O sprawie zatrzymań kibiców Lecha Poznań zrobiło się wyjątkowo głośno w środowy wieczór, kiedy to w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się informacje o wzmożonej kontroli policji na lotnisku w Turku - głównym w zachodniej części Finlandii. Na grupie kibiców Kolejorza można było przeczytać post, potwierdzający, że część kibiców nie została wpuszczona do tego kraju i tym samym nie będzie miała szansy oglądać na żywo czwartkowego meczu Ligi Konferencji przeciwko ekipie KuPS.
W środowy wieczór brakowało oficjalnych informacji ze strony fińskiej policji w kwestii tego, jakie powody decydowały o takiej, a nie innej selekcji fanów. "Głos Wielkopolski" uzyskał jednak w tej sprawie potrzebne dane i przytoczył wypowiedź Centralnego Wydziału Policji Finlandii, jaką otrzymał w korespondencji mailowej.
- Wspomniane zatrzymania zostały dokonane w celu ustalenia, czy spełnione są warunki wjazdu do kraju. Jeżeli spełnione są prawne warunki określone dla wjazdu do kraju, osoby te mogą kontynuować podróż, a ich udział w wieczornym meczu jest oczywiście możliwy. Jeżeli natomiast na podstawie ogólnej oceny danej osoby dokonanej przez organ zostanie uznane, że stanowi ona zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa (na przykład poprzez przynależność do zidentyfikowanej grupy kibiców podwyższonego ryzyka), osoba ta zostanie zawrócona z Finlandii do swojego kraju ojczystego - cytuje treść komunikatu mailowego "Głos Wielkopolski".
Fińskie służby mają jasno sprecyzowane warunki wjazdu obcokrajowców, o czym ich przedstawiciele przypomnieli w rozmowie z wymienionym wyżej portalem. Mówi o tym wyraźnie ustawa o cudzoziemcach, rozdział 10, sekcja 156 - porządek publiczny i bezpieczeństwo. Monika Wantoła na portalu "X" relacjonowała wczoraj wieczorem, że sprawdzany był każdy kibic Lecha Poznań. Funkcjonariusze byli przygotowani i wszystko weryfikowali, posiadając listę osób. Przytaczała ona słowa jednego z kibiców mówiące o tym, że nazwiska miały być ponoć spisane odręcznie na kartce z zeszytu.
- Warunkiem wjazdu i pobytu obywatela Unii oraz członka jego rodziny w kraju jest to, aby nie byli oni uznani za zagrożenie dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego. Odmowa wjazdu i wydalenie z kraju z powodów związanych z porządkiem publicznym lub bezpieczeństwem publicznym muszą opierać się wyłącznie na indywidualnym zachowaniu danej osoby, a same wcześniejsze wyroki skazujące nie mogą stanowić jedynej podstawy decyzji. Zachowanie danej osoby musi stanowić rzeczywiste, bezpośrednie i wystarczająco poważne zagrożenie dla któregoś z podstawowych interesów społeczeństwa. Uzasadnienia niezwiązane z konkretnym przypadkiem lub wynikające z uogólnień nie są dopuszczalne.
Jak podał wczoraj na swoim profilu na portalu "X" Dawid Dobrasz, do Finlandii za drużyną Lecha Poznań przyleciało około 260 kibiców Kolejorza, a na lotnisku w Turku bez podania powodów zatrzymano około 15 osób. Pozostali kibice czekali na rozwój wydarzeń i kontakt z konsulem. Dziś po południu natomiast podał, że dziewięć osób pod eskortą policji wróci do Polski, ale kilku kibiców wypuszczono.
Monika Wantoła pisała wczoraj na portalu "X", że część kibiców Lecha Poznań była natomiast od razu zawracana do samolotu lecącego do naszego kraju, a jeszcze inni mieli wrócić dopiero dzisiaj. Część kibiców ponoć zostanie przetrzymywana aż do piątku.
Lech Poznań rozegra swój mecz dzisiaj o godzinie 18:45. Następnie, od razu po zakończeniu meczu, drużyna Nielsa Frederiksena rozpocznie swoją podróż powrotną. Więcej o planie mistrzów Polski na najbliższe dni pisaliśmy TUTAJ.
Komentarze (0)