reklama
reklama

Przyzwoita gra nie dała nawet punktu. Bogdan Tiru po porażce z Jagiellonią "Jestem rozczarowany" WIDEO

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Jagiellonia Białystok/FB

Przyzwoita gra nie dała nawet punktu. Bogdan Tiru po porażce z Jagiellonią "Jestem rozczarowany" WIDEO - Zdjęcie główne

foto Jagiellonia Białystok/FB

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Piłka nożna Piłkarze Warty Poznań, chociaż zagrali dobre spotkanie, to nie w starciu z Jagiellonią Białystok nie wywalczyli nawet punktu. Przegrali z wiceliderem rozgrywek 1:2. Była to już piąta porażka w roli gospodarza w tym sezonie, przy zaledwie jednym zwycięstwie. We wtorek okazja do rewanżu, tyle, że na wyjeździe, a stawką będzie awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.
reklama

Gdy piłkarze Warty Poznań jako pierwsi tracą w meczu gola, rzadko to spotkanie wygrywają. Ta zasada niestety znów się potwierdziła. 

Zieloni przegrywali w Grodzisku z Jagiellonią już po 44 sekundach gry. Gol dość przypadkowy, bo po wyrzucie z autu piłka podskoczyła na murawie i minęła bramkarza Adriana Lisa. Przed pustą bramką znalazł się Kristoffer Hansen i skierował piłkę do bramki.

Podrażniło to podopiecznych Dawida Szulczka. Wysokim pressingiem zmuszali gości do błędów i przejmowali piłkę. Do tego odważnie grali w ataku, co w 31. minucie przyniosło efekt w postaci gola. Z rzutu rożnego dośrodkował Miguel Luis, bramkarz Jagiellonii źle „piąstkował” i z kilku metrów głową piłkę do bramki skierował Maciej Żurawski.

W drugiej połowy, do 67. minuty było optymistycznie, ale potem szczęście dopisywało już tylko piłkarzom z Białegostoku. Najpierw po błędzie Adriana Lisa czujny był Jose Naranjo, który strzałem pod poprzeczkę wyprowadził Jagiellonię na prowadzenie 2:1, a następnie Warta straciła jednego zawodnika. Za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Filip Borowski.  

Grająca z przewagą jednego piłkarza Jagiellonia grała bardzo pewnie, utrzymywała się przy piłce i nie pozwoliła Zielonym na doprowadzenie do remisu.

To był dobry mecz w naszym wykonaniu, zwłaszcza w pierwszej połowie. Po pechowej stracie gole na samym początku potrafiliśmy sie podnieść. Stwarzaliśmy sytuacjęi odrobiliśmy starty. Kluczowym momentem była czerwona kartka. Straciliśmy gola i trudno w osłabieniu było odrobić starty, dlatego jestem rozczarowany tą porażką

- powiedział Bogdan Tiru, piłkarz Warty Poznań. 

Było wiele pechowych momentów, piłka niefortunnie podbiła się przy golu i wydaje mi się, że czerwonej kartki też dało się uniknąć. Musimy zrewanżować się we wtorek, a później szukać punktów w dwóch wyjazdowych spotkaniach, bo nie wyobrażam sobie, że skończymy rundę z takim dorobkiem punktowy, jak teraz

- przyznał Dawid Szulczek, trener Warty. 

Warta Poznań - Jagiellonia Białystok 1:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Kristoffer Hansen (1), 1:1 Maciej Żurawski (32-głową), 1:2 Jose Naranjo (66).

Warta Poznań: Adrian Lis - Dimitris Stavropoulos (68. Wiktor Pleśnierowicz), Mateusz Kupczak, Bogdan Tiru - Filip Borowski, Miguel Luis (68. Jakub Kiełb), Maciej Żurawski (68. Niilo Maenpaa), Konrad Matuszewski - Tomas Prikryl (68. Stefan Savic), Dario Vizinger (68. Marton Eppel), Kajetan Szmyt.

Jagiellonia Białystok: Zlatan Alomerovic - Michal Sacek, Mateusz Skrzypczak, Adrian Dieguez, Bartłomiej Wdowik - Dominik Marczuk (65. Tomasz Kupisz), Taras Romanczuk, Jose Naranjo, Nene, Kristoffer Hansen - Jesus Imaz.(PAP)

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama