Zmiany w organizacji przerw na reprezentacji. To pomoże klubom!
Na wstępie przypomnijmy, że tegoroczna, obecna przerwa reprezentacyjna odbywa się na zmienionych zasadach niż chociażby sezon temu. Wszystko to w związku z decyzją FIFA z 2023 roku, kiedy to postanowiono, że od sezonu 2026/27 nastąpi połączenie wrześniowego i październikowego okna reprezentacyjnego. W efekcie doprowadzono do tego, że zamiast trzech 9-dniowych przerw nastąpi jedna wynosząca 16 dni oraz druga, już listopadowa, pozostającą w niezmienionym kształcie.
Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że taka zmiana prowadzi do zmniejszenia czasu przebywania piłkarzy poza swoimi klubami do 25 dni zamiast poprzednich 27. Dodatkowo zawodnicy podróżujący między kontynentami odbędą po cztery loty samolotem zamiast poprzednich, wyczerpujących sześciu. Zakłada się, że w ten sposób ich zmęczenie w związku ze zmianami stref czasowych zostanie zredukowane, a efektem tego będzie bardziej jakościowa regeneracja i tym samym zapobieganie urazom.
Inną zaletą rozwiązania dotyczącego połączenia dwóch okien w jedno jest sprawienie, że zmagania klubowe staną się mniej "szarpane", co z pewnością jest bardzo dobrą wiadomością dla sztabów szkoleniowych. PZPN przypomina, że przed rokiem wrześniowe okno reprezentacyjne rozpoczynało się 1 września – po 7. kolejce naszej ligi, która ze względu na kończące sezon mistrzostwa świata – wystartowała o tydzień wcześniej niż obecnie.
Namnożenie się wszystkich tych wydarzeń prowadziło do tego, że między wrześniowym a październikowym oraz między październikowym a listopadowym oknem w Ekstraklasie rozegrywano wówczas po cztery kolejki. Teraz natomiast między dwoma jesiennymi oknami odbędzie się pięć serii gier. To powinno znacznie ułatwić drużynom planowanie, a także przyczynić się do lepszego zarządzania siłami swoich zawodników. Przedłużony pit-stop w rozgrywkach przyniesie też z pewnością więcej czasu na diagnozę problemów poszczególnych drużyn lub poprawę ich atutów
Mecze reprezentacji Polski dedykowane młodzieżowcom Lecha Poznań
Uwaga kibiców reprezentacji Polski będzie w najbliższych trzech tygodniach skoncentrowana przede wszystkim na Wojciechu Mońce, który wywalczył sobie niedawno debiutanckie powołanie do seniorskiej kadry. 19-latek dostąpił prawdziwego zaszczytu i tym samym zyska szanse na debiut w jednym z czterech meczów w ramach Ligi Narodów na poziomie B. Mowa tu o starciach z: Bośnią i Hercegowiną (25 września i 5 października), Szwecją (28 września) oraz Rumunią (2 października).
W meczach o stawkę zagra także Michał Gurgul. Lewy obrońca co prawda wciąż nie zyskał uznania w oczach Jana Urbana, ale i tak nie uniknie prestiżowej rywalizacji, której celem będzie przypieczętowanie udziału reprezentacji Polski w nadchodzących Mistrzostwach Europy U-21. Rywalami kadry Jerzego Brzęczka będą Szwedzi (30 września) oraz Włosi (5 października).
Biało-czerwoni są już praktycznie pewni gry na zbliżającym się turnieju. Zajmują pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 24 oczek, bowiem nie przegrali oni żadnego z ośmiu meczów. Obecnie mogą już tylko bronić pole position przed Włochami, którzy tracą do nich z drugiego miejsca ledwie trzy oczka. Jeżeli rywalom z Półwyspu Apenińskiego uda się strącić Polaków z pierwszej lokaty, podopieczni Jerzego Brzęczka będą musieli liczyć na kwalifikację z drugiej. Trzecie miejsce całkowicie eliminujące Polaków z Euro matematycznie nie wchodzi w grę.
W kontekście polskich zawodników Lecha Poznań, którzy zagrają dla reprezentacji należy także wyróżnić innych młodzieżowców, którzy swoją wartość udowadniali głównie w rezerwach. Swoje powołania, całkowicie zasłużenie, otrzymali Karol Delikat i Wojciech Szymczak. Na nich czekać będzie natomiast turniej towarzyski na Słowacji, który będzie ostatnim sprawdzianem przed drugą rundą kwalifikacji do przyszłorocznych mistrzostw Europy U-19. Biało-czerwoni zmierzą się w nim ze Szwajcarią (25 września), Słowacją (28 września) oraz Kazachstanem (1 października).
Angaż do reprezentacji Polski otrzymali także: Hubert Janszyka, Piotr Bartczak oraz Aleksander Klimkiewicz. Oni natomiast wezmą udział w meczach towarzyskich przeciwko Szwecji (3 października) i Urugwajowi (6 października). Spotkania te odbędą się w Hiszpanii, a poprzedzi je zgrupowanie, rozpoczynające się 22 września w Rącznej. Natomiast w zespole U-17 o Puchar Syrenki przeciwko Czechom (25 września), Irlandii (27 września) oraz Gruzji (30 września) wystąpią: Serafim Bakhno, Maciej Malecki i Aleks Olsztyn.
Walemark zachwyci formą także w kadrze Szwecji?
Creme de la creme powołań w Lechu Poznań to oczywiście wyróżnienia dla zagranicznych zawodników. Największa uwaga sympatyków Kolejorza w tym zakresie skupi się przede wszystkim na Patriku Walemarku, który po czterech latach nieobecności wraca do seniorskiej kadry Szwecji. Rewelacyjny gracz Kolejorza stoi przed wielką szansą na debiut w związku z fatalną kontuzją Anthony'ego Elangi.
Skrzydłowy ma szansę zagrać przeciwko Polsce 28 września o godzinie 20:45, ale też Rumunii (25 września, 5 października) oraz Bośni i Hercegowinie (2 października). Gwiazda Patrika Walemarka ma szansę nabrać jeszcze większego blasku, a sam zainteresowany TUTAJ opowiadał o swoich odczuciach w związku z ogromnym wyróżnieniem.
W latynoskim odpowiedniku Ligi Narodów pod sztandarem CONCACAF będzie natomiast występować Luis Palma. Skrzydłowy Lecha Poznań bez zaskoczenia, jako jeden z filarów swojego zespołu, otrzymał powołanie do reprezentacji Hondurasu przeciwko ekipom: Surinamu (26 września), Jamajki (29 września) i Martyniki (3 października). Kibice Kolejorza muszą mieć nadzieję, że tam piłkarz zrobi pierwszy poważny krok w stronę odzyskania zagubionej formy.
"Kolejny dzień w biurze" w swojej reprezentacji zaliczy też Daniel Håkans. Do tej pory wystąpił już 14 razy w kadrze seniorskiej i zgarnął cztery bramki wraz z jedną asystą. Teraz w europejskiej wersji Ligi Narodów stanie przed kolejną szansą na podreperowanie swojego bilansu. Rywalami Finów będą w najbliższym czasie: San Marino (29 września), Białoruś (29 września i 6 października) oraz Albania (3 października). Daniel Håkans to też stały bywalec w kadrze Finlandii, a jego brak w niej jest spowodowany w zasadzie tylko kontuzjami.
Komentarze (0)