Piłkarz Lecha Poznań walczy z trudnościami na boisku . Nad tym szczególnie będzie pracował!

Opublikowano:
Autor:

Piłkarz Lecha Poznań walczy z trudnościami na boisku . Nad tym szczególnie będzie pracował! - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Napastnik Lecha przetrwał trudny okres i jest pozytywnie nastawiony do rundy wiosennej.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPoczątek sezonu w wykonaniu drużyny Lecha Poznań uwypuklił duże problemy związane z przystosowaniem się nowych graczy do warunków panujących w drużynie mistrza Polski. Z czasem jednak niektóre nowe nabytki zaczęły przekonywać kibiców, co do swojej dyspozycji. Na dobrej drodze do wysokiej formy znajduje się obecnie Yannick Agnero, a o tym, co w szczególności pomaga mu w zwiększaniu szans na regularną grę od pierwszych minut opowiadał dla klubowych mediów.
reklama

Nowe środowisko i nowe trudności. "Nie wszystko szło po mojej myśli"

Wejście Yannicka Agnero do drużyny nie było łatwe. Zawodnik było mocno obciążony presją wielkich oczekiwań głównie ze względu na rekordową kwotę 2,3 miliona euro, jaką mistrzowie Polski za niego zapłacili. Jednak 22-latek początkowo mocno rozczarowywał, a do formy doszedł dopiero na przełomie listopada i grudnia wreszcie notując gole w barwach Kolejorza. Piłkarz zwrócił uwagę na to, że kluczowym aspektem w jego przypadku okazała się cierpliwość i nieustanna, ciężka praca. 

reklama

- Przychodząc zdawałem sobie sprawę z oczekiwań, jakie ludzie w klubie i dookoła ze mnie wiążą. Na początku nie wszystko szło po mojej myśli, ale z czasem coraz więcej rzeczy zaczęło się zazębiać. Ogromnie się cieszę, że jestem częścią tego zespołu, mam poczucie, że cały czas krok po kroku idę w odpowiednim kierunku - przekonuje Iworyjczyk.

Droga piłkarza do dobrej formy była tym trudniejsza, że musiał on przystosować się do zupełnie innego stylu gry, jaki prezentował Lech Poznań pod batutą trenera Nielsa Frederiksena. Jak podkreśla piłkarz, to było dla niego najważniejsze w kontekście przekonania nowego szkoleniowca do swoich umiejętności i wartości dla drużyny. Przypomnijmy, że w ostatnim sezonie zdobył pięć goli w lidze i jednego w Pucharze Szwecji. Jeszcze wcześniej na koncie miał ich w sumie cztery. Sezon temu do swojego dorobku w 19 meczach Allsvenskan dorzucił też trzy asysty.

reklama

- W Halmstad graliśmy bardziej bezpośrednio, tutaj to my posiadamy piłkę i dominujemy. To także jeden z powodów, dla których tu jestem, chciałem tego doświadczyć. W Szwecji często operowałem z przodu osamotniony, szukałem sobie miejsca także z boku boiska. Tutaj mam inne zadania, więcej czasu spędzam w polu karnym rywala, to mi odpowiada, ale też potrzeba było czasu, żeby przystosować się do szeregu elementów związanych z tego typu rolą.

Gra w Lechu Poznań wymaga od Yannicka Agnero większego altruizmu na boisku: dzielenia się piłką i operowania nią będąc ustawionym tyłem do bramki. Zawodnik przekonuje w wywiadzie dla klubowych mediów, że teraz po czasie dobrze adaptuje się do wizji trenera Nielsa Frederiksena. Zwraca także uwagę na czynniki, które otrzymał w Lechu, a jakie nie pojawiły się w jego poprzednim klubie.

reklama

- Pracowałem nad tym sporo, dążę do tego, by jak najczęściej dać opcję kolegom do zagrania, utrzymać się przy piłce i dobrze ją odegrać. Do tego dochodzi chociażby odpowiednie wyjście do dośrodkowań, to są takie sprawy, nad którymi w Halmstad trenerzy nie spędzali ze mną dużo czasu, bo po prostu rzadko używaliśmy tego typu rozwiązań. Tutaj tego jest więcej, podobnie jak wcięć za linię obrony czy kreowania przestrzeni dla kolegów z drużyny - wymienia Yannick Agnero.

Piłkarz Lecha na dobrej drodze do świetnej formy. "Dużo rozmawiam z trenerami"

Statystyki Iworyjczyka po rundzie jesiennej nie rzucają na kolana, aczkolwiek końcówka poprzedniego roku była w jego wykonaniu mocno na plus. Piłkarz wreszcie odzyskał skuteczność pod bramką i pozostaje pytanie czy zdobycze strzeleckie będą jego celem nadrzędnym również na wiosnę. Odpowiedź zawodnika może zaskoczyć.

reklama

- Kiedyś tak właśnie działałem, ale od pewnego czasu liczy się dla mnie bardziej coś innego. Gole mają być efektem dobrej pracy na codziennych treningach, na nich skupiam się równie mocno, co na meczach czy zdobywaniu bramek. Pierwsze pociągnie za sobą drugie, nie mam co do tego wątpliwości, to jest mój kierunek - podkreśla napastnik Lecha Poznań.

Mentalność byłego gracza Halmstads to w tym momencie jego duży atut. Pomimo tego, że w Lechu Poznań nie ma łatwo w walce o pierwszy skład, jego zaangażowanie wciąż stoi na najwyższym poziomie. Piłkarz przekonuje, że często rozmawia z trenerami na temat swojej dyspozycji i na bieżąco szuka elementów do poprawy. Po rundzie jesiennej i zaaklimatyzowaniu się w drużynie zdaje się wiedzieć, co jest teraz kluczowe do regularnej gry w wyjściowym składzie.

- Jako napastnik i człowiek zawsze będę wymagał od siebie więcej bramek. Dużo rozmawiam z trenerami o tym, na czym teraz powinienem się najmocniej skupić. Chodzi o dochodzenie do jak największej liczby sytuacji, bo wtedy będę strzelał kolejne gole i będę robił to częściej. One są pochodną moich działań na boisku, chociażby odpowiedniego poruszania się i innych zachowań, muszę nad nimi pracować - mówi Iworyjczyk.

Po tych wypowiedziach dla mediów klubowych kibice w teorii nie powinni się martwić o nastawienie zawodnika do gry. Tym bardziej, że gracz ten wspominał również o chwilach, gdy zdołał się odbudować po tym, gdy nabawił się bardzo poważnej kontuzji w młodzieżowej drużynie Nordsjaelland. Po półtora roku przerwy powrócił do gry już w Halmstads. Mimo trudności z powodu zwiększonej konkurencji w poprzednim klubie piłkarz bardzo doceniał ten aspekt. Teraz to samo ma miejsce w Kolejorzu, a Iworyjczyk jest pewien, że w tym roku sięgnie z nową ekipą przynajmniej po jedno z trzech trofeów.

- Pragnę wygrywać z Lechem trofea - uważam, że mamy ku temu niezłe widoki na wszystkich trzech frontach. Definitywnie stać nas na to, by podnieść co najmniej jeden puchar na koniec sezonu. Widziałem nagrania z fety mistrzowskiej sprzed roku i bardzo chciałbym tego doświadczyć na własnej skórze - dzieli się odczuciami Yannick Agnero.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo