Ten aspekt sprawia działaczom Lecha Poznań najwięcej problemów przy transferach! Szef skautingu wskazał pole do poprawy

Opublikowano:
Autor:

Ten aspekt sprawia działaczom Lecha Poznań najwięcej problemów przy transferach! Szef skautingu wskazał pole do poprawy - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Skauting Lecha prężnie się rozwija, ale wciąż istnieją elementy do poprawy.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaDo końca zimowego okna transferowego pozostał nieco ponad niż miesiąc, a działacze Lecha Poznań wciąż aktywnie poszukują zawodnika gotowego wzmocnić rywalizację na pozycji "szóstki". Jak mistrzowie Polski zwiększają szansę na pozyskanie najbardziej jakościowych zawodników do drużyny? O tym w rozmowie z Mateuszem Janiakiem dla "Przeglądu Sportowego" opowiedział szef skautingu Lecha Poznań - Jacek Terpiłowski.
reklama

Lech prężnie rozwija się w nowym kierunku. Ten aspekt staje się decydujący!

Mateusz Janiak w rozmowie z szefem skautingu Lecha Poznań - Jackiem Terpiłowskim - zwrócił w szczególności uwagę na to, że po sezonie 2022/23 zaczęto mocno koncentrować się na badaniu motoryki potencjalnych celów transferowych klubu. Działacz Lecha to potwierdził, wskazując równocześnie powody, dla których fizyczność piłkarzy stała się jednym z kluczowych elementów skautingu i w jaki sposób weryfikowane są ich możliwości w tym zakresie. 

reklama

- W tamtym czasie zaczęło nam się rzucać w oczy, że zespoły Ekstraklasy odstają od kontynentalnych średniaków — Crvenej Zvezdy Belgrad, KRC Genk czy Slavii Praga — właśnie pod względem motorycznym. Wtedy zdecydowaliśmy się ruszyć w tym kierunku, nawiązaliśmy współpracę z platformą SkillCorner — początkowo śledziliśmy 10, a obecnie już 15 lig w Europie — i dział naukowy stworzył KPI, o których wspomniałem. Aktualnie nie ma szans, by dołączył do nas piłkarz, jeśli nie spełnia w minimum 75 proc. wytycznych. Szczególnie tych biegowych, bo czasem piłkarskie mogą być niższe z jakichś powodów - podkreśla Jacek Terpiłowski, szef skautingu Lecha Poznań.

Koncentracja klubu na aspektach fizycznych idzie w parze z filozofią trenerską Nielsa Frederiksena, gdzie motoryka pełni fundamentalne znaczenie. W związku z tym współpraca na linii działacze-sztab szkoleniowy mocno się zacieśniła. Jacek Terpiłowski podkreślił istotę potrzeb szkoleniowca oraz jego zdanie w kontekście sprowadzania nowych zawodników na Bułgarską.

reklama

- Trener wykorzystuje różne dane, a już przed podjęciem decyzji o zielonym świetle na transfer chce je dokładnie przestudiować, by mieć jak najszerszy obraz przy wydawaniu opinii. Czasem dopytywał, co z czego wynikało, jeśli chodzi o osiągi biegowe, by mieć pewność, że będzie pasował do naszego stylu i po prostu wytrzyma naszą intensywność. Liczby rozjaśniają perspektywę i dzięki nim obraz piłkarza staje się bardziej czytelny. Dlatego pod tym względem analizujemy również takich, których obserwowaliśmy w przeszłości i wydaliśmy pozytywną rekomendację - relacjonuje szef skautingu w rozmowie dla "Przeglądu Sportowego".

Jak weryfikować zawodników ze zróżnicowanych lig?

Nieoczywistym przykładem zawodnika, który trafił do mistrzów Polski właśnie ze względu na te obiecujące wyniki fizyczne był Mateusz Skrzypczak. Szef skautingu w rozmowie dla "Przeglądu Sportowego" podkreślał, że gracz ten mieścił się w ustalonych widełkach motorycznych, a dodatkowo podczas obserwacji wideo działacze klubowi widzieli, że np. w trakcie występów w Jagiellonii Białystok bardzo dobrze reagował na tzw. "piłki otwarte".  Poruszał się w taki sposób, że minimalizował podania za własne plecy, nie musząc się ścigać z przeciwnikami.

reklama

Aspekt fizyczny stał się na tyle newralgiczną kwestią dla przedstawicieli działu sportowego Lecha Poznań, że niejednokrotnie w przeszłości zdarzało się, że rezygnowano z jakościowych graczy między innymi właśnie ze względu na ich niekorzystne wtedy dane fizyczne. Wybory takie jak między Leo Bengtssonem, a Kristofferem Velde były szczególnie trudne, ale Jacek Terpiłowski niezłomnie wierzy w opłacalność klubowej polityki.

- Wierzymy, że konsekwencja we wdrażaniu naszej strategii długoterminowo powinna przynieść efekty. Mamy świadomość, że czasem trafi się piłkarz ze średnią motoryką, który zrobi furorę w Ekstraklasie, to nieuniknione, ale globalnie jednak intensywność robi różnicę na poziomie europejskim i dlatego trzymamy się konkretnych widełek - zwraca uwagę działacz.

reklama

Szef skautingu naturalnie zwraca także uwagę na to, że trzeba przy wyborach danych zawodników patrzeć również na kontekst w kwestii ich wyników. Porównując ze sobą zawodników z różnych krajów skauci zwracają uwagę na styl gry danej drużyny czy specyfikę danej ligi. Szukają oni zawodników, którzy występują w rozgrywkach, gdzie intensywność gry nie jest gorsza od tej w Polsce. 

- Staramy się ograniczać analizy do średniej ligowej (...) Ważne, by w obszarze jednych rozgrywek piłkarz spełniał konkretne kryteria, bo porównywanie osiągów ze słabszych z tymi mocniejszymi zaburzy obraz. Wiadomo, że np. łatwiej zdobywać bramki czy notować odbiory w Słowenii niż w Belgii - argumentował Jacek Terpiłowski dla "Przeglądu Sportowego".

Szef skautingu wskazuje na największe wyzwanie w pracy nad transferami

Jacek Terpiłowski w rozmowie z Mateuszem Janiakiem zwrócił także uwagę na inny newralgiczny element, który wymaga dużego wysiłku przy przeprowadzaniu transferów. Chodzi mianowicie o wywiad środowiskowy w kontekście potencjalnego nowego nabytku. Pod uwagę brane są różne opinie dotyczące piłkarza, które jak wiadomo wcale nie muszą się potwierdzić w nowym klubie.

- Wywiad środowiskowy pozostaje wyzwaniem. Naturalnie w tym aspekcie również się rozwijamy, zyskujemy coraz szersze kontakty i możemy weryfikować opinie w coraz szerszych kręgach, np. zebrać osiem, a nie tylko dwie, ale to zawsze subiektywne opinie, bardzo uzależnione od okoliczności. Np. gdyby zapytać o Joao Amarala trenerów Johna van den Broma i Macieja Skorżę, to najpewniej mieliby dwie skrajnie różne. U jednego się nie sprawdził, drugiemu pomógł zdobyć mistrzostwo. Natomiast są takie hasła, które zapalają w klubie czerwone lampki - informuje szef skautingu Lecha Poznań.

Działacz Kolejorza zdradził, że jednym z takich haseł jest to, że zawodnik "potrzebuje zaufania od trenera". Jacek Terpiłowski wskazał również na problematyczność social-mediów, które również mogą wprowadzać w błąd w kontekście profilu psychologicznego zawodnika. Oczywistych rozwiązań w kontekście odpowiedniego dobru piłkarzy w tym zakresie jest jak na lekarstwo w związku z czym szef skautingu podkreślał, że ten aspekt ich pracy wymaga szczególnego dopracowania

- Na pewne publikacje można zawsze patrzeć dwojako — albo ktoś jest arogancki i rozwali szatnię, albo może jest liderem, silną osobowością? Bardzo trudno to wyważyć. W wysyłanie testów psychologicznych do piłkarzy nie wierzymy, jako że nigdy nie wiadomo, kto to tak naprawdę wypełnia. Dlatego uważam, że tę sferę jeszcze mocniej musimy dopracować - zwraca uwagę Jacek Terpiłowski w rozmowie dla "Przeglądu Sportowego".

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo