Powrót Walemarka przebiega zgodnie z planem
Patrik Walemark przez kilka ostatnich miesięcy zmagał się z kontuzją i dopiero w połowie grudnia powrócił do treningów z drużyną. Wprowadzanie zawodnika na pełne obciążenia wymaga jeszcze czasu, choć jak sam przyznaje - wszystko przebiega zgodnie z planem.
- Pierwszy tydzień upłynął zgodnie z planem, czuję się po nim dobrze, pozostaje mi się tylko z tego cieszyć - powiedział Patrik Walemark na oficjalnej stronie Lecha Poznań.
Skrzydłowy Kolejorza, który w ubiegłym sezonie znacząco przyczynił się do zdobycia mistrzostwa Polski, nie wystąpił w pierwszym sparingu podczas obozu przygotowawczego w Abu Zabi. Walemark mógł pojawić się na murawie na około kwadrans, jednak sztab szkoleniowy Lechitów postanowił prewencyjnie przesunąć jego występ na kolejny weekend.
- Wiedziałem od początku, że kiedy będą podwójne sesje treningowe na boisku, to w trakcie jednej z nich czeka mnie praca na siłowni. Czuję się dobrze, bo to były dobre dni - dodaje skrzydłowy Kolejorza.
Rywalizacja i gra zespołowa kluczowe w procesie powrotu
Walemark podkreśla, że rywalizacja jest elementem, którego najbardziej brakowało mu w trakcie powrotu do zdrowia i rehabilitacji. Jak możemy przeczytać na stronie Lecha Poznań, skrzydłowemu radość sprawia obecnie każda forma gry na treningach – zarówno sama rywalizacja, jak i małe turnieje organizowane podczas sesji treningowych.
- Tak, to jest ten czynnik, za którym bardzo tęskniłem, to jest numer jeden na liście rzeczy, których mi brakowało. Oczywiście, fajnie być też tutaj z całą drużyną, odbywać zajęcia, jadać razem posiłki i spędzać ze sobą czas - powiedział skrzydłowy Lecha Poznań na oficjalnej stronie Kolejorza.
Ponadto skrzydłowy ma wystąpić w jednym z dwóch ostatnich sparingów Lecha Poznań podczas obozu w Abu Zabi. Przypomnijmy, że podopieczni trenera Nielsa Frederiksena zmierzą się 24 stycznia z AGMK Olmaliq oraz FC Noah. W jednym z tych spotkań Patrik Walemark ma zagrać 20 minut.
- Jakość pozostała, chociaż jasne, zawsze w takich okolicznościach potrzebujesz się ponownie zaadaptować. Po kilku mocniejszych treningach w zeszłym tygodniu nogi były cięższe, ale mam pozytywne przeczucia co do przyszłości – zakończył Patrik Walemark.
Komentarze (0)