Po zremisowanym rewanżowym spotkaniu IV rundy eliminacji Ligi Europy z FC Thun przed kamerami TVP Sport stanęli Gustav Berggren, Robert Gumny oraz Patrik Walemark. Zawodnicy Kolejorza zdradzili między innymi z kim chcieliby się zmierzyć w fazie ligowej Ligi Europy.
Gustav Berggren: "Potrzebuje trochę więcej czasu by zgrać się z kolegami"
Jako pierwszy do rozmowy z Pawłem Pyszkiewiczem stanął Gustav Berggren. Dla Szweda mecz z mistrzem Szwajcarii był pierwszym spotkaniem, w którym wystąpił od pierwszej minuty i był na boisku przez pełne dziewięćdziesiąt minut. Pomocnik przyznał jednak, że wciąż nie jest w optymalnej dyspozycji.
- To normalne, ponieważ nie miałem okresu przygotowawczego z drużyną. Przyjechałem dwa tygodnie temu, więc potrzebuję jeszcze trochę czasu, by zgrać się z kolegami. Najważniejsza jest jednak dobra postawa zespołu i to, że awansowaliśmy do fazy ligowej.
Berggren pytany był także o Raków Częstochowa, w którym grał, zanim przeniósł się do New York Red Bulls. Jego odpowiedź była jednak dość znacząca.
- Szczerze mówiąc, nie śledzę ich poczynań. Mamy swoje mecze i staram się na nich skupić, więc nie oglądałem jeszcze ich spotkań. Mam jednak nadal kontakt z kilkoma zawodnikami z Rakowa, ale to tyle - zaznaczył nowy nabytek Lecha.
Robert Gumny nie wie jak ma się cieszyć po golach
Kolejnym rozmówcą był Robert Gumny dla którego spotkanie z FC Thun było drugim z rzędu, w którym zdobył gola. Co ciekawe, prawy obrońca Kolejorza w ciągu dwóch meczów ze Szwajcarami strzelił dokładnie tyle samo goli, ile w trakcie pierwszego pobytu w Poznaniu, jak i w trakcie całej przygody z Augsburgiem w Bundeslidze.
- To zupełnie nowe uczucie, bo nigdy nie byłem w sytuacji, w której strzelam gola mecz po meczu. Muszę się do tego przyzwyczaić, bo jeszcze nie wiem, jak cieszyć się po golach, ponieważ wcześniej strzeliłem zaledwie kilka. Mam nadzieję, że kolejne gole będą wpadały, ale najważniejsze jest to, żeby drużyna awansowała i wygrywała mecze - podkreślił defensor mistrzów Polski.
Patrik Walemark i Robert Gumny chcieliby się zmierzyć z legendarnym zespołem
Paweł Pyszkiewicz zapytał także Roberta Gumnego o to, z kim chciałby się zmierzyć w fazie ligowej Ligi Europy. Strzelec gola w meczu z Thun wskazał zarówno zespół, który chciałby, żeby przyjechał do Poznania, jak i ten, którego chciałby uniknąć.
- Na pewno nie chciałbym Bayeru Leverkusen, bo z nimi grałem parę razy. Myślę, że Milan albo Juventus. Hiszpania także jest świetna. Każdy z tego pierwszego koszyka jest fantastyczny do grania, także nie możemy się doczekać.
Podobnego zdania jest Patrik Walemark, który również chciałby zmierzyć się z Rossoneri.
- Niech Milan przyjedzie do Poznania. To byłoby wspaniałe! - stwierdził szwedzki skrzydłowy, który bezsprzecznie był bohaterem dwumeczu z FC Thun.
Komentarze (0)