dwóch kolejnych spotkań. Pierwszy z nich to mecz Fortuna Pucharu Polski w Brzegu, ale podejdziemy do niego jak do meczu ligowego, bo chcemy awansować. W kolejnym meczu, z Widzewem, będziemy natomiast osłabieni ze względu na żółte kartki. Zawodnicy, którzy czekają na szansę, będą mogli się wtedy zaprezentować

- skomentował Dawid Szulczek, trener Warty Poznań. 

WARTA POZNAŃ – PIAST GLIWICE 1:1 (1:1)

Gole: 1:0 Kajetan Szmyt (3'), 1:1 Michael Ameyaw (23')
Warta Poznań: Jędrzej Grobelny – Dimitris Stavropoulos, Dawid Szymonowicz (80. Wiktor Pleśnierowicz), Bogdan Tiru – Jakub Bartkowski (64. Filip Borowski), Mateusz Kupczak, Maciej Żurawski (64. Niilo Maenpaa), Konrad Matuszewski – Kajetan Szmyt (72. Tomas Prikryl), Miguel Luis – Marton Eppel (72. Dario Vizinger).

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama