Lech nie zgadza się z decyzją arbitra
Nie milkną echa wydarzeń sobotniego wieczoru, gdy Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Widzewem Łódź 1:2. Mistrzowie Polski postanowili złożyć odwołanie do Komisji Ligi w sprawie decyzji sędziego Szymona Marciniaka. Chodzi o żółtą kartkę pokazaną w tym meczu Pablo Rodriguezowi.
Hiszpan rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, na boisku pojawił się w 58. minucie zmieniając strzelca gola, Gisliego Thordarsona. W końcówce spotkania Rodriguez ruszył indywidualnie wzdłuż pola karnego, chcąc wrzucić piłkę w szesnastkę. Podążał za nim zawodnik Widzewa, Mariusz Fornalczyk, który jako pierwszy wykonał ruch w celu zablokowania pomocnika. Gracz Lecha zdążył kopnąć piłkę, upadł na murawę i jednocześnie trącił wpadającego w niego Fornalczyka. Sędzia zinterpretował to jako faul w ataku i podyktował rzut wolny dla gospodarzy, pokazując środkowemu pomocnikowi żółty kartonik.
Dla Hiszpana była to już czwarta żółta kartka w sezonie, a to oznacza, że w tym momencie musi pauzować w najbliższej kolejce. Dla "Kolejorza" to arcyważne spotkanie z liderem PKO Ekstraklasy, Zagłębiem Lubin, które zaplanowano na najbliższą niedzielę 15 marca o godz. 14:45.
Brak Rodrigueza w składzie mistrzów Polski to także spora strata dla trenera Nielsa Frederiksena, zważając na to, że pomocnik w ostatnich tygodniach prezentował się bardzo solidnie. Po zawieszeniu za kartki wróci już Antoni Kozubal, ale do gry nie są gotowi jeszcze Filip Jagiełło, czy Radosław Murawski. Szkoleniowiec Lecha ma wciąż ograniczone możliwości wyboru.
Sprawa wciąż pozostaje otwarta
Ostateczną decyzję w sprawie Pablo Rodrigueza może podjąć jeszcze Komisja Ligi, do której trafił już wniosek o anulowanie kartki. Komisja zbiera się w najbliższą środę 11 marca i wtedy będzie już wiadomo, czy 24-latek może pojechać z drużyną do Lubina. Aktualnie może być pewny udziału w spotkaniu z Szachtarem Donieck w 1/8 finału Ligi Konferencji.
Jeśli kartkę uda się anulować, Hiszpan ponownie dołączy do grona zagrożonych takim zawieszeniem w lidze. Aktualnie po trzy żółte kartki mają na koncie jeszcze Luis Palma, Robert Gumny, Ali Gholizadeh oraz Joao Moutinho.
Komentarze (0)