reklama

Skandaliczny proceder w Akademii Lecha Poznań! Pracownik sztabu nagrywał zawodników w intymnych sytuacjach

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Skandaliczny proceder w Akademii Lecha Poznań! Pracownik sztabu nagrywał zawodników w intymnych sytuacjach - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Młodzi piłkarze sami zareagowali na skandaliczną postawę analityka zespołu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJeden z analityków w sztabie Akademii Lecha Poznań został zatrzymany przez policję. Według doniesień piłkarzy, miał nagrywać ich potajemnie w szatni oraz pod prysznicem. Klub natychmiast podjął decyzję o rozwiązaniu umowy z trenerem, a mężczyzną zajęły się już organy ścigania.
reklama

Kulisy całej sprawy opublikowali w czwartkowe popołudnie Szymon Janczyk z Weszło oraz Maksymilian Dyśko z TVP Sport. Według ustaleń dziennikarzy, do skandalicznej sytuacji doszło po zakończeniu meczu Centralnej Ligi Juniorów do lat 19, gdy Lech Poznań podejmował na wyjeździe Miedź Legnicę.

Jeden z piłkarzy zauważył, że członek sztabu szkoleniowego korzysta z telefonu komórkowego w intymnych dla piłkarzy sytuacjach - w trakcie przebierania się w szatni oraz pod prysznicem. Natychmiast poinformowano o tym pierwszego trenera. Klub dbając o dobro swoich zawodników, nie zwlekał z podjęciem konkretnych decyzji. Dyrekcja Akademii Lecha Poznań zgłosiła sprawę na Komisariacie Policji we Wronkach. Następnego dnia mężczyznę zatrzymano.

- Po uzyskaniu pierwszych sygnałów o zachowaniu naruszającym prywatność zawodników dyrekcja Akademii natychmiast podjęła szereg działań zgodnych z obowiązującymi procedurami. Osoba, której sprawa dotyczy, została natychmiast odsunięta od wszelkich obowiązków, a następnie rozwiązano z nią współpracę. Sprawa została również niezwłocznie przekazana odpowiednim organom, które prowadzą obecnie postępowanie wyjaśniające - oznajmił w rozmowie z TVP Sport Marcin Wróbel, dyrektor akademii.

reklama

Policja zabezpieczyła sprzęt elektroniczny oraz całą jego zawartość. Komenda Powiatowa w Szamotułach przekazała, że cała sprawa analizowana jest pod kątem przestępstwa z art. 191a Kodeksu Karnego, które dotyczy naruszenia intymności seksualnej poprzez bezprawne utrwalanie lub rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnych bez jej zgody.

Maciej P. przyznał się do zarzucanych mu czynów. W tym momencie grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Według ustaleń, skandaliczny proceder mógł trwać od kilku miesięcy. Analityk zajmował się także innymi zespołami, a co za tym idzie, materiały w jego telefonie miały dotyczyć również zawodników zespołów rezerw oraz młodszych grup szkoleniowych. Nieoficjalnie podano, że zarejestrowane treści mogły być przekazywane nawet osobom trzecim.

reklama

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo